Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Messalin_Nagietka

Użytkownicy
  • Postów

    6 949
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka

  1. Stefanie, dzięki za plusiaka MN
  2. oki, spoks, Wuszko, to tylko wiersz, bez entliczka, zawieszony w sobie, a rozszyfrowywanie nic nie da, czy "coniektórzy" na głowę upadli, że tu jakiś kod? dobra, szukajcie Wuszko i Darku, proponuję, sugeruję spójrzcie od strony krajobrazowej, oki? MN
  3. mimo wszystko pamiętam takie stare nagranie robiliśmy stukot ołówka na tle miasta ale to było bardzo dawno, coraz bardziej i dawniej MN
  4. też się bawiłem ale w przyrodę jako podkład "mąk" miast mnie męczy nawet przez głośniki MN
  5. żebyśmy mogli się zrozumieć, poproszę pytania pojedynczo proponuję abyś je poindeksował a nie łapał za słowa (to nie muchy ani duchy wpadające na "uchy") MN
  6. to Twoje skojarzenia, Twoja mowa skoro uważasz, że to wybryk to co robisz w tym zoo? widzisz, dziś niedzielę traktuje się jako kolejny dzień pracy jak pokazują statystyki większość pracoholików umiera tego dnia bo może nie ma co robić innego a Ty o frazeologiach do mnie, oki mógłbyś początek rozszyfrować "czeski film" - ale wpadłeś do zupełnie innej studni - podać Ci drabinę? albo sznur? MN ps. chodnik - rzecz święta, tylko dziwnie patrzysz na niego od strony krawężnika
  7. daj się pośmiać MN Sory, Messa. Szukałem logiki w składni, podstawiałem czeską, wegierską, słowacką... Widzę tylko jakąś chorobliwą systematyzację formy. Nie mogę odczytać. Więc przeszedłem do frazeologii związków, spotkałem ciekawe skojarzenia. Wygląda na jakiś eksperyment. Nic poza tym;) Jakiś abstrakt. Daj klucz, metodę, inne etcetery. zwykle jak jest niedziela to w większości miasteczek ludzie odkrajają się od ulic od siebie samych jedynie widać ich idących do wiadomego celu nie napisałem nic o pijakach, ławkowcach, parkowcach, koszularzach, dresiarzach chodziło właśnie o składnie, zbitki i "dupli" czy "pupki" jk to w mojej okolicy się rzecze na przylepki i może coś jeszcze czego nie zauważasz sam a o czym oczy ni usta nie powiedzą dzięki za wejrzenie MN
  8. może się zgłaszasz na ochotnika do tej kapeli? MN
  9. dziś jest Marlett taki wybór pieczywa dzięki, że ukroiłaś coś z mojego wypieku MN ps. najbardziej mnie śmieszą te francuzkie dmuchane albo hebrajskie bardziej podobne do placków ziemniaczanych, udało mi się zjeść też pieczywo wprost ze Sri Lanki (Cejlon) - niebo w gębie rzekł bym niemiecki czy belgijskie jak nasze a może to polskie piekarnie eksportują? co naród to obyczaj Messa! Czasem wyjeżdźam do znajomych poza granice. Proszą - przywieź bochenek polskiego chleba :)) PozdrawiaM. ale ja w Polsce jestem teraz Mazwosze, Ciechanów koło ronda MN
  10. usłyszałem tylko szum trwał 51 sekund 8MB? MN
  11. gość ma swój styl przypomina mi por- tera na haju może to i złuda - nie po- trafiłem tak spiewać może nie próbowałem albo nie nagrałem co do wiersza - łózko struna i wyraz wąskie to zapamiętałem druga część strasznie mi się rozmywa choć okulary mam na nosie MN
  12. dziś jest Marlett taki wybór pieczywa dzięki, że ukroiłaś coś z mojego wypieku MN ps. najbardziej mnie śmieszą te francuzkie dmuchane albo hebrajskie bardziej podobne do placków ziemniaczanych, udało mi się zjeść też pieczywo wprost ze Sri Lanki (Cejlon) - niebo w gębie rzekł bym niemiecki czy belgijskie jak nasze a może to polskie piekarnie eksportują? co naród to obyczaj
  13. miasteczka nie zaczęły się od Bursy tak są w nas dzięki za wirtualniaka MN
  14. ale w takie miasta trzeba się głęboko wkopać i oczywiście zasypać, wtedy się czuje duszę dzięki Adam za wejście i plusik MN
  15. jakoś przejaskrawiona fobia nedeli obrazy nawet nawet ale czemu ktoś tu je zalewa? MN
  16. autor musiał czytać Steda i hymn polski a potem to już poszło z płatka w róg co go któś zgubił ino sznur - mi MN ps. jakoś naprawdę nie łapię i nie chcę się czepiać, przepraszam
  17. h ttp://messal.wrzuta.pl/audio/nSneeFjZf0/ KAPITAN SPARROW! autor: e-m-e-m
  18. dzięki to narazie obrzeża miasteczka może zacznie pachnieć krzyczeć i wchodzić w sibie w kolejnych odsłonach MN
  19. Czesi mówią chyba pro panedzelniku niedziela wykraja nasze miasteczko z chleba powszedniego smaruje niebem czystym od chmur dalekim nakłada chodnik pod odchamiony but dźwięczy molem wypędzonym ze świątyni szafy do ludzkiego kościoła a po południu wnętrza domostw wylewa w bujne ogrody ogródki działki podziałki skale i zerkasz nań gałką lodu watą cukrową miast latarń bo na patyku i dmuchasz na fontannę zanurzoną w myśli usztywniony deszcz roznosi parasole tak ciemne że dawno już mroku nie widać a pajda okazuje się przylepką i chrupiesz ją już poza niedzielą wykrajającą nasze miasteczko z chleba powszedniego smakującą niebem czystym od chmur coraz dalej z chodnika po niedzieli
  20. wiara religia bóg intuicja instynkt zabobon dużo tego worek pęka w szwach idzie grześ przez wieś a wieś globalna wychodzi czysty jak łza a może jak wiara religia bóg intuicja instynkt zabobon aż łza się kręci wokół albo ziemia
  21. w ostatniej części coś poczułem, wcześniej tylko opis, sugeruję skrócić do potrzebności MN
×
×
  • Dodaj nową pozycję...