Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jacek_Suchowicz

Mecenasi
  • Postów

    11 884
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Treść opublikowana przez Jacek_Suchowicz

  1. pragniesz się z Nim spotkać tym niedzielnym świtem sakrament pokuty spełnij całym bytem postaraj się innym uchylić ciut nieba przyjmij całym sercem pod postacią chleba pozdrawiam Jacek
  2. Alicji W. Czemu koniecznie chcesz przystroić myśli w jakieś gałganki, szmatki i Bóg wie co jeszcze. Z góry przychodzą, stale toczą wyścig, aby zawładnąć, stłamsić lub wywołać dreszcze. W swoim natręctwie są jak czarne wrony, gdy nie spłoszone - miażdżą, nic nie winną, duszę. Tupnąć wystarczy, z uśmiechem przegonić, a już odleci zgraja negatywnych wzruszeń. Wnet przyjdą inne białe jak puch gęsi zatańczą z wiatrem zbudzą, gdzieś uśpioną, radość poranne słońce na sercu zakręcą, spełniają misję - może chcą uczynić zadość.
  3. Zaraz się jawi prawdziwa kobieta, pragnie ukręcać łepki, opychać się wstydem, bieży z gaśnicą, aby zgasić peta. Zamiast przydeptać - urojony problem widzi. Może powinna w spokoju i ciszy z niebieskim stróżem usiąść i omówić grzeszki. Wyjawię sekret - niech każdy usłyszy że nie powstałby wtedy przeuroczy tekścik pozdrawiam :)
  4. małe ojczyzny przychodzą szeptem lokując się w kącikach serc łąki jeżyki słowiki jeszcze sprawią że skreślisz skromny wiersz pozdrawiam
  5. ono jednak jest zawsze pomimo że je pochłania ... dzięki pozdrawiam
  6. wpisana w ziemię ojczystą swą ścieżką ku wiośnie szłam a w głowie pełnej pomysłów powstawał niejeden plan dzieciństwa beztroski cud zamknął wiolinowy klucz brzemienna powiłam lato przeznaczenie snuło nić grywałam forte legato starałam się mieć i być biegłam na bezdroży kres chcąc znaleźć istnienia sens składając jesienne puzzle ścinałam rozstaje dróg złościły słowa zbyt krótkie z wiraży sprowadził Bóg czarował wachlarzem barw już minął czas domków z kart czuję jak życie topnieje usztywnia przenośnie chłód w górze otwarte wierzeje przemian nieustanny trud porządek chwil w modlitwach legł cierpienie pochłania śnieg
  7. ograniczony do mechaniki relatywistycznej a w kwantowej byłby ciekawszy w teorii strun drgasz w ósmym wyniarze kwanty zwiększaja pęd jesteś w przestrzenią nieoznaczoną zbtyt dużo pojęć - pozdrawiam:)
  8. szukać nie trzeba zauważyć tylko jak błękit z nieba samo spływa chwilką :)
  9. dzięki za rym ale tu o cos więcej pozdrawiam!
  10. brawo za rymy ostatnia strofa mnie zbija z tropu błękitne harfy serafini - czyżby po drugiej stronie? pozdrawiam Jacek
  11. akwarium ani kija sobie nie wyobrażam krzyż w kulturze europejskiej uosabia pewną symbolikę i niekoniecznie związaną z Chrystusem - cierpienie owszem kij bejsbolowy też już staje się symbolem - bandytyzmu Pozdrawiam
  12. czy uliczny obrazek? akurat wtym wypadku na taki wybryk słowny można sobie pozwolić stopuje i podkreśla melodykę pozdrawiam
  13. sam mam mnóstwo wątpliwości i chyba będę zmieniał dzięki pozdrawiam
  14. ależ całość jest instruktażem :) pozdrawiam
  15. może tak nikt się z tym nie kryje obyczaj to stary że wiosną co żyje dobiera się w pary nawet i ci starzy co swoje przeżyli powtarzają zgodnie we dwoje nam milej wobec prawd tych głębi rozchmurzcie oblicze ja u progu wiosny do pary Wam życzę więc ty także szukaj nie oszczędaj miary gdy samotność stuka znajdź kogoś do pary :)
  16. płyną mrzonki marzenia po niebieskiej z gwiazd drodze pośród stworzeń zodiaku trzymających swą straż laska z ciachem się zeszli gdzieś na Widok nie Hożej jakiś figlarz zatrzymał im czas wyrwał z setek problemów splątał usta i ręce a zapachem zniewolił dopasował rytm ciał zakołysał na mlecznej w takt dość smutnej piosenki brał pełnymi garściami dostał więcej niż chciał zamigotał im w okno kolorowym neonem potem zgasił latarnie punktualny ów świt i z uśmiechem zezwolił na ostatnią odsłonę co i rusz szczypiąc w ramię - stale myśląc że śni płyną mrzonki marzenia po niebieskiej z gwiazd drodze coś wyrosło czy zwiędło może żyje wśród nich laski z ciachem już nie ma lecz na Widok nie Hożej to wspomnienie wciąż żyje i tkwi
  17. potem na mostku tacy spełnieni odkryli w sobie radości tyle a woda płynie swym nurtem bystrem słońce odbija refleksem mami i przeszli cicho po ornej ziemi wpadając w bruzdy stopą co chwile na objad zjedli smażoną rybkę skryła przeszłość kojąca pamięć :) pozdrawiam Jacek
  18. dzięki, ale w wierszu jest też nadzieja na odbudowanie tego co było pozdrawiam Jacek
  19. trochę za mało nastroju zero weź to jakoś rozwiń i ubierz w nastrój pozdrawiam
  20. ten spacer chociaż spóźniony milczenia nie okrył się płaszczem słowa nie dały sie ponieść a oczy niemogły napatrzeć fakt że staruszek mosteczek mógł podziw ogarnąć skrzpieniem lecz on był dyskretny przecież wyzwolil uczucia i wenę :)
  21. czy to sugestja że trochę przegadane? dzięki i pozdrawiam Jacek
  22. Czy możesz dzisiaj być inna? Wziąć pod rękę i szepnąć: "Chodź, wyjdźmy na spacer za miasto". Wiewiórka ruda i zwinna skacząc przecięła drogę. Na drodze czas całkiem zasnął. Zamarł w brukowych kamieniach, w sklepieniu drzew nad drogą, w liściach złocących ziemi szarość, w snujących się gdzieś wspomnieniach. Starsza pani pod drzewem spogląda na nas - to starość. Biegnijmy, dziś nas nie dogoni. Lecz czemu się odwracasz? Spójrz, a za nami ślady nasze się zeszły i zmartwień koniec. Pokonamy wykroty, a do tyłu - jest sens patrzeć? Może plany snuć powinnaś. Zostaw w końcu piekarnik. Gorący - sam upiecze ciasto. Chociaż od teraz bądź inna! Weź pod rękę i powiedz: "Chodź, wyjdziemy poza miasto!" *tekst pod tym tytułem napisałem w 2006 r zajrzałem do niego 2 lata temu myśląc puszczę go w zapomnienie a on zaczął mnie mordować. Co jakiś czas przypominał się i wrzeszczał na mnie "nie wywalaj ale popraw" - uległem
  23. poezja zawsze jest przepiękna tylko czasem rymu za mało od wina głowa chłopu pęka lecz uwodzi kobiece ciało :)) pozdrawiam Jacek
  24. rzeczowy dialog na kładce uśmiech słów elegancja za moment trwałe mosty a to jest tolerancja prozelita - nawrócony zastanawiam się jak w latach trzydziestych ubiegłego wieku na kreach żyli obok siebie: Niemcy (protestanci), Żydzi (judaizm), Polacy (katolicy) Kozacy (prawosławni), Łemkowie itd i nikomu krzyż w miejscu publicznym nie przeszkadzał. A dziś? pozdrawiam Jacek
  25. temat morze a może oklepany :) dzięki pozdrawiam Jacek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...