-
Postów
4 964 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Arsis
-
@Somalija ech... daj spokój, no... to, że nie wyszedł mi wczoraj wpis, to nie znaczy, że masz się na mnie obrażać...
-
@Igor Osterberg aliceD znam tę płytę grupy klan... lubię marka ałaszewskiego, teraz jest ciężko schorowany i już nie występuje... a tak, apropos, nie zagniesz mnie tak łatwo grupami muzycznymi... ale jak chcesz, to możemy się pobawić...
-
@Somalija chcesz bobu? właśnie sobie ugotowałem...
-
@Igor Osterberg aliceD warunkowo? co chcesz przez to powiedzieć? breakout, to też zacna kapela... lubię bluesa, tadeusz nalepa grał min w grupie dźem...
-
@Somalija cześć... @Somalija kolega Igor Osterberg aliceD sugeruje, że jestem strasznie stary, ech...
-
@Igor Osterberg aliceD archaizm? nie za bardzo rozumiem... józef skrzek, to prawdziwy mistrz syntezatorów mooga... starszy? bo słucham min. analogów?
-
@Somalija gdzieś tam mewy ważą swoje skrzydła w niebie... fale nacierają na piaszczysty brzeg...
-
@Somalija wybaczam arbuza, masz gryza... @Gosława mówiąc krótko: świt żywych trupów... @Gosława tudzież: noc żywych trupów; albo: z trupem mi do twarzy; względnie: trup przy telefonie... @Gosława a, co do wiecha, to najbardziej mi się podobają: czaszka w rondlu, ksiuty z melpomeną, maniuś kitajec i jego ferajna, głowa spod łóżka, czy skarby w spodniach... @Somalija ojej, dobra, no, masz całego... @Somalija ...arbuza, ma się rozumieć...
-
witam dyskutantów...tych zasapanych i tych niezasapanych jak i tych z kocimi czy końskim brwiami... a propos, arbuza, to mój przysmak... i nie życzę sobie, aby ten wspaniały owoc był dewaluowany do wypełniacza powłok brzusznych zasapanych, otyłych, spoconych...... @Gosława hej, renata, klasa to mi się zaraz kojarzy z umarłą klasą, t. kantora... siedzę w niej, w ławce, jako duch, razem z innymi duchami, wpatrując się rozsypujące się truchło profesora przy tablicy...
-
Spójrz na mnie… ― widzisz mnie? Twoje oczy są takie puste, pełne czarnej otchłani… Szalejąca wokół cisza anihiluje każdy, nawet najmniejszy odruch życia… Za oknem wiatr ― oddech przestrzeni… … migotliwa, gwiaździsta noc… Przytulam się do drzewa, wyczuwając porami skóry chropowatość kory… Słyszę szum płynącej w żyłach krwi… Jest tu kto? Czy ktoś tu jest? Przywierają do moich ust ― twoje spierzchnięte gorączką usta… Przychodzisz każdej nocy ― martwa… Nieulękła śmierci, całkowicie wolna… Kochasz mnie, prawda? Powiedz, że mnie kochasz… Powiedz to, Jewgienijo… Gałęzie kreślą kręgi, tak bardzo wolno… … tak bardzo powoli… … Uchylam drzwi ― stoisz na schodowej klatce… … zaciskam powieki… Otwieram ― nie ma ciebie… Niedowidzę, ponieważ przeskoki czasu załamują obraz… Dotykam ścian mrocznych pokoi, szukając ciebie wśród drżących pajęczyn i drobin kurzu… Skrzypienie podłogi ― zwiastuje ― przybycie tęskniącej duszy… … odwracam się… ― rozwieram z uśmiechem ramiona… (Włodzimierz Zastawniak, 2021-07-18)
-
@Somalija z reguły nie wytykam błędów, ponieważ nie jestem doskonały... @Somalija daj mu kielicha na sen, żartowałem...
-
@Somalija no dobrze, to popraw szybciutko to "niegasnąc"... choć można by to było podciągnąć pod neologizm, tudzież leśmianizm... no dobrze, nie można by było... zatem, szybciutko popraw... @Somalija aaale zamiast "niegasnąc", daj "niegasnąca"? hę ?
-
@Somalija a tam błąd... nikt nie jest doskonały... moim zdaniem tekst jest bardzo dobry i tyle...
-
@Somalija przepiękny, dojrzały tekst, chylę czoła...
-
@Somalija ale przybij piątkę... oczywiście tak na odległość i do tego w skafandrze, grubych rękawicach astronauty...
-
@Somalija nie ma za co... pozostańmy jednak incognito, mimo że wiesz jak się nazywam...
-
@Somalija masz tu coś relaksacyjnego do uczenia się...