Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Justyna Adamczewska

Użytkownicy
  • Postów

    6 866
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    73

Treść opublikowana przez Justyna Adamczewska

  1. A wiesz, ja nie czytałam tego. Muszę kiedyć dotrzeć. Dziękuję. :))
  2. Iwonko, cześć. Ja piszę wiele rzeczy. Baśnie? Nopisuję czasami tu jedna jest, powiązana tematycznie z wierszem powyższym, pt( Czaro (dziejka), tekst ma tytuł "Młoda pisarka i baśnie", jest jeszcze parę mojej prozy, ale nie będę się reklamować. O jeszcze tytuł "Obserwacje", jest historia Livingstonie - odkrywcy NIEKTÓRYCH CUDÓW AFRYKI. Jeśli chcesz - zajrzyj pod prozę. Jest też "Perfuma i żaba"No i moje bajkowe "Czarusie", "CZARUSKI" - HAIKU JAK BAŚŃ. Dziękuję za czytanie, podobał się wiersz? Ja go lubię. :)) Miłego dnia, Iwonko. J.
  3. A wiesz,Don, ja tego nie wyczułam. No nic, dzięki za wyjaśnienie. J.
  4. Hołd I Obudził się świt rwandyjskie* krwiste niebo otacza góry II Wiosna i lato miliony martwych oczu sto dni zagłady III Słońce Afryki opala martwe twarze czy to pamiętać? *Ludobójstwo w Rwandzie (w ciągu stu dni zamordowano tam ponad milion ludzi, rok 1994) @Justyna Adamczewska
  5. Czarku, znowu zaczarowałeś. Ładnie skreślone słowa. Bycie z przyjacielem, ukochaną, kimś bliskim. Zachęta oraz ostrzeżenie. No cóz zrobić - wahać się - mówię o osobie, którą prosi Peel. To jest i spokojne, zachęcajace, ale brzuchy kojarzą mi się z wnętrzem czegoś niezbyt przyjemnego. No tak mi się kojarzy. Zmarszczki - tu przenośnia, ale ogólnie, no wiesz upływ czasu, jest tez woda, moze płynaca? I te łzy. Szczęscia czy rozpaczy. Dla mnie kontrowersyjny wiersz. J. Pewnie powrócę.
  6. To dotyczy baśni braci Grimm przede wszystkim "Trzy małe świnki", oraz wielu baśni Andersena, one też bywają straszne. A są baśniami. Czasami strasznymi,. To historia mityczna, fakt straszna - historia zemsty, ale: No to dodałam, wjolu, bo wazne dla mnie. Nawiązała też Peelka do starożytności - talent to dawna moneta, poetom płaci się za twórczość, często pisana na zmówienie. Talent, to też, no wiesz - umiejętnosci. J.
  7. Nie dziwię się. :)) Pięknie jest tworzyć filmy filmy dla dzieci, produkować, to rozwija Ich wyobrźnię. Zreszta sama wiesz. Gratuluję Twojej córce i Tobie - wrażliwość. :)) Noc ciemna. Moze przysnę mając przed oczyma, np.
  8. O powróciłaś, Deonix_ do tajemniczego Swego wiersza. Jakże się cieszę. :)) J.
  9. Szczególnie pięknie ilustrował baśnie Jan Marcin Szancer
  10. Jeszcze raz wracam do Twojej wypowiedzi Don. Załapałam - miedziaki, jako pieniądze, miedź wyglada, ma kolor złota, tylko taki czerwonawy, ale moze się kojarzyć z jego kolorem. Poza tym "miedziaki" to, że tak powiem, grosiki, w przenośni z lekka nędzna zapłata, niemal zapomoga, choć moze być ich wiele. Takie trochę poniżajace. Trochę tez kojarza mi się - w ybacz z Judasza srebrnikami. Jeszcze raz pozdrawiam, Justyna. Super napisałeś, J.
  11. Wąską Ścieżką przez ogródek idzie sobie krasnoludek. - Dokąd idziesz mój malutki? - Idę do swej krasnoludki... * *** Okno z przymrużeniem oka patrzy na ogromne kałuże. Nisko zasnute szarością oddaje deszcz w dobre ręce. Urok piękna podpełza cicho rytmicznie, jak upadłe liście, pląsa przy wiatru etiudzie. Pisarka łapie chwile w strofy. Widzi krasnoludka, mysz i kota zawiniętych w opary snu cukierkowych niespodzianek i wahań niesfornej baśni. Z opieszałego cudu wynurza się historia - trzech z rycin dla wystraszonych dzieci. Oglądają dobro utkane ze zła parzącej szaty Dejaniry, zatykającej ból unicestwienia Słychać ciche - wąską ścieżką... Wyryte przez talent. *Fr. piosenki dla dzieci pt. "Wąska ścieżką przez ogródek idzie sobie krasnoludek...". Autor nieznany @Justyna Adamczewska
  12. Tak Iwono, pieniądze to papier, tak papier, mimo iż np. ulokowany na kontach np. itd. To tylko papier - symbol. Można je spalić, podrzeć, włożyć do zniszczrki, nie zostanie nic. Ale którz pali pieniądze. W czasie wojny palono nieraz pieniędzmi w piecach, aby nie zamarznąć, a polskie papierowe pieniądze były niczym, straciły na wartości, gdy wybuchła wojna. Liczyło się złoto, kamienie szlachetne. Przyda się, nawet nie wiesz, jak bardzo. Dzięki. Spokojnej nocy.
  13. Myśliwi nazywają krew zwierząt, tropy zwierząt rannych - farbą. Pozdrawiam Wiesławie. J.
  14. Też pozdrawiam Don. Dzięki za wpis. Krew pachnie... no tak, zapach krwi potrzebny. J.
  15. Rację mają zwycięzcy, moim zdaniem, tak urządzony jest świat przez ludzi. Zanieczyszczają Ziemię, są inwazyjnym gatunkiem, są na szczycie układu pokarmowego. Najpierw niszczą, pladruja, a później mówia, ze chcą ratować - obłuda, bezmyślnośc połaczona ze sprytem. Ot, takie moje zdanie jest. Dziękuję Waldku za obecnośc, za wszystko. Pozdrawiam i tez zyczę spokoju. J.
  16. No, Iwono: pecunia non olet - pieniądze nie śmierdzą, a ciała zabitych zwierząt rozkładaja się. Znasz zapach rozkładu? Złoto nie śmierdzi, nie rozkłada, a za kązde zabite zwierzę, ten, co je uśmiecił, dostaje pieniadze. Ot biznes, robiony na mordowaniu zwierząt. Dziękuję za komentzrz, za to, ze czytałaś. Za serduszko. Pozdrawiam J.
  17. Wiesławie, świetne. Takie niewinne, a jednak... "TYMCZAS" nie jest aż taki dobry, choć zależy od sytuacji, ja używam tego słowa, gdy, np. biorę jakieś zwierzę bezdomne na czas jakiś i szukam dla niego stałego domu. Peelowie słodko, ale gorzki świat czeka, czeka... nieubłaganie: Czy tak musi być? Zatracić się, znieczulić , bo ból. Dobry wiersz. Pozdrawiam Bratnią Duszę. J.
  18. Cześć Waldku. Wiersz Twój niby satyrą jest, a jednak jest też z lekka gorzką nieco prawdą. Te ciuszki w szafach, to moim zdaniem dobra zabawa dla niektórych - nie tylko pań, ale i panów. Temat rzeka - jak mówi tytuł. Wiele osób ma wszystko: jedzenie, dom, rodzinę i tak z nudów biega sobie po sklepach kupując kolejny zbędny łaszek. Smutne to, bo sa miejsca, w których ludzie nie mają co jeśc, gdzie wojna, gdzie susza, gdzie ludzie żebrzą o kawłek chleba. W Polsce też nie kazdy jest zamożny, nie każdego stać na fanaberie. Niezły temat poruszyłeś. Mam jedno - taka formalna kwestia: Chyba "nadmiaru"? bo o te panie chodzi, chyba "Wplątałyście", czyli rodzaj niemęskoosobowy. I trochę za wiele tego "by". Bez urazy, Waldku, pozdrawiam. J. O to jest fajne: Tylko ja bym napisała: "się śmieją", bo to aż trzy kot, pies, szafa się śmieją. Spokojnego dnia. J.
  19. Farbowany grunt To, co się w dzikiej kniei dzieje wystraszyło nawet jelenia, cicho on chodził sobie zerkał w lusterka rosą przybrane nad ranem. Liście zbudziła kropla krwi, zabarwiła zieloność, dla daltonistów to niedobra wiadomość, ale już się zorientowali, po mchu na drzewach, po korzeniach, po cieniach biegających, takich realnych, żyjących w smugach, widocznych w strugach, wijących się jak Styks – to nic. Wystrzeliły pociski, grunt stał się od farby śliski. Zniknęły skarby kniei, wyobraźnia nie działa, bo ciała pokotem i pachną złotem. @Justyna Adamczewska
  20. Morze faluje, tafla raczej spokojna, pięknie ujęte, Sylwio. Zniekształcone to odbicie Twoje - no Peelki, ciekawy zabieg, jak to nazwać? No nazwę - stylistyczny. Wiersz Twój to czysta finezja, to tyle ode mnie. Jest też i rozchwianie, jeszcze pozwolę sobie dodać. Spokojnej nocy. J.
  21. Pozwól, że przytoczę: Koniec i początek Wisława Szymborska Po każdej wojnie ktoś musi posprzątać. Jaki taki porządek sam się przecież nie zrobi. Ktoś musi zepchnąć gruzy na pobocza dróg, żeby mogły przejechać wozy pełne trupów. Ktoś musi grzęznąć w szlamie i popiele, sprężynach kanap, drzazgach szkła i krwawych szmatach. Ktoś musi przywlec belkę do podparcia ściany, ktoś oszklić okno i osadzić drzwi na zawiasach. Fotogeniczne to nie jest i wymaga lat. Wszystkie kamery wyjechały już na inną wojnę. Mosty trzeba z powrotem i dworce na nowo. W strzępach będą rękawy od zakasywania. Ktoś z miotłą w rękach wspomina jeszcze jak było. Ktoś słucha przytakując nie urwaną głową Ale już w ich pobliżu zaczną kręcić się tacy, których to będzie nudzić. Ktoś czasem jeszcze Wykopie spod krzaka przeżarte rdzą argumenty i poprzenosi je na stos odpadków. Ci, co wiedzieli o co tutaj szło, muszą ustąpić miejsca tym, co wiedzą mało. I mniej niż mało. I wreszcie tyle co nic. W trawie, która porosła przyczyny i skutki, musi ktoś sobie leżeć z kłosem w zębach i gapić się na chmury.
  22. Ludzie słyszą, to co chcą usłyszeć. Jedni: Inni: Znani są i dżentelmeni będący wojownikami. Dżentelmeni planują wojny. Są wszak: Prwdziwie widział wojnę L. Cohen. Z drugiej strony śpiewał: Dance me to the end of love
  23. Maju, ja pojedynczo jestem, dlaczego więc w pytaniu Twoim są Przeczucia... wyczucia - fajnie, jak Jasnowidze. A to przesłanie - oni walczyli, aby były:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...