Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Krzysztof_Kurc

Użytkownicy
  • Postów

    3 595
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Krzysztof_Kurc

  1. Z tym ideałem to różnie bywa. :) Pozdrawiam Krzysiek
  2. przymrozki przychodzą wieczorami czarne samochody białe czas oszust ma nieustająca czkawkę i dziurawe skarpety szare na słupie nekrologi tulą się do siebie ja wczoraj - jutro ty w dół
  3. Ostatnia zwrotka, jest dla wiersza najważniejsza, w niej spełnia się tytuł - odpuszczenie. Odwróceni od siebie plecami, spojrzą sobie w twarz. Łamie się arbitralny palec (ten od grożenia, wskazywania, wytykania), ściana płaczu staje się gościnnym stołem... Piękny, mądry wiersz i być może... nieprzyzwoicie idealistyczny... :) Bezdyskusyjnie zgadzam się z przesłaniem, jednak podtrzymuję swoją opinię. Dokładniej rzecz ujmując chodzi mi o subiektywne napięcie wyczuwalne w dwóch pierwszych strofach, którego zabrakło w końcówce. Może chodzi o zestawienie słów - nie wiem. :( Możliwe że zabrakło mi umiejętności i cierpliwości, obiektywnego spojrzenia na tekst, zdarzają mi się te wszystkie przypadłości. Może w trzeciej części odpuściłem sobie. ;) Pozdrawiam Krzysiek
  4. Dzięki. Pozdrawiam Krzysiek
  5. Ostatnia zwrotka, jest dla wiersza najważniejsza, w niej spełnia się tytuł - odpuszczenie. Odwróceni od siebie plecami, spojrzą sobie w twarz. Łamie się arbitralny palec (ten od grożenia, wskazywania, wytykania), ściana płaczu staje się gościnnym stołem... Piękny, mądry wiersz i być może... nieprzyzwoicie idealistyczny... :) Dzięki za celny komentarz i dobre słowo. Pozdrawiam Krzysiek
  6. Ten tekst ma dla mnie sens tylko w całości. Pozdrawiam Krzysiek
  7. nieoczekiwana ulga w istnieniu powoduje że jestem częścią muru który płacze a gdzie kończę się nie wie nawet bóg pisany z dużej litery teraz pomyśl życzenie i przyjdź z czasem powstaną we mnie szczeliny dla czułości wciąż mam ramiona które udźwigną wszystkie cierpienia dziś starczy dla gości miejsca przy stole wszystkich umieszczę twarzami do siebie nawet tych nieproszonych witam ręką ze złamanym palcem
  8. Dzięki. Pozdrawiam Krzysiek
  9. Wezmę, jąkać się będę, yyyyyyyyy. Pozdrawiam Krzysiek
  10. Wszystko co już się stało jest chwilą. Pozdrawiam Krzysiek
  11. Peter Murphy - Things To Remember www.youtube.com/watch?v=XY_C7JeaoIQ
  12. A co ja mogę na takie dictum ;) odpowiedzieć? Dobrze, wezmę okulary. Pozdrawiam (ciepłosobotnio) Elu całą rodzinkę. Krzysiek
  13. Wietrzenie (szarych) komórek to przyjemna czynność, zawsze przy tej okazji można znaleźć coś zapomnianego. :) Dzięki za odczytanie. Pozdrawiam. Krzysiek
  14. Miło, że miło. :) Dawno Cię nie było. :) Pozdrawiam Krzysiek
  15. wiosenne kadzidło łagodzi wrażenie pulsowania światła zanim kobieta z mężczyzną zaschną w jednej kropli wypływamy po ostrzu noża prostym skojarzeniem do zapamiętania pozostaje tylko zmierzchający kolor z domieszką czasu staje się coraz bardziej brunatny aż do skruszenia tracimy płynną zdolność odradzania pomimo to bandaże do balsamowania muszą poczekać jeszcze raz niespełnione przepowiednie nas nie dotyczą
  16. Stare mury mają swoje tajemnice, lubię je dotykać. Pozdrawiam Krzysiek
  17. Być może logika pokrętna, ale aby zająć swoje miejsce trzeba do niego dojść. :) Całe szczęście że po pociągu można wędrować w czasie jego biegu. Pozdrawiam Krzysiek
  18. Warsztat to dobre miejsce na leżakowanie tekstów, czasem trudno podjąć decyzję co z nimi zrobić. Dzięki Agato Pozdrawiam Krzysiek
  19. Teoretycznie zmiana fragmentów tekstu jest możliwa, w praktyce nastąpi to pewnie w szufladzie. Tutaj nie będę już grzebał. Wszystkie sugestie i rady biorę pod uwagę. Dzięki za czytanie i komentarz. Pozdrawiam Krzysiek
  20. Pozdrawiam i życzę Świąt w dobrym, "bezbolesnym" klimacie. :) Krzysiek
  21. jeszcze sześć godzin marszu do świtu, zanim się zgubimy droga powrotna jest krótsza, jednak ona też się zmienia i lepiej tu nikogo nie poznawać, zanim gong wybrzmi na stacji, idź do niej powiedzieć, że życie jest podróżą z przesiadką a najważniejszy zwykle jest pociąg z jego dwoma znaczeniami kiedy okazuje się, że jedno bez drugiego nie istnieje łóżko nadal rodzi sny piętrowo i zatrzymuje zakładników
  22. nieoczekiwana ulga w istnieniu powoduje że jestem częścią muru który płacze a gdzie kończę się nie wie nawet bóg pisany z dużej litery teraz pomyśl życzenie i przyjdź z czasem powstaną we mnie szczeliny dla czułości wciąż mam ramiona które udźwigną wszystkie cierpienia dziś starczy miejsca dla gości przy stole wszystkich umieszczę twarzami do siebie nawet tych nieproszonych witam ręką ze złamanym palcem
  23. Podobno co siedem lat zmienia się charakter, możliwe że mnie to właśnie spotkało. :) Dziękuję za czytanie. Pozdrawiam Krzysiek
  24. O k...., przyjemnie przeczytać taką opinię. :) Dziękuję. Pozdrawiam Krzysiek
  25. Dzięki za dobre słowo. Pozdrawiam Krzysiek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...