Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Nata_Kruk

Użytkownicy
  • Postów

    13 852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    82

Treść opublikowana przez Nata_Kruk

  1. Zryw 1 nasz dom jest jak niespokojna przystań, to klatka, właściwie taka jak inne, co więcej, to nasza separatka. gdyby tak można cofnąć czas, wejść w sen i otworzyć dawne koperty, ale ty jak zawsze w butach nie do pary. mam dosyć nocnych wędrówek z pokoju do pokoju, cyklicznych uczt i niedzielnych wizyt nad Niegocinem. jesteśmy jak bierki - cztery pory roku zamieniają się w wysypisko - starałam się, ale ten stan mnie obrasta. kiedyś tworzyliśmy tandem, zostały nędzne kadry, ciągłe powtórki i pulsujące pytania. brakujące ogniwo gnije w rozlewiskach, tam dla burzanów nie ma alternatywy. podobno czas nas uczy pogody, ale we mnie jesienny chłód. dzisiaj albo nigdy - rzucam pętlę w falę odpływu. marzyłam o safari - na półstepach złapię świeży oddech, w pacierzu poukładam rozsypane myśli - bez pośpiechu stworzę ogród bez luk i tych cholernych trzech papryczek. nic już nie będzie na niby - mówiłeś - praca nie zając, a życie to nie bajka, a jednak moja tęsknota, czasem spóźniona, już nie taka sama, bo dojrzalsza staje się gigantem. ostatni raz zlizuję okruchy - to mój exit - czy warto? minione chwile - na zawsze moje - dawno spopielały, ale już po - jeśli nie do twarzy ci z taką jesienią idź na rogatki, gdzie możesz pławić się w nocnym graffiti i nie łudź się, bo nigdy nie usłyszysz - bądź przy nas. czerwiec, 2012
  2. Fakt, dylemat zbierania kwiatów. Roklinie, włożyłeś w wiersz za dużo słów. Myślę, że to dobry temat na miniaturkę. Serdecznie pozdrawiam... :)
  3. Oxyvio, zabawny i bardzo sympatyczny "Savoir vivre".. uprzejma prośba o pokochanie, wpleciona w pory roku, bardzo fajnie się czyta, to po prostu przyjemny wiersz. Pozdrawiam... :)
  4. Zgoda zgodami, dla mnie zostaje to i ten fragment bardzo mi się spodobał. Najgorsze jest to, że ludzie, bardzo często nie chcą być mili tak, jak naprawdę mogliby.. niepotrzebnie skaczą sobie do oczu, tylko po co.?. życie i tak daje nam nieźle po łbie. Pozdrawiam... :)
  5. Ewo, jeżeli to debiut, to bardzo udany.! Pozwolę sobie na malutką sugestię... w I-szej zwrotce, zamiast.. "między wersami", dałabym.. pomiędzy wersy.. natomiast w III-ciej, za "a", czytam "i"... ale wiersz Twój, zrobisz jak chcesz. Lubię taki prosty, rymowany przekaz.. odnajduję w nim sporo życiowego piękna, nawet, jeśli to prośba o najzwyklejsze ciepło rąk. Pozdrawiam... :)
  6. "Chwile", jak tu nie zajrzeć, skoro kiedyś... ale Twój bardziej rozbudowany, lepszy, bo bogatszy w treści. W czytaniu wypada bardzo dobrze,.!.. wplotłeś Zawrat.. :) dwa razy go "zdobyłam", ciekawe ile jeszcze przede mną Zawratów, zanim odejdę. Całość tak, jak lubię, podoba się. Pozdrawiam.
  7. "Zły" podmiot, w podpisie Sebek. Dla mnie, to dobrze ułożone refleksje. Jest kilka miejsc, które bardzo mi się podobają, ale też jedno - dwa wersy za .. pustką.. które można sobie darować, wg mnie, ponieważ już zostało to określone pustką. Puenta dopełnia cały "kociołek" myśli. To "mym", faktycznie wytnij. Ale.. zły.. fajny. Pozdrawiam... :)
  8. Samokrytyka dobra zawsze, mormon. Pozdrawiam.! PS Krzywy Olek... :)
  9. Zbyszku, pierwsza mnie nurtowała.."dobrotliwa cierpliwość.. ona zwykle bywa dobrotliwa, dla mnie, to niepotrzebne określenie. Słowo.. cierpliwość.. zapisałabym po.. "spokój". Słowo.. dobrodziejstwo.. dla mnie zbędne, wybacz. Anioły niechby zostały. "letniością".. hmm.. mi nie bardzo. Tak mi się czyta całość, za mieszanie przepraszam. Serdecznie pozdrawiam. nadzieja jest życiem tam gdzie w oknach spokój a cierpliwość rozjaśnia zalęknione niebo dniami i nocami w tańczących motylach radość aniołów dalej już brak wymiaru nawet pomiędzy bywa upał moje ty moje
  10. "Łaska losu".. czy o dziecko chodzi.? Tak mi sie pomyślało. Zbyszku, jest fajny zalążek tejże łaski. Widziałabym malutkie poprawki, ale chciałbym przemyśleć na spokojnie, teraz muszę kończyć. Ślę serdeczne pozdrowienie... :)
  11. "Podlaskie pejzaże", to mógłby być niezły obrazek, ale jest sporo przegadania, wręcz niepotrzebnych wersów, czy słów. Zdecydowanie za dużo "co". Powyżej, tylko wybrane "punkty", którym potrzebna jest zdecydowana korekta. Oczywiście, to tylko mój maleńki głosik. Serdecznie pozdrawiam... :)
  12. "Połamana", metaforycznie, ale poszukująca sensu życia i.. miłości.. tak wyczytałam. Forma wiersza klasyczna, ale merytoryczny zapis myśli, nieco pocięty.. "połamany". Musiałam cofać się, żeby złapać myśl i to chyba sprawia, że wolałabym inną wersyfikację. "życie przebiec z życiem, śmielej".. :) bierność i strach paraliżują nieco, życzę peelce nieustannych pomysłów, wiary w możliwości, no i żeby zawsze zdążyła na czas.! Pozdrawiam Kaliope... :)
  13. Elu, wielka szkoda, że tego Ojca juz nie ma i chyba nie każdy może tak ciepło o swoim pisać. Musiał być dobrym człowiekiem. Dla mnie, najbardziej bliska emocjonalnie, jest druga zwrotka. W zakończeniu jest wiara, że on jednak jest bardzo blisko, fajne to. Pozdrawiam... :)
  14. Jolu, podkusiło mnie, żeby kliknąć na "Ciebie" i odkryłam Twoja stronkę, gdzie można się na baaardzo dłuuugo zasiedzieć. Aż ciśnie mi się pytanie, jaki jest Twój znak zodiaku, jeśli możesz szepnąć... :) Co do wiersza... niektórte miejsca nieco skróciłabym, ale mam nieodparte wrażenie, że prawdziwego koloru, słowa tej ballady nabiorą przy muzyce. Serdecznie pozdrawiam... :)
  15. Halciu, musiałaś bardzo, ale to bardzo tęsknić do Ojczyzny i to czuć w wersach, ciepło o tym piszesz. Ja, podobnie jak Janusz, doceniam Twoją głęboką wiarę, ale w wierszu wolałabym jej nie mieć... co nie znaczy, że wiara jest mi obca. Pozdrawiam... :)
  16. Czarku, nie wiem, czy jest to podszyty puchowym dywanem erotyk, czy skarga, że kobieta zakłamana i peel zawiódł się.. "kłamstwa za zakrętem łokci".. niecodzienne porównanie i oswajam się z nim. Ogólnie, brak mi czegoś, żeby spiąć to wszystko, ale z tytułu czytam, że raczej zarzut, lecz brak mi pewności. Serdecznie Cię pozdrawiam... :]
  17. Tytuł.. nic nie napiszę.. treść, niby poważna, ale dla mnie zabawnie napisana. Zakończenie kompletnie nie dla mnie. Sorry... :) Pozdrawiam.
  18. Olek... niezłe to jest, nie nudzi. Hej niedzielnie... :)
  19. Szkoda, że nie dałeś tytułu... wiem, przy takim "natłoku" nie przyszło nic do głowy. Inny ten wiersz od Twoich wcześniejszych, on przeraża i kto wie, może dojdzie np. do relacji z aborcji, świat durnieje w wielu punktach. Zmiany zauważamy my i Twoje bociany, a pewna nietuzinkowość takiego zapisu tematów w wierszu, po prostu podoba mi się. Pozdrawiam... :)
  20. Nowa, to prawie recepta na strość... :) przyznam, że udana, to wszystko. Pozdrawiam.!
  21. Wiersz podzielony na dwa wątki, miasto oraz to, co w domu, razem tworzą ciekawy układ..."ma chorobę lokomocyjną" i... "szczytuje kiedy w nie wchodzisz"... :) Rafale, drugie "byś", zamieniłabym na.. żebyś. Całość i tak podoba się. Pozdrawiam... :)
  22. Sylwku, miło mi, że fajna... :) Dzięki, że zaszedłeś. Także pozdrawiam.!
  23. Anno, cieszę się bardzo, że dojrzałaś "źdźblaną" peelkę i.. kocura w tle... ;) Miło było gościć. Pozdrawiam... :)
  24. Januszu, cały obraz mówi mi tak wiele. Dobrze to wszystko poukładałeś, choć sytuacja trudna do zaakceptowania i chciałoby się wywalić ją, byle dalej, jak najdalej... W muszli kojący szum, niech uspokaja... nadzieją... w której tkwi siła.! Pozdrawiam ciepło.
  25. Anno, co za wejście, ale ono dużo mówi. Znaczenie.. ataktyczny.. sprawdziałam i widzę, że bardzo Ci zależy na tym słowie, więc nie "ruszam". Druga z kończącym wersem szeleści także dopowiedzeniami spomiędzy... W karneciku może pustka/ciągle takie samo życie, ciągle coś/ktoś o chwilę za późno i świadomość przespania balu/minionego czasu.. jedyne, co łączy tych dwoje. Dla mnie jest dobrze i ciekawie, bo forma krótka, ale można z niej wyciągać i wyciągać. Pozdrawiam... :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...