Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Nata_Kruk

Użytkownicy
  • Postów

    13 852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    82

Treść opublikowana przez Nata_Kruk

  1. Jejku, ledwo dostrzegłam Twój "pościk" Cieszą mnie te słowa, że fajnie po..kręcone. Dziękuję za przeczytanie, oczywiście i ja po..zdrawiam (nie)Po..psutego... :)
  2. spodziewałam się czegoś innego, ale nie z oczekiwaniem, tylko przeczuciem zawodu. bo w internecie nieraz widziałam wiersze o enigmatycznym tytule "po" (...) Twój wiersz nie jest zły. ale jak przeczytałam te wszystkie zabawy słowne, no to musiało mi się z Mironem skojarzyć, nie ma bata. topisz pustkę w jeziorze? na serio? jaskiniowcy też topili, nic nowego. a że tyle w tym nazw własnych, to czytelnik czuje się niewyedukowany, nie mogąc dokładnie zrozumieć wiersza. choć przypis jest, okej. ale niesmak pozostaje ;) a ten Twój wierszyk to lepiej wyglądałby wewnątrz jakiejś dłuższej formy, dramatu czy powieści. za mało poetycki, za mało treści, zbyt prozaiczny temat, słabe metafory [topienie smutków! koniec świata!], obecność wielokropka, strasznie się dłuży i ciągnie [przerost formy]. nie chciałam od razu wejść z buciorami i narzekać, ale skoro Autorka się domaga, to piszę teraz. i pozdrawiam. Czarna Wstążeczko, przede wszystkim dziękuję za ponowny wgląd, nie domagałam się, tylko delikatnie zachęciłam... teraz mam komentarz. To peelka topi pustkę w Ryńskim, ja.. jeśli już, mam bliżej do Niegocina. Nazwy użyte powyżej dla jednych są oczywistością, dla innych mogą być "zagadką" dlatego jest przypis... dramatu czy powieści raczej nigdy nie napiszę... treść z założenia miała być prosta, tu praktycznie nie ma metafor, a temat, jak wiele innych, powielanych przez wielu.. lepiej lub gorzej.. topienie smutków samych w sobie, nie jest końcem świata, ale niektórych.. osobiste.. spycha nad brzegi wód, albo wódy.. ;) Te trzy kropeczki zaraz ciachnę. .. z jakimi buciorami... wycieraczka leży przy drzwiach.. ;) Dzięki Czarna... pozdrawiam... :)
  3. Tak, pierwsza jego częśc może sprawiać takie wrażenie, ale pasowało mi zamieszanie tych właśnie słów i tytuł miał być w treści, dlatego jest ..Po i.. po.. reszta wiersza to już inna tonacja... Oxyvio.. no.. przecież po francusku.. nie tylko Francuzi.. ;) Ja nie umiałbym, chyba.. rozwinąć treści, z góry założyłam krótką formę. Dziękuję za Twoją obecność, za chęć wgryzienia się. Ślę pozdrowienie... :) *
  4. łowisk na Mazurach w bród zatem zarzuć wędki swoje masywniejszą weź na brata biedak jeszcze w rybach stoi ... ;) Bolku, dzięki za dobre słowo i za.. rymowany post... odbijam piłeczkę rymowankę. Także serdecznie... :)
  5. Podobnie myślę.. do niektórych miejsc (po)wraca się.. mimo woli.. Cieszy mnie, że dostrzegłaś to żądło... i że dla Ciebie sprytnie wyszło. Miło było gościć pod "Po"... Dziękuję za post, pozdrawiam serdecznie... :)
  6. Elu, chciałam wpleść rzekę Po.. w jakąś krótką formę, by "zagrać" delikatnie słowami... miało być.. "krótko i twardo"... w tym króciutkim dialogu, to co byś wycięła, jest dodatkowym wyjaśnieniem dla drugiej strony(nie dla czytelnika) Poza tym, uwierz mi, nie każdy potrafi wskazać.. Po.. z Turynem łatwiej.. mają Fiata i futbol. Pomyślę jeszcze nad sugestią. Dziękuję za wizytę. Również pozdrawiam... :)
  7. Biała Loko.. no tak, Po to Pad, nie inaczej... masz rację, gdziekolwiek jadę, ckni mi się zawsze do własnego kąta... chyba nie tylko mnie to dotyczy. Tylko, że ja na Ryńskie nie wracam, tam.. pustka Bardzo dziękuję za obecność i słowa pod wierszem. Pozdrawiam... :)
  8. ... skąd wiedziałaś..?.. akurat piłam herbatę z miodem rzeczywiście fajna... nie tylko na niedzielę.. ;) Miło, że wpadłaś... pozdrawiam... :)
  9. Czarna Wstążeczko... broń Boże, w nikogo nie miałam zamiaru się bawić.. :( Jaki temat musiałoby poruszyć.. Po.. żebyś zechciała napisać słówko więcej.?
  10. Ania Para fajnie określiła.. wierzba płacze, bo jest Polką... :) Janusz, osobiście bardzo lubię te drzewa... i z przyjemnością przeczytałam Twoją fraszkę. Pozdrawiam... :)
  11. Ależ to długie, "zmusiłam się" i przeczytałam tym razem do końca... są świetne momenty... i te nieco gorsze, ale i tak podziwiam objętość formy. Dla mnie najładniejsza część trzecia i czwarta. Ogólnie do poczytania w wolnej chwili, bo na łapu capu nie da się. Pozdrawiam Janku... :)
  12. Don, te szkice wcale niemarne.. zwłaszcza trzy pierwsze dwuwersy... wracam i tu ponownie i chcesz, czy nie... i mnie się czyta... między poczęciem a śmiercią Pozdrawiam... :)
  13. Czytałam z rana i wracam tu, żeby jeszcze raz spojrzeć na treść. Pierwsze dwa wersy, rzeczywiście dwuznaczne, ale gdy czytać całość, wyłania się obrazek tęsknoty... minięcia na drogach... i dotkliwy.. ból.. na zawsze. Nieszablonowy pomysł na wiersz. PS. Podoba mi się interpretacja Teresy - Krysi. Pozdrawiam... :)
  14. Biała Loko... jest bardzo ciekawie w wierszu.! Przemyślana treść, zgrabnie "spięta" w kolejne strofy. Na ostatni wers przymykam oko... tzn. "prawie" nie czytam go.. ;) Pozdrawiam... :)
  15. ...(...)późnojesienność to pora by odwzajemnić żar zanim zgaśniemy bądźmy pochodnią na ostatnią drogę ... a potem zapłonie pamięć... Tereso... te słowa bardzo piękne i ważne. Pozdrawiam... :)
  16. :)... dopóki będą te pierwsze rejsy.. będą podobne.. brzegi... ;) Cezary, bardzo dziękuję za te słowa. Pozdrawiam... :)
  17. No tak, miałaś sporą pauzę... ale każdemu należy się trochę luzu. Miło mi bardzo, że zachciałaś tu zajrzeć... cieszę się, że .. przystań.. spodobała się. No, bywa.. że od czasu do czasu jeszcze "tłumaczę się".. ;) Oxyvio, dziękuję bardzo za post, pozdrawiam... :)
  18. Dawno Cię nie czytałam Oxyvio. Twój wiersz ściśle powiązany z datą 1.XI. Podoba mi się Twoje spojrzenie na temat.. zagrzebywania.. "potykam" się lekko w miejscu.. zbyt płytkiej płyty.. ale całość, dla mnie, w porządku. Pozdrawiam serdecznie... :)
  19. Po co? Turyn Pad - makaroniarz. kto padł ? nie padł tylko Pad czyli Po - rzeka, najdłuższa we Włoszech, tuż obok Torino i nieważne. tu Ryn tam Pad i co z tego, najgorsze noce układam w kalendarzu tutaj, po polsku. po francusku też, ale po... w ryńskim topię pustkę. ................ Mazury - Ryn jest miasteczkiem położonym nad dwoma jeziorami: Ryńskim i Ołów. listopad, 2011
  20. Rozumiem, chyba.. dieta.. zmora, chciałaby wygrać, ale też... niełatwo poddać się jej, bo ciągle czymś kusi. Życzę powodzenia wszystkim na diecie... :) Pozdrawiam Ela.
  21. Agato, bardzo liryczna i subtelna zakładka... :) cóż dodać... nic. Pozdrawiam... :)
  22. "Zaduszkowa krzątanina"... niby tylko krzątanina, ale nastrojowo karze spojrzeć na minione i nie tylko... Podoba mi się. Pozdrawiam... :)
  23. Ta strofka jak najbardziej do zastosowania, w życiu, by nie przespać tego, co bywa piękne. Jako całość... uwagi powyżej słuszne, ale Ty Bolku na pewno już to wiesz.. ;) Pozdrawiam... :)
  24. Bolku, wena krąży sobie po cichutku tu i tam... i bywa, że ot tak, bez szczególnego wypatrywania jej "przysiądzie na stoliku"... jeżeli jeszcze szepce delikatnie do ucha, koniecznie trzeba to zanotować... to wszytko w sympatyczny sposób podałeś wyżej. Życzę nieustającej weny.! Pozdrawiam.. :)
  25. Podziwiam zapisane myśli, zamknięte tylko... w dziewięciu wersach, plus tytuł. Gratuluję Rafał. Pozdrawiam... :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...