Michał!
Cieszy mnie Twoja ocena. Może do Z. wkleję w najbliższym czasie.
Dziękuję.Radości;))
nie może, tylko wlepiaj
brakuje tam macierzanek
:))
Pchło Szachrajko!
Tak miło zachęcasz - skuszę się:))
Buziaki!
Stanko!
Moje marzenia błąkają się :))
więc biorę dla siebie te wersy; zamek z szelestu serc naszych
ukryty wśród najtwardszych skał
przechodząc w dalsze jaskinie
broni dostępu do marzeń
PozdrawiaM.
Miła Babo!
w przestrzeń
pozamałżeńską
Peelka znalazła dla siebie nową przestrzeń.
Ładna pointa - zaciekawia i daje czytelnikowi do myślenia:))
PozdrawiaM.
to nic że łąka zapachniała jesienią
wiatr coraz mocniej kołysze trawy
rozgarnia falami i bliżej kładzie
ziemię otula przed nagłym mrozem
dojrzałe latem rozpękane źdźbła
wystarczy rozetrzeć w dłoniach
powracający zapach wzmaga
łaknienie nasycone goryczą
w pół nuty skrzyp żalem zaskrzypi
modrak gotowy stulić płatkiem oczy
kolczasty oset łatwo da się głaskać
macierzanka zwyczajnie spłonieje