Bez 'czarnego śniegu'... Błagam. Tak, góry, herbatka i śpiąca dziewczyna. I chęć zapobiegnięcia temu, by ten błogi raj się nie skończył... Myślę, że można było opisać tą sytuację krócej, zwięźlej i bardziej klimatycznie. Metafory się piętrzą - człowiek się gubi.
zgodze sie z poprzedniczka. Początek zapowiada się ciekawie, ale czytając dalej zupełnie traci się rachubę. Przejście między wstępnymi wersami a dalszą częścią być może jest zgrabne, lecz niejasne. Szczerze? Myślę, że naprawdę można byłoby nad tym popracować. 4 z plusem. Pozdr.
wg mnie - klimatyczny kilka metafor trafnych. Ogólnie nieco chaotyczny. Może trochę za mało w nim spójności - chciałaś ująć dużo w krótkim tekście, z którego można byłoby napisać kilka. Czy wyszło?- chyba nie mnie to oceniać. Pointa na końcu przekazuje to, co ma przekazać, ale nie jest powalająca. Myślę, że warto pisać dalej. Pozdr.
R. L.
chociaż całkowite zrozumienie wiersza jest dla osoby trzeciej wręcz niemożliwe (ale tak chyba powinno być), to jednak ma on coś w sobie. Nie znam się, ale jak dla mnie to naprawdę ok. Ostatnia strofa jest świetna. Pozdrawiam!
to jakaś groteskowa, wyimaginowana sytuacja - umiera stary rybak (JOE - pożal się Boże!), a pod jego kuter przypływają "najpiękniejsze" delfiny. No i te mewy... No cóż. Przebajerowane.
jak dla mnie tekst ma potężnego +, gdyż pasuje do mojej sytuacji. Technicznie nie zauważyłem błędów (może tylko rzeczywiście ten jaśmin do wiśni nie pasuje). Pozdrawiam.
Ogólnie ciekawy. Tylko technicznie nieco leży... Wiem, że taki układ oddaje klimat i dobrze szkicuje opisywaną sytuację, ale wg mnie - można było to zrobić lepiej.