Wiatr
i z hukiem wali w gradowe strugi, i deszczu liże stopy,
to miałam na myśli /widziałam,
przez sito czasu pomiędzy palcami / chodzi mi o to, że to co dobre, piękne, smutne, nieprzyjemne- wszystko przeleciało pomiędzy palcami, a na sicie czasu dalej jest człowiek, a chwile przeleciały. Tak to rozumiem, ale można oczywiście zapisać inaczej, jeszcze pomyślę.
Bardzo dziękuję za wnikliwą analizę, ostatnia propozycja super trafna.
pozdrawiam :)