Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Stary_Kredens

Użytkownicy
  • Postów

    3 296
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez Stary_Kredens

  1. Dzięki za czytanie i plusa. Tak są pytania na które trudno odpowiedzieć Pozdrawiam kredens
  2. powiedział ktoś poza iluzją rzeczywistości kryje się kraina marzeń co jeśli zbłądzisz w tej krainie trafisz w labirynt ściana ściana i znów pełną piersią nie zaczerpniesz powietrza by móc iść dalej? musi być jakieś wyjście? na pewno poza granicą są granice i ta ostatnia a poza nią? widzisz tak właśnie otwiera się nieskończoność nigdy nie zamkniętym pytaniem
  3. Dzięki za plus Pozdrawiam
  4. To "też jakoś mi tu nie pasuje" , że Ty pomyślałeś to nie dziwota , ale ona chyba zajęta praniem ? Pozdrawiam Kredens
  5. Dlaczego wydawało ?, właśnie w takich chwilach można znaleźć jak najbardziej Pozdrawiam Kredens
  6. Dzięki za czytanie i enigmatyczny komentarz Pozdrawiam Kredens
  7. Kiedyś też widziałam podobne zjawisko, uważam , że ładnie to opisałaś Pozdrawiam Kredens
  8. Dzięki Alino Pozdrawiam Kredens
  9. A , zupełnie słusznie Dzięki pozdrawiam Kredens
  10. moja historia była inna szła obok a mnie się wydawało że razem domek z kart zdmuchnęły słowa ich moc znałam tylko ja coś jak klucz zaklęcie tyle tylko że odczarowało zamiast zaczarować nie pytam już dlaczego nigdy bym nie pomyślała nawet że może być mi to tak obojętne
  11. ciekawe , jest w wierszu aura tworzenia i związanych z nią nadziejach - owoc, lecz równie dobrze piszą mdłe muchy swoja opowieść. Może tak , a może nie? Pozdrawiam Kredens
  12. Psiakrew , cholera i w mordę od dzisiaj i żadnych pozdrowień
  13. Tak wielkie zauroczenie jest , ale wielkiej poezji u mnie nie ma to fakt.Schulz , każde słowo to poezja tworzące w magiczny świat np. ogrodu , ale ja znalazłam tu też różę z innej powieść Noce i dnie , rano po burzy ziemia pachniała piorunami a pani Barbara kawałkiem sznurka znalezionym w kieszeni fartucha podwiązywała krzak róży. Wszystko się tak ze sobą splata , i snuje w skojarzeniach , ale przecież pierwowzoru się nie doścignie , a już na pewno nie Schulza , on jest unikatowy i to na skalę światową . Cieszę się , że ja sama też to dostrzegam i potrafię się nim nieustannie, po raz nie wiadomo który, zachwycać, wydana teraz na pastwę lata. Pozdrawiam kredens
  14. No dobrze zastosowałam mały retusz, niech tak będzie Pozdrawiam kredens
  15. oj tam , oj tam Pozdrawiam Kredens
  16. Znów lato Schulza ciepłe kwadraty słońca koc pod drzewem nowa cerata lepi się od soku morele dojrzały w obłędzie ogrodu gdzie Pan przykucnął brzydki jak zawsze i jak zawsze gotowy do rozpłodu w butelki zielone w słoje brzuchate łopiany bezwstydnie kryją podchmielenie bogów ziemia pachnie deszczem wchłania o świcie po burzy rozkwita różą
  17. Dzięki i pozdrawiam kredens
  18. Dzięki za czytanie i komentowanie zawsze to miło , gdy ktoś czyta to co zapiszemy choćby najskromniej Pozdrawiam Kredens
  19. dla mnie chciałaym , by Bóg był moją tarczą , choć honor owszem bardzo ważny , ale i to można stracić Pozdrawiam kredens
  20. Pozdrawiam również Kredens
  21. Dzięki za czytanie i komentarz Pozdrawiam Kredens
  22. Tak , ale chciałam tym wierszem powiedzieć , że życie to gonitwa i ucieczka jednocześnie i dlatego schwytanych , bo uciekały nie wiadomo dokąd , nie jesteśmy bowiem w stanie racjonalnie odpowiedzieć po co żyjemy i dokąd zmierzamy odpowiedzi takie zawsze ocierają się o wiarę , a tę nie każdy posiada choć tego oczywiście w wierszu już nie ma , ale może otwiera takie dyskusje . Może? Pozdrawiam kredens
  23. Co do liter masz rację, co do ciekawości tekstu , no cóż każdy odbiera po swojemu, dzięki za czytanie i komentarz Pozdrawiam Kredens
  24. świt goni świt uciekają w historię można tam odnaleźć strzępki słów gestów uczuć schwytanych w pętlę czasu dzisiejszy też tam trafi skoro zaistniał jutrzejszy może mieć znamiona ucieczki doskonałej
  25. Chciałabym, ale... Wiem, że może chwilowo tylko Nie mam nic do powiedzenia Choć zasób słów jest niezmiernie duży Do wykorzystania Od pokoleń, co go wypracowały Lecz trzeba tu własnych myśli By je uszeregować w zbiór nowy i ciekawy Coś niby w umyśle kiełkuje Niepewnie i jakby po omacku Chciałoby się wyrwać, wystrzelić Do światła, prawdy, niezwykłości Piękna, przestrzeni Lecz ścieśnione w obrębie Własnej niemożności Usycha, tak po prostu Z braku weny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...