Messalin_Nagietka
Użytkownicy-
Postów
6 949 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka
-
Wierzchowizna - dziurą jaką żyli wiatroźródle.
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
dzia z ukłonikiem i pozdrówką MN -
Dobrzankowo - brzaną ległą obok Boha uznane.
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
I_e - jeszcze gdzieniegdzie te "toż" i "boć" dalej funkcjonuje, cóż my - ludzie kulturalni, idąc za nowoczesnością, mamy te słowa za przestarzałe, niedzisiejsze dziękuję za koment; Tramp - oby wiatr pozwolił kursować klawiszem po monitorze, dziękuję za koment; M.Krzywak - jajć, dzięki, Kraków lubiłem i jeszcze bardziej lubię, dziękuję za koment; Jimmy - dziękuję za dopisanie; Hewka - i ja bez ciumkania - ścisk; Stefanie - ano siądź gościu pod liściem -------------------------------------------------------------------------- dla wszystkich ukłonik i pozdrówka MN -
Wierzchowizna - dziurą jaką żyli wiatroźródle.
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
nie wiem sam, jakoś tak Jimmy sam zagruntowałem, dzięki za koment z ukłonikiem i pozdrówką MN -
Wierzchowizna - dziurą jaką żyli wiatroźródle.
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
na Wierzchowiznie dwa wydmowe wały znikąd się ciągną, do nikąd prowadzą, podobnież wiatry je wytańcowały, będąc w prawiekach pod podziemną władzą, raz wydudliły dziurę maluteńką i stąd to wierzchem nazwali źródełko, bo prócz podmuchu woda tu wybiła, między wałami rwała do Omulwi, lecz nie dotrwała, bo podziemna siła ją między piachy, jak to tam rozumny to wie, że wiatry w dal poszybowały i nie dosięgły ich piachy ni skały, i tak do dzisiaj wypina podziemie wydmowe żyły, grożąc pięścią żwiru na wyzwolone, zawietrzone plemię, co ciało zdarło po wydmuchach tylu, a może wiatrom bez skóry wygodnie lub klątwą jaką nałożone, kto wie. ------------------------------------------------------- od autora: Wierzchowizna – (pow. przasnyski) pomiędzy Krukowem a Brodowymi Łąkami ciągną się dwa długie na kilka kilometrów wały pochodzenia wydmowego. Od tych gór możnaby tłumaczyć pochodzenie nazwy Wierzchowizny, chociaż w dawnych nazwach "wierzch" znaczyło początek, źródło. -
Dobrzankowo - brzaną ległą obok Boha uznane.
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
tam gdzie Morawka wpada do Węgierki miał Boh raz darcie w kończynach i głowie, boć z kijem poszedł na ryby i z wielkim hukiem wpadł w wodę i gdyby ktokolwiek miał możność spojrzeć, co tam Boh wyczyniał toż łez ze śmiechu wylałby z naczynia jakim i sagan, a może i beczka, toż Boh zawijał jak ten kołowrotek, trzeba go było, jak korek, odetkać gdy dalej z brzegu majtał, boć w głupotę, na kiju, co miał rybę na swym ostrzu nosić, a Boha trza było nim poszczuć, darł kończynami, potem zdzierał głowę z brzegu dobrego boć go uratował, stąd miejsce po dziś zwie się Dobrzankowem takoż w połowach prawdy tkwi połowa, bo obok Boha ryba dość nieznana na brzegu legła, Boh nazwał ją – brzana. ---------------------------------------------------- od autora: Dobrzankowo - wieś (pow. przasnyski) założona przez jakiegoś Dobrzana. Na polach wioski, na niewielkiej wyniosłości w zakolu rzeki Węgierki odkryto i zbadano 35 grobów cmentarzyska z okresu późnolateńskiego i wczesnorzymskiego. Znajduje się tu również figura przydrożna. Na murowanym i otynkowanym ośmiobocznym cokole znajduje się ludowa rzeźba drewniana świętego Rocha. -
Mącice - kamiennym pluskiem w falę wiatrem mąci.
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
najlepiej Jacku o wierszu powiedzą Ci co go czytają, dzięki z ukłonikiem i pozdrówką MN -
Mącice - kamiennym pluskiem w falę wiatrem mąci.
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
a gdzie ten wóz Jimmy w tekście? z ukłonikiem i pozdrówką MN -
Mącice - kamiennym pluskiem w falę wiatrem mąci.
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Joe - rad jestm Twojego komentu, cóż, współczesna poezja wydaje się tym czym opisałaś, ja tam widzę prostą rzecz, rzucasz kamień i go wyłapujesz potem znów rzucasz i ... łapiesz? z ukłonikiem i pozdrówką MN -
To ^ znaczy kto z was poręczy? Nie....ale jeśli tak to znak zapytanka by się przydał. Przepraszam ale nie mam w chacie słownika języka staropolskiego (jeżeli takie cóś istieje wogle) i niektóre rzeczy z kontekstu łapać próbuję. Byłbym wdzięczny gdybyś mi ten wersik wyjaśnił. Jimmy - przepraszam, już poprawiłem -spójrz teraz z ukłonikiem i pozdrówką MN
-
na Pruskołęce jednako przy sobie Prusin i Sasin i kto zjawiłby się też mógłby stać tu w dzionka strony obie gdyby miał chęci, takoż w porę przyszedł, bo dnia jednego w noc księżycem pewną zalania, staniesz i się zmieniasz w drewno, znali tutejsi moc blasku i zawsze w chałupach legli i do żadnych robót nie wychodzili, jeno reszcie – baw się – życząc, by chęci z gorąca i chłodu w sęk jaki tam się nie powyginały kiwali – patrzeć w korę przez rok cały, choć dawno temu ostatni z odważnych wydał gałęzie, nie znaczy to jeszcze, że kiedy równa dzień nocy – czar zawżdy prysł wraz z gwiazdami złapanymi w drzewce, tak też mniej koron lśni na Pruskołęce, Prusin i Sasin, może kto z was więcej. -------------------------------------------------- od autora: Pruskołęka – (pow. przasnyski) nazwa wsi może nie mieć nic wspólnego z Prusakami, bo staropolskie prus równało się koń. Stąd wieś mogła otrzymać nazwę od końskiej łąki. Ze względu jednak na bliskie sąsiedztwo z Prusami oraz występujące tu licznie nazwiska wywodzące się od plemion bałtyjskich, jak Prusik, Sasin. Kur bardzo prawdopodobnie jest pochodzenie nazwy od pruskich osadników. Znajduje się tu nieokreślone stanowisko archeologiczne z okresu wpływów rzymskich.
-
Małowidz - szubienieniem zerka i mało widzi.
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tak Stanisławo - coś tam musi być, ale co? z ukłonikiem i pozdrówką MN -
Małowidz - szubienieniem zerka i mało widzi.
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
możliwe, że i tak, raczej tak jak prawisz - z całym szacuneczkiem - spróbuję to jakoś przepleść w wierszu z ukłonikiem i pozdrówką MN -
Mącice - kamiennym pluskiem w falę wiatrem mąci.
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Krzysztofie - ostatnio dowiedziałem się, że jest tu ponad 340 miejsc nazwanych, a ile tych nienazwanych? kto wie? Dzięki za miły koment z ukłonikiem i pozdrówką MN ps. oczywiście nie mam zamiaru wszystkich opisywać -
Mącice - kamiennym pluskiem w falę wiatrem mąci.
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
ajć, Ty zawsze jak nie o miłości to o polityce, a gdzież tam w kamieniu "tyka" coś i "poli"? z ukłonikiem i pozdrówką MN -
za grosz
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
jajć, jakżeś to wykopał Piaście, toż to , jajć stary tekst, hihihi, dzięki wielkie z ukłonikiem i pozdrówką MN Messalinie! Wiem już dlaczego ten bard był skacowany już w pierwszej linijce!!! Otóż wczoraj doznałem olśnienia. Idę sobie rano do spożywczaka, będzie jakieś ze 160 m drogi na południe od mojego domu, po bułeczki i mleczko idę, a tu pod sklepem gości trzech stoi niepewnie, na nogach kołysząc się, gęby jakieś nieogolone, świeżości w nich zero, no i do mnie, z tak modną dzisiaj u artystów chrypką w głosie: - Teee, sąsiad, wspomóż chociaż 2 złote, bo tak jakoś chory dzisiaj jestem - mówi jeden z nich. A że znałem ich z widzenia, boć to nie pierwszyzna, że stali rano pod sklepem spragnieni choćby kroplą płynu, obojętnie jakiego, gardła nawilżyć, więc wyciągam garść moniaków z kieszeni i przebieram w nich palcami, by te 2 złote uzbierać. I kiedym już te 2 złote wyliczył, patrzę na tę gębę zmarnowaną, na te oczy cierpiące, na ten przełyk, z trudem ruszający grdyką, myślę sobie: Nie, to nieludzkie, żeby tylko 2 złote, i dałem mu wszystkie moniaki, jakie miałem. A było tego tam chyba, żeby tak dobrze policzyć, no..., to ze 4,50 było, albo może i pod 5 złotych podchodziło. - " A niech tam, też człowiek, raz kozie śmierć " - tak pomyślałem i tu właśnie to olśnienie nastąpiło, dlaczego ten bard już w pierwszej linijce był skacowany, chociaż ani grosza jeszcze nie dostał... A on był skacowany, bo przecież on wczoraj też grał i śpiewał rzewnie, najpewniej ucieszywszy czyjeś zmysły, dostał grosza jakiegoś, może nawet niejednego, co skrzętnie wykorzystał, wypiwszy za zdrowie innej wielmożności, coby onej nic nie brakowało, a najbardziej owego zmysłu i wrażliwości na potrzeby drugiego człowieka, w dodatku artysty... Pozdrawiam, będąc bogatszy w rzeczone przemyślenia Piast przeczytałem i jestem pełen uznania dla Twoich komentarzy Piaście, dzięki za śledzenie - a może być też skrobnął o tutejszych miejscach? z ukłonikiem i pozdrówką MN -
Mącice - kamiennym pluskiem w falę wiatrem mąci.
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
w Przeżdzięckiej Strudze, co w Omulwi ginie, ktoś raz co rzucił jak siewkę w donicę by zielem niosło tę kamienną skrzynię, lecz głaz zarosło i takoż mącice, bo wiatr czy fale nie ruszą go żadne, a niech tam leży gdzie w korycie, na dnie, a słonko szorstkim jęzorem zlizuje i chmurą bodą a księżyc zakreśla, by kto, jak wiadrem z zamąconych ujęć, miał szczęście kiedy wyjąć, takoż pięściak na wiatr i fale, do roboty żadnej i lepiej chyba byłoby mu na dnie, stąd czasu wiele nie miał na myślenie, bo z pluskiem wrócił, widać takie życie, że raz na wierzchu, a drugi głębieje czy kto by przeżył z was owe mącice, które wiatr falą w opowieści dumli w Przeżdzięckiej Strudze, co ginie w Omulwi. ------------------------------------------------------- od autora: Mącice – (pow. przasnyski) wieś w okolicy Ścięciela. -
o nadmiarze
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Stefan_Rewiński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
no i dwa lustra - oba płynne i chłonne, ale Stefanie troszkę w każdym z tych obrazów zabrakło jakgdyby otchłani - tej przenośni, boć choć mówią o ważnych sprawach, toż w drugim odkryłem nieco nutki poetyzmu, pierwszy mniej, choć chłop go jakby szepcze, acz przydałaby mu się jaka podchmurna lotna nutka z ukłonikiem i pozdrówką MN -
jednako tutaj las jeden bez łąki glinianką czasem spod koron wyłaził, wiatr bał się nosić, bo w supły pałąki mogły uwiecznić w tej zielonej mazi, do której kiedyś ktoś tam w końcu dotarł i jął siekierą kłaść drzewa po trosze, a co uskrobał to pniem do bajora, narzutem z wierzchu by nie wystawało, odgarniał ściółkę, potem z wolna orał i jakby tego było komu mało wszczął stroić strzechę, płot, chlew i co jeszcze, aż spod kamieni pni poczęły dreszcze, stąd na suchości rzucił człek przy drodze, wilgotne bale wzdęły trzask na słońcu, aż wy bez kory, toż wam wynagrodzę i jak świniaka trzeba czasem w kojcu po bokach kijem, tak wiązanym lejcem klął i okładał od klepek, co więcej, tak się poczęły stroszyć dyrdymały i jak z barana motkiem pokręconym połacie całe kotkami babrały, aż wiatr nie wiedział z której podejść strony i jak to wcześniej nie wchodził w gęstwinę, stanął, a jednak dmuch jaki uczynię i w chmury poszły i nićmi rwanymi, poszyciem deszczu świat cały się zalał, aż jak ze lnu tak balami białymi kroił człek wszystek materiał bez mała, a że na odzież zdał się byle jaki, bo gęsty, sztywny, nazwał go parciaki, wszak z pary wyszło zagiętym deszczykiem i o chałupę i przyległe knieje sadziło bają i sosnową szychę jakby na wietrze i na słońcu, grzeje jednako tutaj czas jeden dla wszystkich parciaki noszą nawet wietrzne chłystki. --------------------------------------------------- od autora: Parciaki – pow. przasnyski. We wsi występuje nazwisko Parciak. Być może noszą je potomkowie pierwszego osadnika. Trudno ustalić, czy nazwisko Parciakowi dał part, tj. grube płótno. W każdym razie len był tu powszechnie uprawiany i na miejscu, przy pomocy prymitywnych urządzeń przerabiany na przędzę i wyroby z niej. Wieś założona została w 2 połowie XVIII wieku.
-
Małowidz - szubienieniem zerka i mało widzi.
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
ejć, toż to tylko "bajka, bujka i brawurka" - nie bój się, toż nie musisz szubieniczyć z ukłonikiem i pozdrówką MN -
Małowidz - szubienieniem zerka i mało widzi.
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
toż mało widział w gęstwinie, kto z góry na sosnę trafił i jej czubek skosił, może promienie słoneczne ukłuły, wszak żółty odwłok podobny do osy, a gwozd jak grucha, tak jedną iglicę ktoś musiał w końcu wziąć za szubienicę, i wielu potem dyndało, lecz kto tam pojmie ich imion, skoro żadne strata, nie chciało w kłębku życia się motać, nie miało po co ścieżyną powracać przez gwozd i nockę, co rwała księżycem, nadało komu wejść na szubienicę i ty pamiętaj kiedy wiersz się skończy i nie poczujesz do życia współżycia, nie smakuj śmierci czy takoż obrońcy nie knuj w zaświatach, bo nic do ukrycia na szubienicy, nie „trza” wiele widzieć, gdy kiedy znajdziesz się pod Małowidzem. --------------------------------------------------------------- od autora: Małowidz – Jest to wieś królewska. Nazwa jest opisowa. Mogła oznaczać niemożność dalszego widzenia ze względu na gęstwę lasu, jak i brak przedmiotów do oglądania na gołej, bagnistej łące. We wsi na słupie przydrożna rzeźba ludowa św. Jana Nepomucena. Przy drzewostanie sosnowym po lewej stronie szosy stoi martwa sosna z kaplicą, ze ściętym czubem. Z tą sosną związane są legendy z okresu powstania styczniowego oraz okupacji niemieckiej. Wszystkim walczącym stronom służyła ona jako szubienica. Osobnik obcinający jej czub, aby adaptować ją na drzewo barciowe, również spadł i poniósł śmierć. Sosna stoi sucha podobno już 60 lat.