Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

EWA_SOCHA

Użytkownicy
  • Postów

    1 623
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez EWA_SOCHA

  1. Stefanie:) nieprzepraszaj:) możliwe, że wyszedł patos:) tak trudno w lekkie i proste słowa ubrać piękną katedrę i dzwięki organów... pozdrawiam serdecznie eva
  2. piękny wiersz:) "Niedawno odnalazłem przeszłość. Pod kroplówką, na onkologii w oczekiwaniu na drugi świat, oczy pokłóciły się z ludzkim szkicem. Pozostała dłoń, nakryta moją" ta strofa spodobała mi się najbardziej:)) pozdrawiam serdecznie eva
  3. :) wiersz miałbyć przytłaczający, wyżej wyjaśniłam czemu, ale powtórzę - utrata przytomności podmiotu symbolika - obawiam się, że za dużo jej i zbytnio ją pochowalam, ale może ktoś czegoś się doszuka:) dziękuję za wgląd eva
  4. Lilko, dziękuję za miłe słowa, cieszę się, że odnalazłaś się w tej konstrukcji:) pozdrawiam serdecznie eva
  5. szczerze mówiąc to z tym z W nie zmieniło się prawie wcale:) właściwie to chyba ostatnie 2 strofy dobudowane (o czym zresztą wspomniałam w warsztacie, że wiersz będzie rozbudowany, a efekt końcowy też zamieściłam) wiersz jest o koncercie organowym w gdańskiej katedrze, ciężkich brzmieniach fug Bacha, które przytłaczają i odbierają oddech... Wiersz dostosowałam do zamysłu - olbrzymia przywalista budowla, ciężkie brzmienia i zapach lilii - konsekwencja tego wszystkiego - utrata przytomności podmiotu "cisza" do tego wplecionych kilka znaczeń głębszych, związanych z różnymi miejscami w katedrze itp. (i tu wiem, ze za pierwszym przeczytaniem można niewyłapać - tu mój błąd, bo może te znaczenia na pierwszy plan powinny iść, ale jak wspomniałam miałam inny koncept) dziękuję Bartku za obiektywne oko:) pozdrawiam eva
  6. słońcem wyświechtana logika wypchnięta poza gmachy w pośpiechu zdmuchnęłam wielką białą głowę - chłop czy baba? garść konwalii jak narkotyki przemyciłam w torebce do miasta zakodowana w umyśle zieleń liście pogniecione wypłowiałe płatki w dłoni - tyle z wiosny i jeszcze ty no dobra, dwie kolejne zmiany...
  7. Krystianie; co do imiesłowów, masz rację, spróbuję jeszcze się tym pobawić:) miało być szybko i malo ruchu - bo większość dotyczy umysłu; sama"zieleń liści" nie jest metaforą, lecz jej zapamiętanie ślepe, chodzi o to, że kiedy myślimy o wiośnie to widzimy kolor zielony, tak jak o zimie z bielą w głowie:) a nad wierszem miała górować pierwsza i ostatnia strofa - bo to właśnie jest to, co ze mną zrobiła wiosna i to co z nią zrobilam ja pozdrawiam serdecznie - dziękuję za wgląd i obiektywizm, jak juz wspomnialam pobawie się jeszcze z tym wierszem:) eva
  8. panie Romanie; podoba mi się:) szczególnie zmiana ostatniej strofy:)
  9. za szczery komentarz z góry dziękuję (z dołu też nie omieszkam)
  10. pomyślę:) pewnie tak zrobię:)
  11. pośrodku otuloną wiecznie zielonym lasem którego korzenie stopnie zmieniają nasze stopy w windę niosącą ku końcowi pierwsza strofa mi bardziej odpowiada i tak sobie myślę, że bez drugiej wygląda lepiej:) pozdrawiam eva
  12. nie zrezugnuję z protestów o "a"!!! ochyda! :)
  13. z chłodu kruchty między kamiennymi ławami od jednej plamy światła do drugiej wzdłuż cienia czerwonej kolumnady trafiam w małżowinę schodów dalej płaszczyzną dźwięku do złotych organów pod kryształowym sklepieniem gdzie falą płynę pomiędzy gzymsami całym ciężarem i objętością brzmienia przez balkon do kolebki wspartej na filarach blaskiem barwnej instalacji smug przez szkliste twarze w strzelistych witrażach do kopuły - chmur zwieńczenia i wyżej szybciej z drżeniem zimnych rąk zaciśniętymi powiekami rozwijam się z dźwiękiem może to nie oragany a świątynia tak gra zapach białych lilii i milknących świec wsącza się z wolna w rozchylone usta oparta o ścianę nie czuję już martwoty i chłodu coraz cięższe dźwięki współzawodniczą z powietrzem cisza
  14. a właśnie, że nie, mi się on kojarzy z beatlesami:) tylko jeszcze można by dodać "do"
  15. no, ale nazmieniane... no no :D
  16. muszą one być i już! - dla mnie pasują jak ulał:)
  17. "Co bym dał byś kołnierzyk chciała mi poprawić o czystej chusteczce przypomnieć a ja patrząc Ci w oczy o wszystkim zapomnieć" pozdrawiam serdecznie eva
  18. świetny wiersz! zakończenie lux:))) biorę do ulubionych póki niezmienione:) pozdrawiam eva
  19. kapelusze dodają lat - między włosami a wiersz ma bardzo miły nastrój:))) mi się bardzo podoba:) pozdrawiam eva
  20. tak właśnie bywa, gdy emocje panują nad nami, spisujemy pierwsze slowo jakie nam przyjdzie do głowy - to nic złego:) później przecież można nad tym usiąść jeszcze raz:) a przecież warsztat właśnie po to:)) a żonie każde pańskie słowo teraz na wagę złota i każde kocha równie mocno:) a wiersz pewnie zna już na pamieć i powtaża w myślach jak mantrę, więc może nawet bym się wstrzymała ze zmianami wogóle, hm? ten wiersz jest dla żony i niech takim zostanie:) pozdrawiam serdecznie eva
  21. tak już jest:)
  22. podoba się ta góralska zaduma, łyk herbaty po zbójecku i można dalej śpiewać! pozdrawiam serdecznie eva
  23. wolę wypchnięta (póki co):) dzięki Lilko za propozycję:)) pozdrawiam eva
×
×
  • Dodaj nową pozycję...