-
Postów
7 981 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
126
Treść opublikowana przez Maria_M
-
Pochwała waz greckich
Maria_M odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jak piszesz Królowo Marysieńko, to możesz pić dalej ha, ha, ha :) -
Gwałt w biały dzień, czyli skąd się biorą takie określenia?
Maria_M odpowiedział(a) na jan_komułzykant utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
Myślę, że do skonsumowania czyli gwałtu nioski nie doszło ??? Kogut zasługuje na niedzielny obiad, a myszołów na myszkę. Byłam, czytałam, Gratuluję debiutu :) -
gęste leszczyny o jesiennej porze porosły w kępy poplątanych wstążek na brzegach krętej Topóleckiej drogi chcę spotkać spokój idę myślę zdążę mijam łopiany i wysokie osty zwiędłych badyli sterczy sucha wiecha wiatr muska pieści lub kruszy urywa złamane kolce z babim latem miesza krzak dzikiej róży w tym roku obrodził ugiął gałęzie pod naporem głogu krwistą czerwienią pomalował trawy obraz korali zabieram do domu chłonę powietrze każdą cząstką ciała ono rozpierzchłe zapachem i pyłem rozwiewa włosy nawilża jesienią lekko się wznoszę frunę jak motyle i jeszcze chwila a nie czuję gruntu ziołowa ścieżka została na dole kroczę w przestrzeni międzyplanetarnej ciszę dotykam i spokoju wołam nagle dostrzegam obłok lazurowy który dryfuje nagrania wachlarzem pogodę ducha przelewa do głowy harmonią kreśli serca korytarze 20.10.2018r.
-
Pochwała waz greckich
Maria_M odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Masz duży dar i potencjał. Duży zasób słownictwa i to fachowego, tu akurat nazewnictwa związanego z antycznymi wazami. Gratuluję pomysłu:) -
Dziękuję, to dla mnie duży komplement:) Pozdrawiam
-
Mia cara
Maria_M odpowiedział(a) na muchadoaboutfrogs utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Podpisuję się pod komentarzem @WarszawiAnka, urokliwy, romantyczny moment, może trzy zatrzymane w kadrze. Plus za niespotykaną, acz ciekawą rytmikę:) -
Widzisz jak u nas wesoło, musisz częściej zaglądać ha, ha, ha Teraz nie mam czasu, ale jak wrócę do domu, postaram się obalić mit urokliwych, pulchnych, beznamiętnym aniołków krążących w obiegu ludzkich zniekształconych wyobrażeń wypracowanych pędzlem malowideł sakralnych. Przecież aniołowie to posłańcy Boga wykonujący przeróźne zadania. Na razie Tomaszu :)
-
@iwonaroma pięknie dziękuję:) ślę uśmiech.
-
Bardzo Ci Duszko dziękuję:) Zawsze staram się wierszem opowiedzieć jakąś historię. Karmienie opisami zmysłów - pięknie powiedziałaś. Pozdrawiam serdecznie :)
-
Podoba mi się Twoje stwierdzenie. Bardzo. :))
-
O, właśnie. Ale jednak masz w sobie to, coś emocjonalne.
-
Droga @Alicja_Wysocka przepięknie Ci dziękuję:) Jesteś dla mnie wyznacznikiem dobrych wierszy. Serdeczności :)
-
Oswiadczenie Oświadczam wszem i wobec, że po błyskawicznym pomyślunku odstępuję od kaliny i wszystkiego, co z nią związane, a anioł aniołem, nie lichem zostanie, bez czerwonych ogników w oczach.
-
Jesteś spostrzegawczy. A ja „postrzelona”. Zmieniłam
-
Anioł, to rodzaj męski, nigdy nie wdziałeś faceta z czerwonymi oczami?
-
Super, jak zawsze u Ciebie, a piosenka przecudna. A niewinny, leciutki wulgaryzm znaczy tylko tyle, co zlepek czterech głosek ha,ha,ha Jesteś nieobliczalny w pomysłach :)
-
Przecież podpalił las, musiał mieć coś czerwonego :)))) ?
-
Dobre ha, ha, ha :)
-
https://www.deviantart.com/sayastarshine/art/Autumn-Angel-66830612 mój anioł jest ładniejszy :)
-
Co to za link, do czego? Bo nie kumam ha, ha, ha
-
Bez przesady, żyję w środku rezerwatu, to nie ma co się dziwić :) Niedługo całkiem zdziczeję :)) Dziękuję za dobre słowo☺️
-
Owoce, jagody- chodziło mi przede wszystkim o kolor. Mówisz, że kalinowousty? No to może błękitnooki
-
Kalinowy, kalnowooki. Tak sobie wymyśliłam na potrzeby wiersza. Neologizm.
-
Tak. Od drzewa kalina, ma czerwone jagody, zrywane po pierwszych przymrozkach, zasypywanew w słoju cukrem, dają aromatyczny sok bardzo skuteczny na kaszel i przeziębienia. Anioł o oczach koloru owoców kaliny. Anioł podpalacz.
-
wiara w anioły napawa otuchą zakładam zatem naprawdę istnieją jeden z milionów lazurowooki zstąpił na lasy Roztocza jesienią rozpostarł skrzydła złocistą pierzyną spod niej wypuścił czarowne płomyki języki ognia w gałęzie zawinął by udawały miedziane świeczniki i płonął liście na Bukowej Górze łuna pożaru niesie się na pola czosnek niedźwiedzi podpala to w błękit drgając powietrzem na ratunek woła zwolniły chmury przybiegły zwierzęta jaszczurka zwinka piżmak jenot traszka orlik krzykliwy przyleciał ogłasza że to nie pożar - anioła igraszka 19.10.2018r.