Lecz już jeden ząbek geolog posiada
a jest to ząb czasu tak dziwnie się składa
własnie owym zębem trumna Faraona
była dosć dotkliwie w rogu nadgryziona.
Kiedy Chińczycy proch wynaleźli
to do Egiptu pieszo poleźli
tam prochu miarkę w sarkofag włożyli
żeby geolog nie tracił siły
przy otwieraniu wieka owego
z użyciem łomu bardzo ciężkiego
lecz tu historia się pogmatwała
trumna do Nobla się jakos dostała
a ten ubrany w piękny aksamit
zamienił proch ów na swój dynamit
geolog dobrze instrukcję odczytał
proch czy dynamit o to nie pytał
szybko się schował
i zdetonował
a teraz siedzi na kupie gruzu
oczy przeciera z pyłu i kurzu
bierze siteczko
nań prochu deczko
i tak przesiewa
i przy tym spiewa
'ząbki ząbki me kochane
kiedy wreszcie was dostane.'
Sarkofag wszak jest z kamienia
i postać rzeczy to zmienia
bo by do srodka się dostać
i mumię całą wydostać
to trzeba by użyć młota
a to już ciężka robota
łopata więc i pędzelki
pożytek z nich już niewielki
geolog oddał na złom
i za to zakupił łom.
Czego geolog w Porębie szukał
czy może mumię jako wylukał?
sarkofag mógł być zabity gwoździami
a ten idiota rwał je zębami
dopiero w czoło się później popukał.
Nic nie pomaga już na łysinę
namówił przeto całą rodzinę
by się złożyła
i mu kupiła
cos, co przypomni mu "Babcię Tinę"
a mianowicie jest to peruka
a znajdzie ją ten, który poszuka.