W słońcu wzrastają jabłonie, grusze, czterolistne koniczyny…
i w deszczu trwa obieg szczęścia i życia.
Podobnie rośnie zboże,
z niego powstaje codzienny chleb.
Wierzę!
Bezkresny, niepokojący ocean. Nieśmiało w wodzie zanurkowałem.
Otwiera się kraina:
pomarańczowe korale, czerwone meduzy, niebieskie rekiny.
Są też z innego świata ośmiornice. Przy powierzchni unosi się piana.
Z niechęcią muszę opuścić ogród.