kończą się banały za jeden uśmiech
wszystkie prawa wypalą
do ostatniej iskry zmienią
bieguny odwrócą pragnienia
znaki dendery to kaszka
manna bez smaku miodu
man hu?
jeden czas nawraca
płomieniste włosy unosi
w przepaść blade ciało
delikatnie przylega i odpływa
krew uderza dzikość potwora
rozszalałe w nieskończoność
upaja obłędem czar nie pryska
pianą ziejąc zdobywa uległą
wściekłość z cienia wychodzi
nie włada nad sobą dzieciobójca
rozdziera na czworo przeklęty
zastyga w agonii gdy legenda
się budzi
Czy długość wiersza o czymś świadczy?
Na forum jest mnóstwo długich wierszy,więc nie jest tu nudno.
Maje pisanie też mnie nie zachwyca i nikogo nie namawiam do czytania
moich utworów.PozdrawiaM.