Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Marlett

Użytkownicy
  • Postów

    9 796
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Treść opublikowana przez Marlett

  1. Pancolku! Wystarczy zachwyt:)) Dziękuję i pozdrawiaM.
  2. INko? nie dość było więc tak to wykombinowałaś? aha:)) Dzięki wielkie.Uśmiechu.
  3. Adam! będą wracać niespodziewane są słychać pozazdrościć :)
  4. Talarku! Bardzo dziękuję za pamięć:)) Radości.
  5. łagodności. człowieku serca dziecka Judyt! Radości.
  6. Plamy na słońcu nie policzone - tak - zostały plamy na słońcu.
  7. bo się pobrudziły łagodności.
  8. Stanko! Bardzo dziękuję za odwiedzenie:) Uśmiechu.
  9. nie- maliny muszą być!:)) Judyt! Dziękuję za wsparcie. Maliny delikatniejsze. Uśmiechu.
  10. Pierre! Wolę zapach i kolor malin. Łodygi malin również pokryte kolcami i jest wieloznaczność. Malina - również imię :)) Dzięki wielkie. PozdrawiaM.
  11. Adam! Wierzę , że to dobry zestaw kolorów. Uśmiechu.
  12. Spokojnie utul miękkość przyjaźni jest taka pustka której wypełnić nie sposób - tak.
  13. Talarku! Postawiłeś intrygujące pytanie. ..a jeśli nawet wiersz wg Matiasso urywa się, niedokończony... PozdrawiaM.
  14. Mati! według mnie jest spójny w jednym wątku a co do interpretacji - nie wtrącam się Czytelnikowi. PozdrawiaM.
  15. W tekście nie ma neologizmów. podszyt - warstwa w ekosystemie leśnym zbudowana z krzewów. darnina - płat wierzchniej warstwy gleby, przerośniętej i związanej korzeniami roślinności trawiastej. PozdrawiaM.
  16. BARBARA JANAS Dziękuję za poświęcony czas, ale Twoja wersja tekstu dla mnie jest zbyt jednoznaczna. PozdrawiaM.
  17. Kasiu! dla mnie ; drapie mnie kawa i tipsy u trzeciej ręki małe wycinki nie zaszkodzą:)) PozdrawiaM.
  18. nie dość dobrze było w zagajniku młode pędy ciągnęły łapczywie soki w górę unosząc myśli w gęstwinę bez ścieżek podszytem zbłąkane przez trawy wysokie rowami na ścianę wdarły się w gąszcze runem przez knieje w mokradła na przekór do boru uparcie splątane bluszczem nie dają wytchnienia dzikie maliny haczą kolcami do krwi usta bledną z pąsów opadły owoce jak wilgoć w darninę
  19. Judyt! Jeździec bez głowy - horror PozdrawiaM.
  20. Pierre? Ociec? Radości.
  21. INko! Myślę, możesz zrezygnować z interpuncji, Czytelnik da sobie radę. bez słowa słowa - to powtórzenie nie jest potrzebne ponieważ przegadujesz:) ale decyduje Autor. Uśmiechu.
  22. Stanko! Peelka ma szczęście,bo teraz leczenie po znajomości:)) Uśmiechu.
  23. a marzenia błąkają się po lesie /do świętości/ uśmiechu Marlettko uśmiechu Judyt! Są póki się błąkają świętości łagodności.
  24. Mam ciepły szalik wystarczy na przymrozek :)
  25. wiele siły!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...