Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'przyjemność' .
-
spadł puch swym ramieniem przytulił rozżalonych rozjarzone brylanty na ziemi tliły się w oczach białe morze wzburzyło się po raz pierwszy od dawien dawna chcąc byśmy przypomnieli sobie, jak to jest płynąć po nim saniami potajemnie zmówił się nieboskłon z chmurami urwiska stanął się przystankami drogi porwą pojazdy chwalić będziemy się i ogrzewać śmiejąc z gniewu, niekiedy i radości przytulnie będzie aniołem zostać bo w końcu biel nas zewsząd otacza byle dłoni nie zajechać po całości, czymś musimy postawić posągi z węgli i marchewek wieczór dziś jest specjalny inny niźli zawsze tańczymy nieświadomie pod jednym płaszczem bawimy się jak niegdyś i tylko to się liczy wszystko to, gdy palą się lampy pomimo tego, że marzniemy uwieczniona kamera taśma przygotowana na niby nijak wszystko dlatego że dnia dzisiejszego, zwykłego jak inne, spadł puch
- 2 odpowiedzi
-
2
-
- zima
- melancholia
- (i 25 więcej)
-
zmierzch zapadł siwy i rzęsy ołówkiem malowane i piski latających nietoperzy zegar na ścianie cienie i to czekanie i te rzęsy ołówkiem malowane jak atrament odbiły się na ścianie i w tym zmierzchu tak... ciepło... się unosi zmysły pieści lecz skóry nie dotyka i tylko wtedy gdy się duszę cicho przez okno się wymyka i wtedy to świeżość i ciemność są jak goście wytworni w moich płucach a pył skwarny oddany przy wydechu do gwiazd cieni mnie podrzuca i lecę na oślep przez próżnię nie jest dobrze lecz wciąż błogo i karmi mnie kosmos euforią i śnię słodko chociaż spać nie mogę