Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Dark_Apostle_

Użytkownicy
  • Postów

    52
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Dark_Apostle_

  1. w gąszczu miasta na chodniku czyjś żal za grzechy pochyliłem się by go podnieść i wyrzucić do kosza na śmieci nim zdarzy się cud i wybaczę Bogu że nie zawalczył o mnie gdy odwracałem się doń plecami
  2. kto wie, i tak się może zdarzyć, pozdrawiam @Leszczym dzięki za odwiedziny i uznanie
  3. tutaj z na wskroś przemarzniętej śmiercią ziemi wyrastają ramiona umarłych wszystkie złamane na krzyż tutaj cisza jak skała o którą falami przypływu rozbija się życie z wszelkiego dobra zostaje nam tylko sen a cała reszta idzie w dzierżawę mroku
  4. świat zapadł na jesień i boli ta jesień jak kamień pod stopami słońce ledwie mży zaszyte w zimnym powietrzu jak w szkle a mnie wciąż prześladuje krzyk latawca podpalonego przez dzieci dla zabawy
  5. świetnie oddany klimat Lovecrafta, naprawdę umiejętnie operujesz gotyckimi akcesoriami... pozdrawiam
  6. ciekawy kawał tekstu, stylizacja językowa jak dla mnie na plus, ale na tym portalu się zmarnuje, popróbuj sił na Nowa Fantastyka...
  7. kunsztownie utkany gotyk, myślę jednak, że nie zbyt wiele osób doceni... czy aby jest Ci bliska twórczość któregoś z tych autorów? - Edgar Allan Poe - Howard Philips Lovecraft - Sheridan Le Fanu, czy Stefan Grabiński ? pozdrawiam
  8. jesteśmy niczym świece niczym świece w deszczu z każdą uronioną łzą ubywa nam duszy
  9. Nieudolność Wiary nigdy wcześniej niebo nie było tak odległe jak wówczas gdy ujrzałem je z najwyższych szczytów świata Bezwzględność Losu cisza wzniesiona do ciosu zawsze znajduje właściwą chwilę aby uderzyć w czuły ton Nowy Wspaniały Świat ze wszystkich znanych wzruszeń pozostało nam jedynie wzruszenie ramionami
  10. Anatomia Cierpienia cisza na dnie łzy umiera wolniej niż krzyk Dogmat niczyja świeca nie płonie aż do świtu Mit O Wolności dusza jest więzieniem bez prawa łaski Żałobna Kołysanka zamknięciem powiek usypiamy śmierć
  11. suchy zwitek słońca zaplątany w sieć pajęczą jak motyl w mgieł łańcuchy zasypia w nieśmiałym szepcie wiatru
  12. noc wyschnięta z gwiazd do ostatniej kropli deszczu wystąpiła z brzegów pogłębiając czas o godzinę przynależną diabłu w tej to godzinie gdy cisza żagle swe otwiera rozpruwam ciemność płomieniem dziewiczej świecy i wróżę z dymiących wnętrzności mroku wszystko to nam bliskie i po trzykroć nam to biada
  13. Salomon z Cambridge i wilki , ciekawe natomiast co do żyznej ciszy, nie znam bardziej żyznej ciszy od tej na cmentarzach... pozdrawiam
  14. to bardzo proste, z moich doświadczeń wynika, że boryka się z tym nieomal każdy agnostyk, do których to z całą pewnością się zaliczam i w zasadzie na tym dylemacie mógłbym poprzestać, ale pomijając ten szczegół, to wiara jako aspekt wyznaniowy, czyli kultywowania określonego totemu ( np. Boga w rozumieniu chrześcijańskim) a sama wiara, jako siła sprawcza to dwie różne strony, pozornie tylko tego samego medalu, w wierszu Cud Wiary, poruszałem temat na płaszczyźnie Bóg - człowiek i wynikający stąd relatywizm, (dlatego w treści pojawia się modlitwa) zaś w tej miniaturze, odwołuję się do wiary jako siły wewnętrznej, poniekąd noszącej znamiona tzw. efektu motyla z teorii chaosu, a z pewnością posiadającej jego naturę... pozdrawiam i dzięki za chęć czytania moich wypocin
  15. z pustego i Salomon nie naleje lecz z żyznej ciszy nawet byle szept zrodzić może burzę
  16. dziękuję duszko, pozdrawiam
  17. kwiaty w wazonie uwięzione malują martwą naturę kolorem lata w tęsknocie za wiatrem rozdającym słońce umierają z otwartymi oczami a ja modlę się za wszystkie łąki
  18. Dark_Apostle_

    Haiku

    światłocień jest taka świeca co karmi cienie z ręki gdyż są snem słońca na skrzydłach jesieni swą szorstką dłonią ojciec wysiewał nam wiatr pełen latawców zwierciadło odbicie w lustrze jest zamyśleniem czasu zamarzniętym w szkle liturgia świtu kropla po kropli ptaki wszczynają słońce ubywa ciszy wdowy kobiety w czerni tak drapieżne w żałobie polują na śmierć
  19. ciekawie rozpisana partytura na biurową orkiestrę, z pomysłem
  20. Dark_Apostle_

    Haiku M…

    ty masz wogóle choć blade pojęcie o tym, czym jest haiku i jaka jest jego składnia? a treść to iście zamaszysty bzdet
  21. noc zaciska się w pięść ciaśniej niż kamień i wszystko jest nagle na odległość ciszy gęstej od złowieszczych znaczeń tylko uliczna latarnia zanosi się histerycznie echem księżyca
  22. las wypełniony po brzegi milczeniem które układa się w głos wołający cię po imieniu a wszystko w nim czeka na twoją rozpacz nie czując nigdy zmęczenia i to jest krzyk co wyrasta drzewem pod głuche niebo a każde drzewo szubienicą i wieńcem nagrobnym las wypełniony po brzegi ciszą aż ciężką od snów które nie wyśniły się z braku nadziei ciszą która goreje sytością wilgotnych szeptów pomnażając się o każdego ptaka z głosem wygasłym w popiół o wiatr co uwięziony w liściach wskrzesza umarłych oddalonych jedynie o wołanie zza światów wzywają cię po imieniu * japoński las samobójców zwany Morzem Drzew leżący u podnóża góry Fudżi
  23. miłość wyzwolona z zachłanności ciała rozpadła się na ziarna ziemi oswoiła ją bosymi stopami którymi starła pogardę z twarzy każdemu z napotkanych kamieni
  24. kropla słońca obnaża się bezczelnie w matowej źrenicy umarłego drwiąc z wdziękiem z majestatu śmierci
  25. zaprosiła do serca miłość z podciętymi nadgarstkami to jeszcze nie szept lecz już nie milczenie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...