Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Messalin_Nagietka

Użytkownicy
  • Postów

    6 949
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka

  1. Witku może masz rację, ale on w założeniu nie miał mieć akcji, gdyż jest opisem różnych odcieni miłości. Co do poezji rymowanej, to nie martw przeżyje i zobaczysz, ze wróci na nią moda i to całkiem niedługo. Pozdrawiam Leszek :) Leszku ja nie o modzie, lecz o tej specyfice wiersza białego, a co do miłości myślę, że jest to sprawa osobista, jednak prócz rozmyslań, proponowałbym Ci troszkę akcji wpleść, wtedy jest łatwiejszy w odbiorze z ukłonikiem i pozdrówką MN
  2. Leszku, troszkę ten wiersz przegadany, brak akcji, zróbże co dla tej poezji rymowanej, bo ją ukręcą, nie chciałbym aby zabrzmiało to jak wyrocznia, ale masz pióro, w tym wierszu go nie użyłeś z ukłonikiem i pozdrówką MN
  3. troszkę jakby nie do tego działu, Dejakat, w wierszu tylko humor i nic więcej z ukłonikiem i pozdrówką MN
  4. troszkę odszedłem od teologii i miary krzyża, acz w przeszłości napisałem nawet niewydany tomik, cóż, bez reklamy, ma być o wierszu: wiersz składniowo i językow doskonały, ale treść jakoś nie dla mnie z ukłonikiem i pozdrówką MN
  5. Bartosz - nie znam się na współczesnym "toastowaniu" ale prócz języka w wierszu jakby brak treści, chyba, że ta o'connor do czegoś posłużyła, ale to takie wewnętrzne rozmyślanie z ukłonikiem i pozdrówką MN
  6. oj Piaście, no nie wiem co z tą dżdżownicą, muszę spytać specjalistów, a z nadął, to już poprawiam, i wielki ukłonik za pilnowanie i pozdrówką MN ps. co do kufelków to ok
  7. dziękuję Jacku, cóżmam przygotowanych kolejną porcję wierszy, a tu - już co 6 dni tylko z ukłonikiem i pozdrówką MN
  8. no to ciuch, ciuch, hi, ja też pamiętam czasy wąskotorówek, kładło się złotówę na tory, ech ... , miło mi Stanisławo że odwiedzasz moje rymki z ukłonikiem i pozdrówką MN
  9. jakbym przeniósł się gdzieś daleko w przeszłość, może sto, dwieście lat, ech, Piaście, motywem jest tu pewnie "wspomnienie", samosiejka, gałązką jabłoni plótł Sted, kwieciem jabłoni zawija lato, Tuwim też coś chyba dodał, no a teraz Ty z ukłonikiem i pozdrówką ps. troszkę jednak za długi wiersz, wspomnienie to migawka, ale to chyba żadne zarzut
  10. dzięki Umbra - a ja dziękuję i Tobie i Wszystkim za wytrwałość czytania z ukłonikiem i pozdrówką MN
  11. dzięki Piaście za oprawiny - acz ZDĄŻAM poprawić z ukłonikiem i pozdrówką MN
  12. fujarę poprawiłem - a może jakiego braciszka jeszcze dołożysz sam? Chętnie o nim napiszę. z ukłonikiem i pozdrówką MN
  13. dziki wschód raczej, hi, choć w centralnej Polsce - dzięki za koment, dzięki za POP z ukłonikiem i pozdrówką MN
  14. Jacku - wielki ukłonik jajć - Twoje strofy są lepsze niż cały ten mój wiersz, ech z pozdrówką MN Popieram zamysły Jackowe całą gębą i nie tylko!!! Pozdro Piast i ja dziękuję Piaście za koment z ukłonikiem i pozdrówką MN
  15. ok Jimmy - pomyślę, a jak inaczej coś określić, że wiatrem przewietrzone? z ukłonikiem i pozdrówką MN
  16. Krzywa Mała - Mała Krzywa chyba się jak kaj się "chyba" z ukłonikiem i pozdrówką MN ps. dzięki Czarna za koment
  17. Gdzie włóczykij i wędrowiec, tam i gitara. Malownicze. Pzdr. Stefan. Ja bym tenże aspekt sprawy w totem kierunku raczej rozważył, iżby szyćko wyjaśnić należycie. Otóż mie się widzi, iż zapalony obieżyświat, coby ku źródełku dotrzeć a żywo, gitarę mieć musi. Bo gdyby on tej gitary nie miał, a miał jakowąś fujarkę, czy dumlę jakąś inszą do dmuchania weń, dla wydobycia melodii, to by mu nic z tego nie przyszło. On musi mieć gitarę... Weżmy na ten przykład, że on ma fujarkę... Idzie on sobie - ten wędrowiec strudzony przez pola i knieje w poszukiwaniu źródełka, a ono niechybnie gdziesić to w głębi nieprzebranej skryte, może spode skały jakowejś wypływa, albo w czarnym boru spośród korzeni dębu, czy innego tajemnego miejsca swój początek bierze, no i idzie on sobie, aż tu naraz czuje, iż mu się but jeden na nodze kolebie. Siada więc na pniaczku zwalonym, myśląc sobie: " A oddechu łyknę ździebko i sznurówkę zwiążę, bo urwana pewnikiem jest ". No i tu go niespodzianka niemiła spotyka... Otóż, jak on se już te nogę podciagnął na kolano drugiej kończyny dolnej, coby bliżej szkodę zobaczyć, dojrzał ze zgrozą, co się od razu w oczach pojawiła i grymasem na strudzonej gębie pokazała, że sznurówka owa, to ona już tak wielokroć wiązana była, iz tym razem ani związać nie sposób. Ale tu myśl nagła, jak światła promień dopada: Gitara!!! Jakby on fujarkę miał, to skąd by on strunę wywlekł, coby w kapcia zużytego nawlec i dalej podązyć do początku, znaczy do żródła, którego z zapałem takim dojść chce...? No... skąd by wywlekł strunę? A tak to on wywleka jedną, np. G, bo chyba najlepsza i grubością, i miętkością, i w dotyku akuratna. A jako włóczykij i bard, to na strunach pozostałych kłopot żaden zagrać, coby czas wędrówki umilić snadnie... Myśle, Messalinie, że Stasi, Stefanowi, także Kasi i innym podobnym objaśniłem rzecz dogłębnie... Jakby co jeszcze chwycić nie mogli, niech gadają bystro, to nie omieszkam... Pozdrawiam miło Piast wielkie ukłoniki i podziękowania Piaście, no nie mam mozliwości dopowiedzenia tak dogłębnie i tak niesamowicie, bardzo dziękuję MN
  18. Gdzie włóczykij i wędrowiec, tam i gitara. Malownicze. Pzdr. Stefan. Gdzie włoczykij i wędrowiec tam gitara i prochowiec i wodnica malowana pełna pieśni w dal zabrania z ukłonikiem i pozdrówką MN
  19. gitara? ano ma tyle, że pudło gitary jest tą krzynią z której struny gitary, strumyki rwące, i tak to ja przynajmniej widzę Stanisławo z ukłonikiem i pozdrówką MN
  20. Kalino - każdy ma jakieś oczko w głowie, albo pod okularami, albo przestrzeń zwaną oczkiem - widokiem - a tu zachęcam, do podróży, by kolejne oczko poznać, choćby i w KM z ukłonikiem i pozdrówką MN
  21. torów tu dosyć, dwa pręty przez grudę, ściągnięte w śruby, jakby kadry filmu, wiatr tędy zwykle drapie starą dudę niźli pociągiem jechać, weź i pilnuj bo bez zegarka i bez słonka takoż zdąża jakowy zasobnik fest paką, że się nie rusza nikt i nawet trawy nie znoszą ździebeł kiedy wiatrem gwizdnie tabor kopcony, co powietrze trawi jak szarak ziele, bo takie to pyszne jak stukot w tory kół iskrzących w nasyp, co jeno trawom w przejeździe nie pasi, stąd oby nikt tam nie wiedział cokolwiek cieniem się chronią i rosą, co świtem wiatr nie dowidzi lub słonko nie porwie do końca dzionka łany nie dobite falują nocą frajerzoną bójką acz księżyc zwie te miejsce – Raszujką. ------------------------------------------------------ od autora: Raszujka – (pow. przasnyski) mała wioska, stacja PKP na linii Ostrołęka - Olsztyn.
  22. Mglisty - dzięki, możliwe, proponuję jednak odnaleźć mniej nużące fragmenty, posklejać, czyta się jak gazetę ale na serio, cóż, to żarty, ale z mojej strony, to mozliwe, że wpadłem w kanał, jak z niego wyjść w takim bądź razie proponujesz? z ukłonikiem i pozdrówką MN
  23. toż ani oczu czy uszu w tym zalipionym buszu nie trzeba ciągnąć czy ani- hilować wilgoć do bani z ukłonikiem i pozdrówką MN
  24. jak sznurowadło struna u gitary supli wędrowcom zdartych butów parę, tak chciało by się iść, gdy skrzy w oddali rzecz o źródełku z Krzynowłogi Małej, co niegdyś tonem napinało ziemię a dziś, zerwane, gdzieś pod grudą drzemie, ni wiatr czy chmury, ani wzrok sokoli nie dojdzie linii czy miejsca skąd biło, wędrowcom jeno sznurowadłem rolić zarosłe pudło zda się ziemską bryłą, pod którą dziura, w dziurze zaś toń tonem wycisza wszelkie „wędrownie” skończone i nijak odejść czy ukłonem w skrzynię, naciągać nowych harmonii by czasem zapomnieć szpatem skulałą kończynę, na której cudem włóczykijem ma się za pudło wiatrem nasączone, oby nie posłużyło jak szkło do ozdoby, bo oczkiem w głowie czy dobyciem mary było włóczędze pragnienie ugasić, gdy sznurowadło struną u gitary niegdyś tu pękło i je wiatr gdzieś zaszył w gęstwinie, tudzież patrz na butów parę, gdy się pojawisz w Krzynowłodze Małej. ---------------------------------------------------- od autora: Krzynowłoga Mała - wieś z siedzibą urzędu gminy (pow. przasnyski), na skrzyżowaniu szos Przasnysz - Janowo i Ciechanów - Chorzele. Nazwa pochodzi od "krzynicy" - obudowy źródła.
  25. no ja dawno nie byłem, choć kiedyś często w KLinie - jajć - stare czasy z ukłonikiem i pozdrówką MN
×
×
  • Dodaj nową pozycję...