Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

bazyl_prost

Użytkownicy
  • Postów

    7 751
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez bazyl_prost

  1. tak jak na trawie śniadanie tak sobie kwitną i panie co mi tam winobranie ja marznę i słońca chcę wiecznie kwiaty są zawsze słoneczne
  2. mam wszystko co mogę moc przemyśleń rysuje w głowie mam nawet szczęście i co jak przeminie jak dreszcz... wiecznym być niby deszcz
  3. no zabawne dzieci też biorę na ręce ale tego się nie rzuca na szczęście
  4. światłocień idealny jasność i brak światła moje czarno białe fotografie
  5. ostatnio jestem alfem bo życie jest zbyt szybkie te meta stany zagrożenia i wewnętrzny chaos wszystko się kumuluje w chaotyczne krwawe gluty w mojej głowie przynajmniej ,może czerwone buraki...
  6. ogień jądra Ziemii jest dobry albo antarktyda
  7. grypa, jeśli to grypa to aby cię anioły wymuskały skrzydłami a ty rozłożysz pawi ogon unikaj floretów, noży rzeźniczych też ale to co innego husqvarny też nie mówiąc o innych zarazach
  8. istnieniem, to psychoza, zawału można dostać
  9. moim zdaniem pani Teresa w ferrytycznej ekstazie przeinaczyła cierpienie tej dziewczyny, tę bolesną niewygodę ofiary wampira i chaos
  10. są na to lekarstwa
  11. wystraszony na stałe, nieugaszony żal to niesprawiedliwe...............
  12. modle się o drożdże na nalewkę która zgasi katyń,poza tym wymyśliłem projekt szynka parmeńska zamiast hitlerowskiego black field
  13. to na pewno był wypadek
  14. czyżby ktoś zastrzelił liska
  15. czuje mimo wszystko chęć dominacji
  16. coś mi mówi że lepiej nie, to grozi hemoroidami straszne nawet mi nie mów , nie jestem okrutny ale boli na samą myśl, żydzi rujnują komunikacje, no ale mają swój mały świat horroru i świętości, ja zawsze chciałem ich zasuszyć i pokazać im lepszy świat jak szynce parmeńskiej
  17. nie opowie wzmieni,nie wyżywajmy się, jakby paralela
  18. wolna dyskusja o twórczym radzeniu sobie z czasoprzestrzennymi pętlami... np. mnie raz się sniło że wypadam z pociągu takiego zwykłego i o mało nie wypadłem, myślałem trzaskając drzwiami że tak się odnajdę w mroku kosmosu, idiotyczne, w końcu za wczasu poszedłem spać, jeszcze zderzyłem się z narkozą i usłyszałem hebrajski, pasjonujące piszcie...
  19. ma to logikę mimo wszystko
  20. kurcze , niezłe, tylko nie wybuchaj zbyt często w kosmosie
  21. podrygi milkną tylko my słodycz gasi kontrasty
  22. jesień swe ciepło obnaża wgłąb Ziemii , do ołtarza
  23. nie podoba mi się to pojęcie bo niesie szlam, można je rozpatrzeć jak księgowa odjąć wartość od wartości, to taka dehabituacja, a jako pojęcie obronne to chowanie się z winy w kiepskim ginie
  24. nie wiem o co wam chodzi to taki wiersz bo tak, piosenek jeszcze nie pisałem
  25. mozaika budynków drobny wielki ruch śpiewa powietrze
×
×
  • Dodaj nową pozycję...