Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Arsis

Użytkownicy
  • Postów

    4 844
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Arsis

  1. Źródło: https://www.gettyimages.com/ … coś się przemienia w strumieniach atmosfer ― wewnątrz białych obłoków… … w tym powolnym przepływie niezdefiniowanych form ― na granicy ― półkolistej widzialności… Przemienia się w źrenicach ― moich oczu… … kłują mnie ― skrzące się ― ziarenka piasku… … Tutaj i tam… … obok… … … zaszeptało w przelocie… … W powietrzu piszę… Trącam skronie ― zmarszczone czoło… … odganiam od siebie wszystko… … jednak ― wszystko ― powraca… … Wychwytuję nikły powiew owadzich skrzydeł ― patrząc daleko przed siebie ― jakby ― w oczekiwaniu na coś ― albo ― na nic… … … upływają ― coraz głośniej ― sekundy…― … … ostatnia… … Nie… Nie… … niee… … Zakrywam twarz… … zbyt silne to światło ― zbyt piękne… … … straszliwy żar ― przerasta słońce ― rozpala niebo… … … kwiat przede mną dojrzewa… ― jedyny i śmiertelny… (Włodzimierz Zastawniak, 2016-08-27) --- * Gerboise Bleue (fra.) – Niebieski Skoczek. Nazwa kodowa pierwszej francuskiej próby nuklearnej, która miała miejsce 13 lutego 1960 roku, w saharyjskim dystrykcie Reggane, w środkowej Algierii. Eksplozja miała siłę ok. 70 kiloton, czyli równoważyła siedemdziesięciu tysiącom ton trotylu. Nazwa nawiązuje również do pierwszego koloru francuskiej flagi. Gerboise (fra.), Jerboa (ang.) - Skoczek Pustynny. Rodzaj myszowatego gryzonia o silnie rozwiniętych tylnych kończynach. Występuje min. na terenach północno-środkowej Sahary, czy pustynnych obszarach Bliskiego Wschodu. --- https://mickchillage.bandcamp.com/track/pixels-iii-pt-1
  2. Źródło: https://unsplash.com/ … kurz i pajęczyny… ― pęknięta szyba ― na wprost ― mojej twarzy… Drzewo ociera się ze zgrzytem o mur ― raniąc gałęzie ― do krwi… … … wspina się po ornamentach naddartych tapet ― przeciągły jęk i gwizd przeciągu… … … trzaskają ― gdzieś daleko ― drzwi… ― … jakby ― objawiając czyjeś przybycie… … Kogo? … nie przybędzie nikt… … ... rozsadza mi skronie ― potworne ― ciśnienie… … komory serca… … W zakamarkach pustego pokoju… ― … mżą szare piksele straszliwej nicości… … Coś się chwieje ― w krzywym zwierciadle ― stojącego trema… … pełno wokół ― jakichś dziwnych gestów i symboli ― spoufalających szeptów… … Wrak człowieka… … podarte łachmany… … Rozpostarte ramiona… … łopocząca na wietrze koszula… … … patrzę na to wszystko ― jakby z lotu ptaka… Pod różnymi kątami… … nachyleniami ziemi… … Podłogowe klepki ― są prostokątami ― zaoranego pola… … butelki po alkoholu ― kominami ― opuszczonych fabryk… * Spadam bez czucia ― rozbijając twarzą ― szklaną powłokę nocy… * … razi mnie silne słońce… … przesłaniam je ― drżącą dłonią… Między palcami ― sączą się nitki blasku… … Leżę na samym brzegu ― oparty o betonowy śmietnik… … … w kakofonii chrząknięć ― pokasływań ― śmiechów… ― … padają niewyraźne słowa… * … szumiąca obok rzeka ― trąca zimnymi falami ― bezwładne ― martwe ciało… (Włodzimierz Zastawniak, 2017-09-28)
  3. Źródło: https://www.pexels.com/ … nieskończona równina… Szarozielony step… … Podmuchy wiatru… ― Świst astmatycznego oddechu ziemi, co wydobywa się ― gdzieś ― z głębin… ― … nie wiadomo skąd… … … szepczą coś do mnie ― opuchnięte ― sine widma… … poruszają strzępami ust ― ginąc w piskliwym szumie śmiertelnej gorączki… W powolnym przepływie ― pęków atmosfer… … Dreszcz… Zimno... … samotność… Pod bosymi stopami ― martwa ― oślizła trawa… … Naznaczone nuklearnym żarem stalowe konstrukcje… … betonowe ściany ― z rdzawymi smugami wieloletnich ― rakotwórczych deszczów... … Opuszczony bunkier… … mój dom… … kurz… ― pajęczyny… ― gruz… … Ciężkie kroki ― straceńca… … chrzęst rozbitego szkła… … Obijam się o ściany ― wnikając w mrok ― wąskiego korytarza… … za mną ― długa smuga krwi… … Rozpalone cząstki ― przeszywają ― straszliwie zniekształcone ciało… ― … tłumiąc ― mdlącą wonią radiacji ― odór rozkładu… … Muskam drżącymi dłońmi ― wśród charczenia i jęków ― napromieniowane przedmioty… … … w kawałku lustra ― dostrzegam ― ogromne oko… … wpatrujące się we mnie… ― nie we mnie… (Włodzimierz Zastawniak, 2017-09-15)
  4. Źródło: https://www.pinterest.com/ … błysk słońca na okiennej szybie… ― jaskrawa plama… W półmroku ― milczenie ― przedmiotów… … … świetlisty prostokąt na białej ścianie… … zamkniętych drzwiach… ― Falujących płótnach ― pajęczyn… … … pełznąca milimetr po milimetrze… ― Wykrzywiająca się coraz bardziej… ― Zagadkowa forma ― niby-życia… … Obserwowana pod różnymi kątami… … z rozmaitych płaszczyzn czasu… ― nachyleń ziemi… (Włodzimierz Zastawniak, 2017-08-24)
  5. Źródło: https://www.pexels.com/ … przedzieram się przez kurz i pajęczyny ― przytłoczony ciężarem żelbetonowej skorupy… Moje zdeformowane ― nagie ciało… ― owiewa wiatr ― wpadając z gwizdem ― do tego ― przeciw-atomowego bunkra… … … w pęknięciach ścian ― drga błękitne światło… ― otacza mnie chłodem… … … przywieram spierzchniętymi ustami ― do stopionej struktury… Całuję ją i głaszczę ― wyczuwając wciąż ― nikły zapach radiacji… … … wiruje wokół palący pył… … To jest ― mój dom… … samotny świadek eksplodującego przed dziesięcioleciami słońca… Przygnębiająca resztka z brunatnymi bąblami ― od straszliwego żaru… … z rdzawymi smugami deszczów… … … potykam się ― o wyrwane podmuchem ― zbrojeniowe pręty… … Teraz ― zastygłe... … rozczapierzone palce… (Włodzimierz Zastawniak, 2017-07-31)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...