Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 940
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Po prostu odrabiam zaległości. Nie ma za co. Cała przyjemność po mojej stronie.
  2. Miała szczęście, że nie wypił jej jakiś jeleń. To dopiero byłaby historia! Kolejna świetna bajka. Pozdrawiam.
  3. Świetny. Tym bardziej, że mól książkowy, to obecnie gatunek ginący. Pozdrawiam.
  4. @Franek K Niczego nie sugeruję, bo wiem, że w sprawach językowych jesteś ekspertem, ale pozwolę sobie zapytać: Czy w poniższym wersie wszystko jest w porządku? Chodzi mi oczywiście o przypadek nicponia. Wiem, że ten nicpoń nieźle miesza :))). A tak w ogóle, to znałem jednego Kwietnia, jednego Stycznia, i kilku Marców... a w TV kiedyś leciał serial o niejakim Maju. Pamiętasz? Pozdrawiam serdecznie i radosnych Świąt Wielkanocnych życzę. No i pogodnego kwietnia :)
  5. Ponoć jakiś słynny szpieg powiedział: Nie kłam, bo zapomnisz. Prawdy się nie zapomina, a w kłamstwach łatwo się pogubić.
  6. Nie dosyć, że dyslektyk, to teraz jeszcze ślepy. Sprawdzałem ten tekst dziesiątki razy. Poprawione. Dzięki. Pozdrawiam
  7. A ja czytałem, że Polska, ale w obecnych czasach "nawet pewność niepewna". Pozdrawiam.
  8. Początkowo miałem zakończyć ten wiersz słowami szuka drugiego człowieka, więc ta interpretacja wydaje się nad wyraz trafna, a mi udało się uniknąć dosłowności. Pozdrawiam. Lepiej późno niż wcale ;) Dzięki :)
  9. Takie cofnięcia następowały już w przeszłości, gdy na skutek panoszących się chorób ginęli rzemieśnicy, których umiejętności były wręcz wiedzą tajemną, przekazywaną z ojca na syna lub z mistrza na ucznia. Gdy zabrakło jednego i/lub drugiego wiedza umierała wraz jej posiadaczem. Dziękuję za serducho i komentarz. Pozdrawiam. Zachowam w sekrecie. Mam nadzieję, że nie zaszkodziło. ;) Bardzo ciekawa, zaskakująca interpretacja. Pozdrawiam serdecznie.
  10. Znam ten film, to Księga ocalenia (The Book of Eli). Rzeczywiście pewnych podobieństw można się dopatrzeć. Z tego co pamiętam, to zakończenie było nieco zaskakujące. Główny bohater nie miał przy sobie żadnej Księgi. Miał ją wykutą na pamięć - to on był Księgą. Bardzo dobry film. Pozdrawiam.
  11. Ponoć wystarczy siedemdziesiąt lat braku działalności człowieka żeby przyroda powróciła do stanu pierwonego. Wystarczy sprawdzić, co dzieje się w okolicach Czarnobyla żeby zrozumieć, jak to mogłoby wyglądać. Zwierzęta radzą tam sobie całkiem nieźle. Również pozdrawiam.
  12. Lepszy koment bylejaki, Niż reakcji ciągłe braki. Ale z drugiej strony... Lepszy wiersz bez komentarza, Niż taki, który obraża. :)
  13. Ona mu daje... Ona mu pisze wciąż komentarze, On odpowiada dlatego, Że się kobiecie nie chce narażać, Jest jej najlepszym kolegą. Ona mu daje wciąż dobre rady, On jej zostawia serduszka. Oboje wiedzą, brak im ogłady, Gdy rano wychodzą z łóżka. Ona mu daje wciąż do myślenia, On się przeciąga i ziewa. Nie ma na świecie większego lenia Lecz leń się wcale nie gniewa.
  14. Ona mu daje... Ona mu pisze wciąż komentarze, On odpowiada dlatego, Że się kochance nie chce narażać, Jest jej najlepszym kolegą. Ona mu daje wciąż dobre rady, On jej zostawia serduszka. Oboje wiedzą, brak im ogłady, Gdy razem wychodzą z łóżka. Ona mu daje wciąż do myślenia, On się przeciąga i ziewa. Nie ma na świecie większego lenia Lecz leń się wcale nie gniewa. Pozdrawiam :)
  15. Wcale nienajgorzej :))) Dokładnie. Jeszcze lepiej to widać wraz z upływem czasu. Ale to nic. Podobno w 1920 r. gdy front zbliżał się do Warszawy, ludzie w tym mieście bawili się w najlepsze. Grała wesoła muzyka, działały bary i kawiarnie. Pozdrawiam serdecznie.
  16. Wczoraj byłem w urzędzie. Na chwilę zatrzymałem się przed drzwiami pokoju, do którego miałem wejść, żeby przeczytać umieszczoną na nich notatkę. Przypadkowo słyszałem dobiegającą ze środka rozmowę. Panie dyskutowały jakiś problem nie przebierając w słowach. Często-gęsto sypały się najjaśniejsze... Nagle drzwi otworzyły się I jedna z kobiet omal nie wpadła na mnie. - Proszę, niech Pan wejdzie - powiedziała opuszczając pokój. Wszedłem, przedstawiłem swój problem, rozmawialiśmy... pełna, kultura i kurtuazja, Francja-elelegancja. :)))) Pozdrawiam
  17. Też mam taką nadzieję. A tak na marginesie... podziwiam tempo w jakim jesteś w stanie stworzyć taką odpowiedź. Brawo! Pozdrawiam :)
  18. Boję się tego rymu... w pryma aprilis :)))
  19. Opustoszała stacja paliw, nikt dawno tutaj nie zaglądał. Wiadukt, tuż obok, się zawalił, śmieci walają się po kątach. W spękany asfalt pustej jezdni wrak samochodu cicho wrasta, na horyzoncie zęby szczerzy ponury zarys ruin miasta. Drogą podąża jakaś postać, odziana w łachy niezbyt czyste, podarte buty ma na nogach, zmęczone oczy, nieco mgliste. Swój wzrok wytęża, gdy się zmaga ze znakiem czasem przewróconym: Uwaga (napis tu się zatarł) człowiek! Gatunek zagrożony. Skąd przyszedł tutaj ten wędrowiec i czego w martwych zgliszczach szuka? Nikt na pytania nie odpowie, bo wokół tylko cisza głucha.
  20. Zawsze miałem problem z zapamiętaniem, w którą stronę te wskazówki przestawić. Ostatnio dał mi wskazówkę pewien znajomy Anglik: Spring - forward, Fall - backward. Chyba w końcu zapamiętam :). Pozdrawiam.
  21. Śmierdzę dymem. Paliłem w piecu drewnem akacjowym. Właściwie, to grochodrzew albo robinia akacjowa, ale wszyscy mówią o niej tylko akacja. Atrakcja. Przywleczona dla ozdoby, uciekła, zajęła, wyparła, rozrosła się i rozprzestrzeniła nie ze swej winy. Jak chwast. Śmierdzę dymem z komina. Nie zakwitnie więcej ta akacja.
  22. Mówiąc szczerze, to tak się czułem jak pierwszy raz dostałem w zęby :))). Proszę o wybaczenie, ale nie mogłem się powstrzymać. Pozdrawiam.
  23. Czuję się przygnieciony przez bezmiar przestrzeni i samotności wyłaniający się z tego wiersza. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...