Jasne, że szukałem, pytałem na straganach i w okolicznych sklepach. Okazuje się, że nie tylko ja :)
Być może 'wyemigrował" do innego miasta, wioski. To był 'odkrywca' i 'globtrotuar' odnajdywał w ludziach rzeczy, o których sami nie mieli pojęcia. Dlatego może rozszerzył poszukiwania, kiedy "zasób" znajomych i "fanów" zaczął mu po prostu doskwierać. To żart oczywiście, nie podejrzewałbym go o ucieczkę, bo chyba nikt i nic mu nie wadziło. Ale umiał też i po angielsku zniknąć.
Dziękuję @AOU
Pozdrawiam
@Antosiek Szyszka Niejedno, ale to mogę zaliczyć do najbardziej niezwykłych. :)
Dziękuję, pozdrowienia.