Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Czarek Płatak

Użytkownicy
  • Postów

    5 935
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Treść opublikowana przez Czarek Płatak

  1. @KOBIETA ja wiesz, ja też się cieszę
  2. @KOBIETA jeszcze nie odchodzę biję się z Bogiem nie mam żadnych szans ale mam jeszcze czas mam rozum i uczucia z tego jestem zbudowany nie jestem wcale silny ale ja tu zostanę
  3. @KOBIETA dlaczego? Tzn kiedyś. To naturalny bieg rzeczy. Chociaż, często nie zgadzam się z nim wewnętrznie to jednak nieśmiertelnegość wydaje mi się bardziej przerażająca.
  4. @KOBIETA to jest śmierć ducha. To jest śmierć
  5. nadzieja potrafi być niepokojąca
  6. @KOBIETA tak, tak, to właśnie bibliomancja podpowiedziała mi tytuł. Tzn losowałem i nic mi nie podchodziło. Stwierdziłem więc, niech se sami załosują. dziękuję
  7. to kocie takie jest sto pro. Wszystkie koty z jakimi mieszkałem same mnie sobie wybrały. No, z wyjątkiem ostatniego i jednoczenie pierwszego rasowca.
  8. mało kto tak potrafi w wieś jak Ty. Szacunek
  9. inicjacja jestem nastolatkiem właśnie zatrzaskuję drzwi przed twarzą sąsiadki z przeciwka tej co mnie przyprowadzała z przedszkola bejslajn i bębny dudnią na klatce i wtedy zastrzał pamięci mam z metr leżę w jej pokoju na desce do prasowania nie mam majtek ona mówi że to służy do zabawy w tajemnicy później śni mi się czarna madonna wielka na pół nieba i że wszystko widziała i że nigdzie nie mogę ukryć się przed jej wzrokiem
  10. pięknie, a Smętek chyba mieszka u mnie za uchem
  11. walczę z sobą codziennie, by dodawania było więcej. Różnie z tym jest
  12. mocne, smutne i nie jednocześnie
  13. hmm, niby w tym bycie już się nic stać nie może, ale tutaj krzyczą mi w głowie ci wszyscy, którym zależało, zależy na tym żeby pokazać historię inaczej niż miała miejsce. Wtedy taki byt może zmienić życiorys czasami o 180°
  14. @Berenika97 kapitalnie zagrane puentą. To przykład tego jak można ostatnim wersem z wiersza zrobić poezję.
  15. oj, jakże często Zajebiste!
  16. @Gosława ja najlepiej pamiętam ten kwik, który zaczynał się już często wieczorem i trwał całą noc, aż do rana i egzekucji... No i te psy i koty kręcące się pod nogami z nadzieją, że coś im spadnie, coś im ktoś rzuci @Marek.zak1 taka młodziutka, a taka roztropna i z wielkim serduszkiem. Pozdrawiam @Berenika97 dziękuję. Celnie :) @piąteprzezdziesiąte wydaje mi się, że jeśli ktoś ma więcej empatii do świata i nie wynosi się ponad inne istoty (w ziemskim ekosystemie człowiek to najmniej przydatne i najbardziej destrukcyjne zwierzę) po prostu myśli o takich rzeczach. @KOBIETA przeczekać trzeba mi a jutro znowu pójdziemy nad rzekę @akowalczyk @Adam Zębala @huzarc Dziękuję
  17. @Berenika97 nie powiedział bym, że bardzo, jeśli o tego autora chodzi
  18. @KOBIETA jestem zwiewny i eteryczny jak określiła to moja psorka od polskiego. W pomruku miasta, w milczeniu pól znajdziesz mnie.
  19. @KOBIETA fajnie, oszczędnie. Za czym tęskni autorka?
  20. każdorazowo
  21. anioł musi się przyzwyczaić :)
  22. sumak kiedy słońce rozlewa się zza grzbietu góry to znak że święta nakrywa płaszczem pola u jej stóp słucha modlitw o brzasku ich torsy wzbierały jak stogi mówili półgłosem oczy mrużąc w dymie potem poszło szybko kwik ustał rażony obuchem śmiech szczęk zapałek ujadanie psów kłęby pary na mrozie z nad kotła z głowizną jak gargulce na gzymsie chichoczą cheruby kiedy wieczór rozlepiał światło lampy plamani krwi nie zrzedł mrok nie wstała gwiazda nie stwardnianiały dłonie w sam raz do siekiery chłopcy wyszli za oborę brudy ze świni rozrzucają w śnieg
  23. @Gosława cześć, cześć Dziękuję. Wszystkiego Dobrego!
  24. @KOBIETA zima jeszcze młoda, ale głodne już, faktycznie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...