-
Postów
11 506 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
28
Treść opublikowana przez Marek.zak1
-
Czarne Kruki
Marek.zak1 odpowiedział(a) na Tectosmith utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Fundamentalne pytania, na które nikt nie zna odpowiedzi. Jedni wierzą w Boga, inni, że nie ma nic, jeszcze inni, że będąc biednymi po tamtej stronie będzie lżej, a jeszcze inni, że odwrotnie. Pozdrawiam -
Ten nieznośny papier
Marek.zak1 odpowiedział(a) na Wędrowiec.1984 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Jacek_Suchowicz Wiem, a sam mam dom drewniany, a w nim meble, i wszyscy wiedzą, że się z drzew robi, , natomiast nie wszyscy, ze produkcja papieru, oprócz drzew, jako głównego surowca, wymaga także ogromnych ilości chemikaliów i produkuje wiele ścieków, więc warto ten papier oszczędzać. Nie są to puste hasła, tylko sugestia człowieka, który zawodowo współpracował z papierniami i coś wie w temacie. Pozdrawiam. P.S. Skończyłem tez podyplomowe studia z ochrony środowiska na SGGW - AR. -
Ten nieznośny papier
Marek.zak1 odpowiedział(a) na Wędrowiec.1984 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Fajny sonet na temat, który do głowy nigdy by mi nie wpadł. Jeszcze refleksja z pracy zawodowej. A ja, jak widzę papier, to krew mnie zalewa, bo wciąż widzą, ścinane do produkcji, drzewa. ale też wybielacze, bo musi być biały, a ścieki zasolone, też kłopot niemały. Pozdrawiam -
Czy lżej, nie wiadomo, bo szukanie kogoś nowego zajmuje dużo czasu, a życie samemu nie każdemu pomaga w lotach..
-
Tak, tutaj tylko ledwo widoczne ślady, a tylko uczestnicy wiedzą, jak było, czy dlaczego nie było. Pozdrawiam.
-
Przebodźcowanie
Marek.zak1 odpowiedział(a) na Wędrowiec.1984 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Co do czasowników, cztery w III wersie nadają przyspieszenia, no bo jak jedzie karetka, trzeba jechać szybko. Moim zdaniem spełniają rolę i podkreślają tytułowe przebodźcowanie. Pozdrawiam. -
Piekło kierowców*
Marek.zak1 odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
W Szwajcarii z którą byłem związany zawodowo już dawno, na dzień dobry powiedziano mi, że jak nawiążę kontakt wzrokowy z pieszym, czy on ze mną, zbliżającym się do przejścia, mam się zatrzymać, a jak nie to... i tu nastąpiło wymienianie konsekwencji. Od tej pory zawsze to robię, gdzie bym się nie znalazł. Pozdrawiam -
Na łkanie jestem odporna
Marek.zak1 odpowiedział(a) na Ewelina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ta kołdra milczenia i bezchęć na nas oboje są świetne i oddają wszystko. Pozdrawiam -
Przebodźcowanie
Marek.zak1 odpowiedział(a) na Wędrowiec.1984 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Kolejny fajny sonet, to przebodźcowanie bywa groźne, bo real, net, media i wszyscy bombardują oczy i inne zmysły, w tym układ nerwowy po całości. Mój znajomy, który też w nocy słuchał radia, popadł w jakiś dziwny stan, coś między depresją i nerwicą, więc trzeba uważać. Pozdrawiam. . -
Wysokich lotów:)
-
@staszeko Może lepiej żałować, że coś było,. niż, że nie było. Lajki na fejsie od dawnych znajomych niosą ze sobą wiele tajemnic:). Pozdrawiam.
-
Było, czy być mogło między nami, niech pozostanie między lajkami.
-
@Wędrowiec.1984 Dzięki, pamiętam ten sonet i chciałem napisać coś w tym stylu, przypominające te straszne wydarzenia. Pozdrawiam.
-
W takim dniu jak dzisiaj, w blasku słońca, ten spontaniczny i oryginalny wierszyk brzmi szczególnie uroczo:). Pozdrawiam serdecznie.
-
Co widzą lustra, gdy widzą siebie
Marek.zak1 odpowiedział(a) na error_erros utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Lustra odbijają obraz, więc powinny widzieć siebie nawzajem, ale w poezji może być zupełnie inaczej. Pozdrawiam -
Jak zwala z nóg, to kusi przekroczyć ten próg. Głos natury. Pozdrawiam.
-
Posłuchał rady Maksa Paradysa z Seksmisji: Idźmy na wschód, tam musi być jakaś cywilizacja:). Pozdrawiam
-
Ja lalka a ty książę
Marek.zak1 odpowiedział(a) na Ewelina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziewczyny chcą mieć księcia, ale jak się uda, u niejednej oczy pełne łez. Pozdrawiam -
@zetjot Bardzo dziękuję za wszelkie uwagi, dzięki którym mogę pisać lepiej. W.W. uwagę zastosowałem. Co do uwagi do treści, ze jest to "insza inszość" jej nie rozumiem. Pozdrawiam
-
Już sześć tygodni w bunkrze, może nam się uda, może nas nie wytropią niemieckie wilczury, za chwilę granat mogą wrzucić na nas z góry, i się skończy naszego przetrwania ułuda. Wiele metrów pod ziemią, jest nas tu trzydziestu, wiemy, że nas szukają, często słychać strzały, a inne grupy, które w głębi się chowały, były zdradzane dźwiękiem jednego szelestu. Na nic już nie czekamy, wiemy, co się stanie, dzieci, które płakały, trzeba było zabić. Słychać, że nas szukają, są tak opętani, że zrobią wszystko, żeby resztę stąd wywabić. Już jesteśmy w tym bunkrze długich sześć tygodni, my, ginący świadkowie jednej z ludzkich zbrodni. W osiemdziesiąta rocznicę wybuchu powstania w Getcie w Warszawie.
-
Podoba mi się, refleksja, nieuchronność przemijania, do tego piękne zdjęcie. Pozdrawiam
-
Dyskretna propozycja na łonie natury.
Marek.zak1 opublikował(a) utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
-Popatrz, bzy, kanie. -Nie jestem na nie. -
Widzę to inaczej, podobnie do zachęcania do kąpieli bez umiejętności pływania. Kompromitacja lub utonięcie.
-
Jak odpowiedziałeś na to pytanie, teraz tylko czekać. Pozdrawiam.
-
Krótko i prawdziwie. Pozdrawiam