Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

jan_komułzykant

Użytkownicy
  • Postów

    16 369
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    103

Treść opublikowana przez jan_komułzykant

  1. Analogii części nie ma - zbyt skomplikowany trop. Za to siostrę mam (tak mniemam) czasem z niej jest fajny chłop. ;D
  2. "nie chcem, ale muszem" :( i pewnie Ci rytm to popsuje, jednak powinno być "we włosy". Dasz radę - wiem :) Pozdrawiam.
  3. @beta_b, @Faina, @Bogdan Brzozka, @Marcin Krzysica Dzięki
  4. czasami to też ostatni etap powrotu do domu po wypłacie ;)) https://www.realistic.pl/32503/liona_jadlas.html
  5. Sza lala lala, cza cza cza ;)
  6. Dziś, na Różyku*, wśród puszek Lecha, tak się kociamber zbobrował w śmieciach, że ludzkie pojęcie... Nawet Kaśki rżnięcie (ba, smrodek z flaków) przeszły bez echa. *bazar Różyckiego
  7. o tym mówisz? Dzięki. http://antoneta.manifo.com/wierszyki-dla-dzieci/-kot-czy-lew-
  8. i wzajemnie. Dzięki. :)
  9. mówisz o musli? To prawda ;)) Do jutra.
  10. jan_komułzykant

    Kocieły

    Kot Marcel z Łodzi, niemal jak piekarz, ciężko pracuje (ciężko narzekać). Gdy pani chrapie, ma jeszcze zapier - papier z bańkami pełnymi mleka. źródło: http://www.lupal.pl/sposob-na-piekne-piersi/ W Gdyni żelkotu dziś wiaderko wylał kot pani na futerko, żywi nadzieję, gdyż ciut linieje, że się usztywni pod kołderką.
  11. jeźdźców znam a po Kali psy jak zWą chocka-klocki Bystrych i Anioła znam Bar e i sióstr alternatywnych cztery resztę wezmę dziś w cudzysłów - późna pora już dla zmysłów Do jutra :)
  12. książka zawsze jest lepsza, jeśli przeczytało się przed filmem, chociaż odwrotnie też jestem za czytaniem, mimo, że psamieć z filmu trochę przeszkadza.
  13. Masz rację, chociaż niektórym wystarcza złość, a film świetny.
  14. Nie ma sprawy, lubię takie żarciki - też wkręcam czasami ;))
  15. dopiero teraz doczytałem powyżej, że mnie obaj wkręcacie ;))) NieLadnie chLopcy, nieLadnie ;D
  16. to straszna staroć, ale uprzedzam, że będę trochę improwizował, bo dokładnie nie pamiętam ;)) Na ławeczce w parku siedzi sobie szczęśliwy i uśmiechnięty Jurand ze Spychowa i tym jedynym, załzawionym ze wzruszenia okiem patrzy na płonący w oddali zamek w Malborku. W tej samej chwili nadbiega, z tlącym się jeszcze na plecach krzyżem, Wielki Mistrz krzyżacki i z wściekłością wykrzykuje: - Ty żeś to uczyniL, przeklęty Lotrze? (L* - Mistrz, jak większość aktorów tych czasów, uzywaL gLadkiego Ł) Na co Jurand (ze spychowa) ze stoickim spokojem wyjmuje zza pazuchy okrutnie pogniecioną paczkę papierosów i pyta: - No to... po Marlborku?
  17. na licentia poetica żaden demiurg ani przepis nie ma praw by mieć coś przeciw ;)
  18. taka karma - jam raka kat ;) Pozdrawiam.
  19. i w tym momencie przypomniałeś mi świetnego prl-owskiego sucharka, o Malborku, znasz? :)
  20. Im raki mało. I zdarł EB u Kazi. Za kubeł rad, ziołami karmi. Co, no cmoka Dorota za to rodakom - co noc.
  21. Mak tu babek z kebabu tkam. Na jeża.
  22. a mówią: z nadmiaru nie boli nic głowa gdy łbów w ch* iż par w bród gdzież wrazić co skrobać
  23. w takim razie w lipcu pozdrów też Marię. Dzięki za :) @Faina Tobie również pięknie dziękuję za :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...