Nato, krótka historia tego wierszyka jest taka:
na początku była tylko jedna, środkowa strofka i była ona częścią większego zbioru, którym będę chyba z Wami się teraz dzielił :)
przed wysłaniem tutaj wierszyka, stwierdziłem, że jako samodzielny utwór jest on nieco niepełny, więc dopisałem mu pierwszą, niejako wprowadzającą, strofkę.
chodziła mi po głowie jeszcze trzecia, która wydała mi się jednak niekonieczna, wysłałem więc dwie, o których wspominasz.
gdy pojawił się komentarz stanisława praweckiego, który w pewnym sensie pokrywał się z moim pomysłem na trzecią strofkę, dopisałem ją, zamykając w ten sposób wierszyk :)
dziękuję za uwagi i pozdrawiam :)