Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Polman

Użytkownicy
  • Postów

    1 385
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Polman

  1. Przeglądałaś w ten sposób?
  2. A na jakim sprzęcie to czytałaś? Wiersza, nie czyta się na tej liście, gdy są jeden pod drugim na stronie po otwarciu Poczytaj Polmana. Jeśli na komputerze, to najeżdżasz wskaźnikiem myszy na obrazek wiersza i na nim klikasz, to otworzy okno przeglądarki zdjęć. Czyli jak otworzysz Pocztaj Polmana, to w otwartym oknie kliknij na jednym z obrazków wierszy które są jeden pod drugim. I wtedy otworzy się przeglądarka tam jest lupka po najechaniu na obrazek i ona powiększa. Zauważ, że jeśli użyłaś lupki, to powiększony obraz powstaje w nowym oknie przeglądarki (Popatrz na najwyższy fragment ekranu). Po przeczytaniu to okno zamykamy na górnym pasku przyciskiem "X", co zamyka to nowe okno i wracamy do podstawowego (głównego) okna przeglądarki zdjęć, w którym mamy strzałki w prawo i lewo do przełączenia na nowy wiersz. Na telefonie też trzeba wybrać obrazek wiersza i wtedy będzie duży format, jak telefon ustawisz w poziomie. Jest dobra czytelność wtedy.
  3. Szanowna Alicjo. Widziałem, że po moim ostatnim komentarzu weszłaś na Poczytaj Polmana i troszku tam byłaś. Czy było to wygodne i komfortowe czytanie? To tak jakbyś trzymała ręku tomik moich tekstów? I czy dzięki takiej formie po raz pierwszy tak szeroko i przekrojowo popatrzyłaś na moje teksty? Pozdrawiam i czekam na Twoje wrażenia :-)
  4. Ale nie ma takiego komfortu czytania. Tam musisz wszytko otwierać, masz komentarze. Wszystko jest wymieszane, to co lepsze i to co słabsze. I jest tego tyle, w większości do pominięcia. A w tym moim pomyśle masz jakby tomik w ręku, obarczasz strony, w wszystko masz jakbyś czytała prawdziwą książkę. I masz to co dany autor uznał za najlepsze, godne pokazania. To jest zupełnie coś innego. Przynajmniej dla mnie. Gdy oglądasz Poczytaj Polman, to czy nie jest to wygodne i komfortowe w tej postaci. Abstrahując od tego czy jest to wartościowe i jak pokazane. Może trochę odpustowo:-) To tak dla pokazania pomysłu i różnorodnych możliwości prezentacji utworu.
  5. Miło mi Alicjo że jesteś. Mam wrażenie, że nie do końca to co piszesz jest tym o czym ja tu pisałem. Pozwolisz, ze wyjaśnię to jeszcze dokładniej. Tu nie ma konieczności czytania, oceniania tego co autorzy publikują. Idea jest zupełnie inna. Przyjmijmy, że publikowanie utworu na forum to włożenie kartki z wierszem do skoroszytu. Wszyscy wkładamy swoje wiersze do jednego skoroszytu. I to jest to co nazywam poetyckim puree. Wszystko jest razem. Mój pomysł polega na tym, ze zawiesimy na ścianie czytelni półkę, na której będą stały skoroszyty poszczególnych autorów. Dzięki temu czytelnicy mogą podejść do półki, wziąć do ręki skoroszyt Alicji_Wysockiej, , Lighta_2019, Polmana czy kogoś jeszcze innego. Autor, który chciałby mieć swój skoroszyt na tej półce, musiałby poprosić o jego wydanie Mateusza. Mateusz wydaje skoroszyt i opisuje go nazwą autora np. Alicja Wysocka. Mając taki wydany, pusty skoroszyt, Ty i tylko Ty wkładasz tam swoje utwory, te najlepsze, ukończone, które Ty uznasz, że warto pokazać. To jest tylko Twoja decyzja. Tak możemy poznać przekrojowo twórczość autora. Szybko, wygodnie. Autorzy pokazują sami to co ich zdaniem mają najlepszego. Tak to miałoby wyglądać. Serdecznie Ciebie pozdrawiam i dziękuję za Twój głos w dyskusji :-)
  6. POCZYTAJ POLMANA – o co tu chodzi? Im dłużej śledzę nasze forum, to dochodzę do wniosku, że to co tu jest nam serwowane ma postać poezji puree, takiej poetyckiej papki. Bardzo brak mi czegoś, co pozwoliłoby mi spojrzeć przekrojowo w przyjaznej, łatwej, czytelnej postaci na twórczość poszczególnych autorów. Pomysły tworzenia wirtualnych tomików autorskich czy tomiku utworu miesiąca – po prostu ich nie ma i nie będzie. Dlatego mam najprostszy z pomysłów. Pokazałem go w Warsztacie dla wierszy w poście POCZYTAJ POLMANA. ( trzeba przejść do Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy i tam otworzyć POCZYTAJ POLMANA ) Szczegóły: Na portalu można by było stworzyć nowy folder, np. o nazwie NASZE WIERSZE. W tym folderze nie byłoby aktywnego narzędzia Dodaj nowy utwór. Nowy utwór dodawałby jedynie Admin. Po prostu, autor publikujący na portalu musiałby się zwrócić z prośbą do Mateusza o stworzenie utworu z jego nickiem w tytule we wspomnianym folderze. Jeśli wszechwładny w tej kwestii Admin :-) uznałby autora za godnego, spełniłby tą prośbę i utworzyłby taki pusty w środku utwór. Gdybym to był ja, to Mateusz wyrażając swoją zgodę stworzyłby utwór o tytule Polman. I wtedy autor mający prawo edycji tego utworu mógłby zapisywać w tym pliku swoje wybrane, gotowe, najlepsze utwory. Najlepsza jest forma graficzna nie tekstowa, bo narzędzia które są już teraz na portalu, pozwalają na elegancką i sprawną prezentacje przekroju twórczości autora. To tak na szybko tyle w tej sprawie. Pozdrawiam. I liczę na Twój głos w dyskusji.
  7. Coś mi się wydaje, że wyrok dożywocia wydany przez TSUE byłby wyrokiem łagodnym:-) Jeszcze mam kilka słów Ciebie szanowna Tetu. Wywołałem dyskusję. Aby nie było to tylko bezproduktywne strzępienie języka, chcę na koniec pokazać to, co było istotą mojej do Ciebie uwagi. To oryginalny tekst: wchodzisz w mój cień jakbyś chciał zostać na dłużej pozwolimy sobie za jakieś sto lat teraz mamy tylko chwilę i oczy zwrócone w naszą stronę zobacz jacy oni mali A tak po wspomnianych zmianach: wchodzisz w mój cień jakbyś chciał zostać na dłużej… pozwolimy sobie za jakieś sto lat teraz mamy tylko chwilę a oczy zwrócone w naszą stronę zobacz jacy oni mali albo wchodzisz w mój cień jakbyś chciał zostać na dłużej… pozwolimy sobie za jakieś sto lat teraz mamy tylko chwilę ich oczy zwrócone w naszą stronę zobacz jacy oni mali Są to dwie formy, moim zdaniem równoznaczne. Zmieniłem układ tekstu, a także w miejsce spójnika „i” dałem „a” bądź „ich”. Jak taki tekst rozumiem? Ona wierzy, że ich uczucie jest wielkie, że pragną być ze sobą, teraz los im nie pozwala na bycie razem. Teraz mają dla siebie tylko chwilę. Ona jest pewna, że uczucie przetrwa, będą na siebie czekać, choćby to miało trwać nawet sto lat. Ludzie, którzy na nich patrzą, nie wierzą w takie uczucie. On nie wierzą, bo oni zniszczyli już swoje. Temu teraz są tacy mali. I to by było na tyle. Pozdrawiam.
  8. A na koniec mojej rozmowy z Tobą zacyttuj ten mój wpis w którym pisałem że tetu czegoś nie rozumie. I to jest koniec mojej rozmowy z Tobą.
  9. Robisz błędy i piszesz nieprawdę. A nalewkę piłem tylko wirtualną, bo to robi miła atmosferę. Ta Twoja nie jest miła. A szkoda.
  10. Zmieniłeś treść Twojego poprzedniego wpisu. Mało eleganckie.
  11. Nie
  12. Poezja nie winna być tylko rozumianą, ma być też sztuką.
  13. Ten fragment przypomina mi jak żywo 7 złotych pytań kryminalistyki:-) A jeśli chodzi o tą oś i konsensus:-) Jak ja lubię charakterne kobiety:-)))) Jedna taką mam w domu ;-) Uwielbiam z nimi grać na remis :-) Pozdrawiam. Trybunał do roboty! Please :-)
  14. Szanowna @tetu utrzymywałem przez cały czas gotowość do poważnego dysputu. Z pewnym niepokojem obserwowałem poziom nalewki w butelce. Ten widok budził mój niepokój o dalsze losy tej gotowości. Ale dotrwałem. Prawie już na oparach:-) Wracając do meritum. Oś problemu jest wyraźnie zarysowana. Proponuje przekazać problem Poetyckiemu TSUE do rozpatrzenia. Poznajmy opinię forum w tej kwestii! A nalewka jest mocna. Lekko cierpka i nie za słodka. Extra!!! Gdybyśmy ją skosztowali razem, to myślę, że oś problemu by nie wytrzymała:-) Konsensus murowany:-) Pozdrawiam:-)
  15. Miłe spotkanie szanowna @tetu. To chyba nasz pierwszy raz:-) Przesyłam w ten deszczowy i pochmurny poranek najserdeczniejszy z moich uśmiechów :-) Jak widzisz wdaliśmy się z Lehajem w tą dysputę. Postawiłem problem w związku z Twoim fragmentem wiersza: " teraz mamy tylko chwilę i oczy zwrócone w naszą stronę" Ten problem polega na tym, że zrodziła się taka wątpliwość: Czy w teraz gdy mamy tylko chwilę i oczy zwrócone w naszą stronę, to czy te oczy z nas wyszły i stanęły obok nas i wtedy zwróciły się w naszą stronę. Wydaje mi się, że osią problemu jest spójnik "i". A co sądzisz gdyby to "i" stało się "a" albo "ich". Jeden problem rodzi kolejne, Nie wiem jak poważny będzie nasz dyskurs i nie wiem co mam dziś zrobić z tą nalewką :-) A kochana Żona ma dziś wolny dzień i ona, (jak to każda żona :-)), nie znosi nierozwiązanych dylematów egzystencjalnych. To trzeba wyjść z siebie i stanąć obok, czy nie :-) @tetu serdecznie pozdrawiam i miłego dnia. Dla wszystkich też :-)
  16. Zaraz, chwileczkę:-) Oczy mogą być ich albo nas. Nie mogą być ich czyli nas :-) Chyba ta poranna nalewka miała na mnie jakieś przedłużone działanie :-))))) Idę spać :-) Czołem :-)
  17. To można mieć oczy zwrócone w swoją stronę? Tak albo nie :-)
  18. Nie, nie zgadzam się:-) " wchodzisz w mój cień jakbyś chciał zostać na dłużej pozwolimy sobie za jakieś sto lat teraz mamy tylko chwilę i oczy zwrócone w naszą stronę" Ona mówi do niego: " "wchodzisz w mój cień jakbyś chciał zostać na dłużej " I dalej "pozwolimy sobie za jakieś sto lat" i na koniec do niego mówi to "teraz mamy tylko chwilę i oczy zwrócone w naszą stronę". A to my mamy na nich spojrzeć "zobacz jacy oni mali".
  19. Podmiotem lirycznym jest ona i on i oni mają ""oczy zwrócone w naszą stronę" Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić:-)
  20. PRZYSZŁY BÓL JEST CZĘŚCIĄ TERAŹNIEJSZEGO SZCZĘŚCIA? Największe szczęście nie leży w posiadaniu, lecz w pożądaniu czegoś. To rozkosz, która nigdy nie znika, która jest wieczna, ale która staje się twoim udziałem, tylko gdy to czego pożądasz jest nieosiągalne. Jesteśmy niczym kamienne bloki, z których rzeźbiarz wykuwa postać człowieka. Uderzenia jego dłuta, które tak bardzo ranią, są tym co czyni nas idealnymi. A powinno się być zranionym? Tak, bo wtedy się uczymy. Ból to megafon Boga, który ożywia głuchy świat. Żyjemy w cienistej dolinie. Słońce zawsze świeci gdzie indziej. Za zakrętem drogi, za wzgórzem. Gdy się kogoś kocha, to się nie chce, by ten ktoś cierpiał. To nie do zniesienia. Chce się to cierpienie wziąć na swoje barki. Skoro nawet ja tak czuję, to dlaczego nie Bóg? Nie czekam już na nic nowego. Nie zaglądam za następny róg. Nie szukam niczego za następnym wzgórzem. Jestem tu i teraz i to wystarczy. W taki sposób jesteś szczęśliwy? Przyszły ból jest częścią teraźniejszego szczęścia? Czytamy, aby wiedzieć, że nie jesteśmy sami. Sądzisz, że to prawda? Przypuszczam, że niektórzy powiedzieliby: Kochamy, żeby wiedzieć, że nie jesteśmy sami. Nie sądzę, aby ktokolwiek z nas chciał być samotny. Po co nam miłość, skoro jej strata tak boli? Dwa razy w życiu dano mi wybór. Jako chłopcu i jako mężczyźnie. Chłopiec wybrał bezpieczeństwo. Mężczyzna cierpienie. Teraźniejszy ból jest częścią przeszłego szczęścia. Tak to działa. Jesteśmy parą skarpetek nie do pary... I tak będziemy się sprzeczać… Tak, wiem… Jak skarpetki nie do pary… jedna zmięta i porozciągana, druga cała w dziurach, szara i sztywna od brudu, jedna biała, bawełniana, ty byłabyś ciemnobłękitna, albo kanarkowo-żółtą. Znamy się od lat, mimo to nadal nie rozumiem co daje ci siłę. Nie wiem… chyba po prostu nie potrzeba mi wiele… Okno, uwielbiam przez nie patrzeć. Czasem przeleci ptak, czasem trzmiel, co dzień coś innego. I to jest całe życie… Całe życie oprawione w ramki... Widzisz tę chmurę, tam wygląda trochę jak baba z wielką dupą… Z jednej strony łysa. Spójrz patrzy na ciebie! Nie widzę jej… Widzę ciebie… I co widzisz? Moją żonę… Zawsze tak było… Chciałbym żebyś wróciła… Dlaczego miałabym to zrobić? Bo jesteś lepsza niż ja… Wcale nie! Byłaś i jesteś wszystkim, czego mi trzeba… Wszystkim!
  21. Chce coś wyjaśnić: Oglądając Boże ciało dwa fragmenty tego filmu odebrałem jako czysty przekaz poetycki. Zebrałem je w dwu tekstach, czyli Modlitwie i Zabiłem…. Nie jestem więc autorem tych tekstów. Myślę, że autorem jest autor scenariusza Mateusz Pacewicz. Te dwa teksty, to kontynuacja mojego pomysłu, aby na bazie wiernych dialogów z wybitnych filmów stworzyć tekst poetycki. To są takie moje dwie kolejne próby realizacji tego pomysłu. Poprzednie były w wierszach: PRZYSZŁY BÓL JEST CZĘŚCIĄ TERAŹNIEJSZEGO SZCZĘŚCIA? – to na podstawie filmu Cienista dolina Richarda Attenborough, oraz Jesteśmy parą skarpetek nie do pary... – na podstawie filmu Maudie. Pozdrawiam.
  22. Chce coś wyjaśnić: Oglądając Boże ciało dwa fragmenty tego filmu odebrałem jako czysty przekaz poetycki. Zebrałem je w dwu tekstach, czyli Modlitwie i Zabiłem…. Nie jestem więc autorem tych tekstów. Myślę, że autorem jest autor scenariusza Mateusz Pacewicz. Te dwa teksty, to kontynuacja mojego pomysłu, aby na bazie wiernych dialogów z wybitnych filmów stworzyć tekst poetycki. To są takie moje dwie kolejne próby realizacji tego pomysłu. Poprzednie były w wierszach: PRZYSZŁY BÓL JEST CZĘŚCIĄ TERAŹNIEJSZEGO SZCZĘŚCIA? – to na podstawie filmu Cienista dolina Richarda Attenborough, oraz Jesteśmy parą skarpetek nie do pary... – na podstawie filmu Maudie. Można ocenić, czy to dobry pomysł. Pozdrawiam.
  23. Ojcze, dzisiaj chcemy przyznać się, że jesteśmy chorzy Jesteśmy chorzy na chciwość Musimy mieć więcej Więcej pieniędzy Więcej drogich ubrań Więcej samochodów Więcej ludzi, którymi chcielibyśmy rządzić… Dlatego teraz Panie upadamy przed Tobą na kolana I wstydząc się tego, że jesteśmy mali… Ojcze, przyznaje się do winy Chcę być ważny Chcę być lubiany Chcę być podziwiany Chcę być zawsze pierwszy w centrum uwagi Chce nie tylko mieć więcej, ale chcę mieć więcej od innych Boże wybacz mi Wybacz mi, że codziennie szukam kogoś, kto jest gorszy ode mnie Pomóż mi być takim jak Ty Pomóż mi być pełnym pokory PS Obowiązkowo muszę coś wyjaśnić w związku z tym tekstem. Ale chwilowo to sekret :-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...