-
Postów
54 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Dark_Apostle_
-
Elizabeth Krwawa Hrabina Szeptucha W Jedwabiach
Dark_Apostle_ opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
przy świecach zwróconych twarzą do Boga mówili o niej donośnym szeptem recytując słowa psalmów jak wyrok rozsiewany po świecie przez ów nienawistny wiatr z zachodu że snuła się po komnatach Csejte gdzie czarne lustra z obsydianu żywią się światłem słońca i duszami twoich ofiar które grzęzną w nich zduszone nieledwie do westchnienia w ciemności że przyodziana we wstyd księżyca i pożądanie naga i upojona grzechem niczym wytrawnym winem aż po granice czystego szaleństwa co noc zatracała się w dzikim powabnym tańcu w objęciach Moreny że skąpana we krwi młodych dziewic co jak żywica wytoczona ze sosny utrwalała jej młodość i piękno na podobieństwo bursztynu czuła się boginią z czystego alabastru gotową dla samego kaprysu wynosić czy też obalać bogów nie była tą Elizabeth czarną orchideą pośród lilii o podciętych nadgarstkach nie była tą Elizabeth wyznającą noc dla rozkoszy skrytych w mroku nie była krwawą hrabiną była Erzsébet samotną wilczycą wśród sfory surowych szczytów Karpat była Erzsébet szeptuchą w jedwabiach nad przepaścią bezmiernej samotności była córką Devany umiała czytać z liści dębów jak ze spłowiałych pergaminów i wsłuchiwać się w kamienie starsze od krzyża stając się bogatsza o wiedzę ziemi której nie dotknęła zaraza ani śmierć w jej rękach dary matki natury stawały się odpowiedzią na modlitwy chorych i zatraconych w potrzebie uzdrawiała ciała tak kobiet jak i mężczyzn poskramiając febrę jak sztorm łabędzim skrzydłem i przywracała równowagę duszom nadgryzionym przez mrok rozplatając zło niczym splątane warkocze potrafiła skutecznie wypędzać chłód wgryziony w dziecięce sny aż do szpiku marzeń i wyłuskać gorzki owoc z łona dziewcząt tak by mogły spoglądać w lustro nie pękając na pół jednak sama po żaglami księżyca snuła się po ogrodzie pełnym ziół i dzikich kwiatów spoglądając w ciemność jak we własny portret łamiąc się chlebem z ciszą która była jedynym odzewem na jej samotność-
3
-
Lilith Pierwsza Matka I Ostatnia Z Kochanek
Dark_Apostle_ opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
byłaś jak kariatyda mroku cięższego niż niebo tkająca sny dla starych bogów jeszcze nie strąconych w przestrzeń bezimienną wyludnioną z dusz oddechem twym i krwią twoją zaspokojono głód tej ziemi co spod rąk wyszła samego Stwórcy nie stałaś się jednak niczym oliwa w amforze tylko jak ogień w kamieniu miast uległości wolność miast miodu w ustach jad aspidy tyś Lilith tyś cień samego Boga którego on nigdy nie posiadał nie dająca się wysłowić żadną miarą w gwałtownych nocach które sprowadziłaś niczym żałobny firmament nad cichy Eden we mgłach ktorymi wyciszyłaś majestat górskich szczytów do krzyku gorzkiego światła gdy słońce więźnie w nich jak w przemarzniętych pajęczynach kroczyłaś po tej samej ziemi co Aniołowie przymierzający wiatr do skrzydeł jesień przywiodłaś wprost do raju trąd na liściach suchoty zielonych łanów i pomór kwiatów jednym tchnieniem obróciłaś całe chóry gwiazd w zimne nenufary ściszając je do milczenia i wiecznego snu to w końcu w twoich źrenicach nie znających łez Lucyfer ujrzał tą żywą iskrę co zaprószyła jego spiżową duszę dając początek piekłu tyś bowiem Lilith pierwszą matką i ostatnią z kochanek -
w gąszczu miasta na chodniku czyjś żal za grzechy pochyliłem się by go podnieść i wyrzucić do kosza na śmieci nim zdarzy się cud i wybaczę Bogu że nie zawalczył o mnie gdy odwracałem się doń plecami
-
Cmentarz
Dark_Apostle_ odpowiedział(a) na Dark_Apostle_ utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
kto wie, i tak się może zdarzyć, pozdrawiam @Leszczym dzięki za odwiedziny i uznanie -
tutaj z na wskroś przemarzniętej śmiercią ziemi wyrastają ramiona umarłych wszystkie złamane na krzyż tutaj cisza jak skała o którą falami przypływu rozbija się życie z wszelkiego dobra zostaje nam tylko sen a cała reszta idzie w dzierżawę mroku
-
Podróż Do Kresu Niewinności
Dark_Apostle_ opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
świat zapadł na jesień i boli ta jesień jak kamień pod stopami słońce ledwie mży zaszyte w zimnym powietrzu jak w szkle a mnie wciąż prześladuje krzyk latawca podpalonego przez dzieci dla zabawy -
Żywot z innego koszmaru
Dark_Apostle_ odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
świetnie oddany klimat Lovecrafta, naprawdę umiejętnie operujesz gotyckimi akcesoriami... pozdrawiam -
Radzę Ci, nie zaglądaj do nieba - część I
Dark_Apostle_ odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
ciekawy kawał tekstu, stylizacja językowa jak dla mnie na plus, ale na tym portalu się zmarnuje, popróbuj sił na Nowa Fantastyka... -
Będę spał wiecznie
Dark_Apostle_ odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
kunsztownie utkany gotyk, myślę jednak, że nie zbyt wiele osób doceni... czy aby jest Ci bliska twórczość któregoś z tych autorów? - Edgar Allan Poe - Howard Philips Lovecraft - Sheridan Le Fanu, czy Stefan Grabiński ? pozdrawiam -
-
Nieudolność Wiary nigdy wcześniej niebo nie było tak odległe jak wówczas gdy ujrzałem je z najwyższych szczytów świata Bezwzględność Losu cisza wzniesiona do ciosu zawsze znajduje właściwą chwilę aby uderzyć w czuły ton Nowy Wspaniały Świat ze wszystkich znanych wzruszeń pozostało nam jedynie wzruszenie ramionami
-
Anatomia Cierpienia cisza na dnie łzy umiera wolniej niż krzyk Dogmat niczyja świeca nie płonie aż do świtu Mit O Wolności dusza jest więzieniem bez prawa łaski Żałobna Kołysanka zamknięciem powiek usypiamy śmierć
-
suchy zwitek słońca zaplątany w sieć pajęczą jak motyl w mgieł łańcuchy zasypia w nieśmiałym szepcie wiatru
-
noc wyschnięta z gwiazd do ostatniej kropli deszczu wystąpiła z brzegów pogłębiając czas o godzinę przynależną diabłu w tej to godzinie gdy cisza żagle swe otwiera rozpruwam ciemność płomieniem dziewiczej świecy i wróżę z dymiących wnętrzności mroku wszystko to nam bliskie i po trzykroć nam to biada
-
Cisza Przed Burzą
Dark_Apostle_ odpowiedział(a) na Dark_Apostle_ utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Salomon z Cambridge i wilki , ciekawe natomiast co do żyznej ciszy, nie znam bardziej żyznej ciszy od tej na cmentarzach... pozdrawiam -
Cisza Przed Burzą
Dark_Apostle_ odpowiedział(a) na Dark_Apostle_ utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
to bardzo proste, z moich doświadczeń wynika, że boryka się z tym nieomal każdy agnostyk, do których to z całą pewnością się zaliczam i w zasadzie na tym dylemacie mógłbym poprzestać, ale pomijając ten szczegół, to wiara jako aspekt wyznaniowy, czyli kultywowania określonego totemu ( np. Boga w rozumieniu chrześcijańskim) a sama wiara, jako siła sprawcza to dwie różne strony, pozornie tylko tego samego medalu, w wierszu Cud Wiary, poruszałem temat na płaszczyźnie Bóg - człowiek i wynikający stąd relatywizm, (dlatego w treści pojawia się modlitwa) zaś w tej miniaturze, odwołuję się do wiary jako siły wewnętrznej, poniekąd noszącej znamiona tzw. efektu motyla z teorii chaosu, a z pewnością posiadającej jego naturę... pozdrawiam i dzięki za chęć czytania moich wypocin -
z pustego i Salomon nie naleje lecz z żyznej ciszy nawet byle szept zrodzić może burzę
-
Martwa Natura
Dark_Apostle_ odpowiedział(a) na Dark_Apostle_ utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
dziękuję duszko, pozdrawiam -
kwiaty w wazonie uwięzione malują martwą naturę kolorem lata w tęsknocie za wiatrem rozdającym słońce umierają z otwartymi oczami a ja modlę się za wszystkie łąki
-
światłocień jest taka świeca co karmi cienie z ręki gdyż są snem słońca na skrzydłach jesieni swą szorstką dłonią ojciec wysiewał nam wiatr pełen latawców zwierciadło odbicie w lustrze jest zamyśleniem czasu zamarzniętym w szkle liturgia świtu kropla po kropli ptaki wszczynają słońce ubywa ciszy wdowy kobiety w czerni tak drapieżne w żałobie polują na śmierć
-
Afera biurowa
Dark_Apostle_ odpowiedział(a) na Adriana Gawrysiak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
ciekawie rozpisana partytura na biurową orkiestrę, z pomysłem -
ty masz wogóle choć blade pojęcie o tym, czym jest haiku i jaka jest jego składnia? a treść to iście zamaszysty bzdet
-
noc zaciska się w pięść ciaśniej niż kamień i wszystko jest nagle na odległość ciszy gęstej od złowieszczych znaczeń tylko uliczna latarnia zanosi się histerycznie echem księżyca
-
las wypełniony po brzegi milczeniem które układa się w głos wołający cię po imieniu a wszystko w nim czeka na twoją rozpacz nie czując nigdy zmęczenia i to jest krzyk co wyrasta drzewem pod głuche niebo a każde drzewo szubienicą i wieńcem nagrobnym las wypełniony po brzegi ciszą aż ciężką od snów które nie wyśniły się z braku nadziei ciszą która goreje sytością wilgotnych szeptów pomnażając się o każdego ptaka z głosem wygasłym w popiół o wiatr co uwięziony w liściach wskrzesza umarłych oddalonych jedynie o wołanie zza światów wzywają cię po imieniu * japoński las samobójców zwany Morzem Drzew leżący u podnóża góry Fudżi
-
miłość wyzwolona z zachłanności ciała rozpadła się na ziarna ziemi oswoiła ją bosymi stopami którymi starła pogardę z twarzy każdemu z napotkanych kamieni