Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Peo niebieska

Użytkownicy
  • Postów

    247
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Peo niebieska

  1. jak morze co pienistą falą jak rzeźbiarz dłońmi żłobi w skałach czasu historię... jak powietrze co w płuca nabrane łapczywie to uchodzi, to wpływa bezszelestnie odliczając oddech za oddechem (ku nieskończoności) Jesteś jak słońce co jasnością swych promieni radość przywraca by chwile smutku przegonić w nieznane... jak wiara co sił dodaje w zwątpieniu gdy wszystko wokół z porażką się zmaga gdy wszystko wokół umiera.... jesteś... jesteś mi potrzebny
  2. wieczorem przyjdę do ciebie odziana w sen choć będę jawą pocałunkiem oczy twe otworzę ramiona oddechem otulę byś chłodu nie doznał szeptem ukołyszę zmysły a ty dłońmi swemi kształt piersi mych zapamiętasz byśmy w mózgu mogli odtworzyć ciał naszych doskonałość
  3. Zachciało się mężowi z żonką pofiglować miły był dzień cały, sprzątał, usługiwał, kiedy wieczór przyszedł - naczynia pozmywał aby mogła sobie paznokcie malować Żonka nie wiedziała o zamiarach męża On cały pachnący z kąpieli wyruszył i - prosto do łoża - wcale jej nie wzruszył. Kręci się przy żonie, muskuły napręża ciało jego płonie (w końcu jest przy żonie) ! ........ Ona do lektury nos swój zgrabny chowa: "Skarbie - z figlów nici - boli mnie dziś głowa." ........ Facet przełknął ślinę porażką strudzony zamknął grzecznie oczy, poczuł się zmęczony. "Jakoś będzie" - myślał i zasypiał błogo... A nad ranem czuje - ktoś go trąca nogą. Oko swe otworzył - obok żonka leży i namiętnym wzrokiem wciąż na niego mierzy... Ona go przekornie łechce .... a ..... On nie chce! Tak to bywa z seksem i "parą dobraną" On zachęca nocą - Ona woli rano :)
  4. Bardzo mi miło :) Napisz do mnie proszę e`maila korzystając z adresu podanego w moim profilu. Serdecznie zapraszam :)
  5. Pancolku hmmm.... nie musisz tego kupować :) Ale śledzić możesz :) Pozdrawiam
  6. Proponuję Ci "Pancolku" przeczytać ten wiersz jeszcze raz. Nie jest on bowiem skierowany do faceta, tylko do .... matki :) A poza tym czymże są wiersze jak nie wyznaniami, przemyśleniami, apelami skierowanymi bezpośrednio do jednego lub też wielu adresatów :) Pozdrawiam serdecznie ;)
  7. "Każda strofa zawiera sformułowanie, które w poezji czytam 212332 raz. Szukaj trudniejszych rozwiązań i przede wszystkim, swoich, a nie zasłyszanych metafor. Pancuś" Przykro mi, że tak właśnie odbierasz to co napisałam ale w końcu od czego są krytycy. Pozdrawiam
  8. Obrazem świata mi jesteś w pasteli kolorach utkanym dotknięciem dłoni najmilszym marzeniem niezapomnianym. Ostoją w życiu codziennym w smutku przystanią bezpieczną przyjaźni potokiem niezmiennym czarą dobroci konieczną. Ty byłaś, jesteś i będziesz osobą w świecie najdroższą bez ciebie matko kochana człowiek ma duszę uboższą.
  9. Choć wiersz piękny ..... jakże smutkiem przepełniony .... Pozdrawiam serdecznie
  10. Och! Jakże my tej ciszy pragniemy ... i szumu wody i błękitu nieba.... Właśnie tego nam trzeba :)
  11. I ja lubię wtulić się w taką ciszę ... bezpieczną, spokojną .... własną :)
  12. hahahhaha Fajnie i z humorem .... Podoba mi się!
  13. Gdybyś Boże w ptaka mnie zmienił co skrzydłami potrafi wachlować z piękną pieśnią usiadłabym w sieni aby ludzi swym śpiewem radować. Gdybym mogła być wiatrem pędzącym poprzez łąki, lasy i pola rozsiewałabym ziarna miłości tam gdzie rozpacz, wojna, niedola. Gdybyś Panie drzewem mnie stworzył z konarami co pną się do Ciebie w moim cieniu wędrowiec by ożył by podążać dalej przed siebie. Lecz ja stoję przed Tobą człowiekiem z ojca mego i matki łona będę wielbić Cię Boże wiek - wiekiem do ostatnich swych dni ... kiedy skonam.
  14. w ciszę się dziś zatopimy i słuchać będziemy siebie cicho szepcząc, szepcząc ciszą będzie nam dobrze jak w niebie podmuchem rzęs rozkołyszesz ciała namiętność drzemiącą cicho szepcząc, szepcząc ciszą zrobi się nagle gorąco i słuchać siebie będziemy rozkosznie ważąc słowa cicho szepcząc, szepcząc ciszą poznawać cię będę od nowa
  15. Jest taki wieczór jeden raz w roku co moc radości wszystkim nam daje czar jego jawi się zwykle o zmroku gdy Boże Dziecię łaski rozdaje. Owym wieczorem w kolędy tonie i pastorałek cudownym brzmieniu siedzimy wspólnie w rodzinnym gronie z obrazem bliskich, w ciepłym wspomnieniu. W zapach świerkowych westchnień wtuleni wypatrujemy gwiazdki na niebie łamać opłatek wspólnie będziemy dzieląc swą radość, że mamy siebie. Później wieczerza, uśmiech serdeczny karp, śledzie, kutia, barszczyk z uszkami, prezent gwiazdkowy - bardzo konieczny skromny, bo skromny, lecz z serca dany. Bogate święta każdy mieć może Bogactwo jednak - pojęcie względne. Dla mnie wartością jest Dziecię Boże innym - pieniądze - bardziej potrzebne. Czas świąt to magia w sercach skupiona co czarem sypnie i uśmiech wróci. To ojciec, matka, mąż, dziecko, żona świadomość tego, że nikt się nie smuci.
  16. Obrazem świata mi jesteś w pasteli kolorach utkanym dotknięciem dłoni najmilszym marzeniem niezapomnianym. Ostoją w życiu codziennym w smutku przystanią bezpieczną przyjaźni potokiem niezmiennym czarą dobroci konieczną. Ty byłaś, jesteś i będziesz osobą w świecie najdroższą bez ciebie matko kochana człowiek ma duszę uboższą.
  17. Krzysiu bardzo Ci dziękuję. Takie komentarze radują moje serce, bo to właśnie ono jest częścią każdego słowa które przelewam na papier. Pozdrawiam i życzę samych serdeczności... Dorota
  18. pomiędzy słońcem i cieniem pomiędzy nocą i dniem znajdziemy chwilę dla siebie zwaną po prostu - snem na miękkiej poduszce z puchu ułóżmy głowy zmęczone zamknijmy ciężkie powieki wyciszmy mózgi znużone pozwólmy naszemu ciału odprężyć się należycie by jutro znów nam się chciało otworzyć oczy o świcie by podczas tej krótkiej chwili pozyskać siły witalne by jutro w zachwyt wprawiały nasze pomysły genialne pomiędzy słońcem i cieniem pomiędzy nocą i dniem Morfeusz sny nam rozdaje ja również zapadam w sen
  19. Ależ oczywiście, że Ci się zdaje :) Również pozdrawiam
  20. i tylko tego mi trzeba zieleni łąk, błękitu nieba w powietrzu kwiatów woni i naszych splecionych dłoni i słońca ciepłych promieni co pieszczą naszą skórę jakże ukochać Boga za tak piękną naturę gdy ptak szczebiotem swoim budzi do życia dzień nowy mogłabym słuchać bez końca jego bajecznej przemowy a świerszcze co w trawy dywanach wciąż skrzypiec melodią ujmują od lat już w moim sercu wysokie miejsce zajmują i w zachwyt szczery popadam i kocham natury tej brzmienie i pragnę być jego częścią w harmonii poczuć spełnienie nie można być obojętnym na piękno wokół stworzone bez niego nasze życie szarością bywa dręczone
  21. No właśnie.... skad wzięłam "kąty" na łące? .... Hmmmm .... :) Szczerze mówiąc ... nie wiem ;) Pozdrawiam ciepło
  22. Święta prawda!!!!! :) Uwielbiam takie krótkie ale za to bardzo wymowne utwory :) Pozdrawiam niedzielnie
  23. Po mokrej szosie auto jechało dziecko malutkie wewnątrz siedziało wesoły chłopczyk spał sobie cicho a jego ojciec jak jakieś licho na pedał gazu stopę przyłożył i maksymalną prędkość weń włożył Jechali szybko gnali przed siebie a teraz Maluch jak Anioł w niebie sam poszybował skrzydła białemi ojca zostawił tutaj na ziemi Dzisiaj mężczyzna samotnie szlocha kochał swe dziecko i nadal kocha Nie był gotowy na to rozstanie wokół krew, a w uszach .... ciche, dziecięce konanie .... (Adaś miał tylko 5 lat .....)
  24. Gonimy na oślep - jak szczury po jadło, Pędzimy przed siebie, obrastamy w sadło. Zdobywać wciąż chcemy niebosiężne szczyty, wpadając naiwnie w fałszywe zachwyty. Do sukcesu dążąc, na nic nie zważając Tylko sami - sobie jedynie ufając. ****** Będąc w tym amoku, ślepa na pragnienia, nagle z głębi duszy doznałam olśnienia. Spojrzałam za siebie i co zobaczyłam?? w tym głupim wyścigu PRZYJACIÓŁ STRACIŁAM!!!!
  25. Po złotym piasku stawiam lekko stopy, woda obmywa je rześkim oddechem, zamykam oczy, pragnąc by ten moment powracał do mnie wyrazistym echem. Słońce rozbłysło nad morza błękitem, ranek leniwie rozciąga się falą. Krzykliwe mewy zagościły w chmurach swoim istnieniem otuchy dodając. A mały chłopiec lepi zamek z piasku, wygładza dłonią każdy jego szczegół, jego dokładność wzbudza we mnie podziw, choć malec nie zna jeszcze wszystkich reguł. Bo choć fortecą jest jego budowla i wszystko wokół harmonijnie żyje, nikt nie przypuszczał, że za małą chwilę zdradliwa fala zamczysko rozmyje. *************************** Więc pamiętajmy o tym co jest ważne, o stabilności dodającej blasku! Budujmy domy solidne w swym życiu, a nie delikatne zamki na piasku!!!!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...