-
Postów
9 796 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Treść opublikowana przez Marlett
-
Pchło! Twój subiektywizm bardzo mnie ucieszył tym bardziej że potrafi być niezależny. Dziękuję ,że wspomniałaś o legendzie:) Cieszy mnie, że rozpoznałaś, to budujące. CmokaM.
-
Ilianowski! Jeszcze jeden fikołek panu nie zaszkodzi.
-
Podzielam zdanie Olesi Apropos.
-
kapitanie dzisiaj nie ma nadziei wiatry przeciwne i fale zakryły bosmana nie widać z Bogiem a diabłu potańcuj skazany na wieczność czerwone ożaglenie hańbą okrywa statek przemierza siedem mórz i oceanów ze strachem zagląda w cieśninę śmierci na wątłym trapie szuka wierności tej co wiedziona przeczuciem przysięga w rozpaczy i rzuca w morze statek upiorny żeglowanie jest rzeczą konieczną ...życie niekonieczną
-
Po tamtej stronie
Marlett odpowiedział(a) na kasiaballou utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Przebudowałam strofę, mam nadzieję, że na lepiej - dziękuję za sugestię. Pozdrawiam :) kasia. Lepiej:)) dużo lepiej.Radości. -
żółte melancholie
Marlett odpowiedział(a) na zak stanisława utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Stanko! Odejścia zawsze są smutne. Wiersz melancholijny. Uśmiechu. -
Dziękuję ,że nie wyrzuciłam;) Słońca.
-
Utwór o charakterze filozoficzno - egzystencjalnym. Elementy przemijania, oddane zmianami flory (dojrzale słoneczniki, wieczorna maciejka) emanują niepewnością i ciągłym ruchem. Mimo upływu czasu, wszystko jest nadal niewiadomą (splątane znaki zapytania) Owe zamyślenia sugerują, że podmiot liryczny zdaje sobie sprawę z małości/delikatności istnienia - (porcelanowa róża) w obliczu życia i otaczających zjawisk. Momentami przychodzą chwile wewnętrznego zagubienia, wyobcowania, braku pełnej integracji (róża jest wyhodowana) oraz świadomość zmienności losu(wiatry)- liryczny, afektywny obraz, króry pobudzaja do refleksji. Pozdrówki :) kasia. ładnie to kasia ujęła' a mnie ujął wiersz cmok Marlett! Stanko! Cmokam z radości:)) Uśmiechu.
-
Utwór o charakterze filozoficzno - egzystencjalnym. Elementy przemijania, oddane zmianami flory (dojrzale słoneczniki, wieczorna maciejka) emanują niepewnością i ciągłym ruchem. Mimo upływu czasu, wszystko jest nadal niewiadomą (splątane znaki zapytania) Owe zamyślenia sugerują, że podmiot liryczny zdaje sobie sprawę z małości/delikatności istnienia - (porcelanowa róża) w obliczu życia i otaczających zjawisk. Momentami przychodzą chwile wewnętrznego zagubienia, wyobcowania, braku pełnej integracji (róża jest wyhodowana) oraz świadomość zmienności losu(wiatry)- liryczny, afektywny obraz, króry pobudzaja do refleksji. Pozdrówki :) kasia. Kasiaballou! Bardzo dziękuję za interpretację. Doskonale odczytujesz odczucia peelki:)) Radości.
-
Tereso! Świat jes kolorowy,ale nie pozbawiony sztucznośc. W naturze człowieka jest to ,że popelnia błędy, gubi się. Dzięki wielkie. PozdrawiaM.
-
Po tamtej stronie
Marlett odpowiedział(a) na kasiaballou utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Kasiaballou! Zmieniłabym jedynie ''wyrażaczy'' trochę mnie drażni, ale być może trudno zastąpić. Śliczna pointa:)) Radości. -
zawsze myślałam świat się kończy w ogrodzie ciężkie słoneczniki kiwają przy krętej alejce niezapominajki kiedy ciemnieje pachnie maciejka bujane wiatrem niespokojne wiciokrzewy zawadzają splątane w znaki zapytania polne włóczydła zmyślają kruchość wyhodowanej porcelanowej róży
-
Judyt! Sporo dziabnęłaś:)) Ciepło pozdrawiaM.
-
Tereso! Każdy dzień to nowa nadzieja inaczej nie warto go zaczynać;) PozdrawiaM.
-
oceany!
-
"na dobre i na złe, w chorobie i w zdrowiu" - pierwsze skojarzenie - liryczny i romantyczny, tego dziś potrzebuję, tym bardziej przeczytałam (razy kilka) z dużą przyjemnością Pozdrawiam serdecznie :)) kasia. tak samo pomysłam zwłaszcza że przeżyłam śmierć mojej koleżanki :( dziś był pogrzeb :( Stanko! Doceniajmy co nam dano:)) PozdrawiaM.
-
"na dobre i na złe, w chorobie i w zdrowiu" - pierwsze skojarzenie - liryczny i romantyczny, tego dziś potrzebuję, tym bardziej przeczytałam (razy kilka) z dużą przyjemnością Pozdrawiam serdecznie :)) kasia. Kasiaballou! Każde razem jest na dobre i złe:) Dzięki.Uśmiechu.
-
Judyt! Pierwsza strofa liryczna, przypadła do gustu:) boję się przez nie przejść a delikatnie porusza włosy na wietrze Ciepło pozdrawiaM.
-
o! ;))))
-
Mr.Żubr! Innego końca świata nie będzie PozdrawiaM.
-
kiedy kogoś zabraknie, żal nie ma granic
Marlett odpowiedział(a) na zak stanisława utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Staszko! Nikt nie jest gotowy na śmierć. Ważne są chwile, które przeżywamy razem. PozdrawiaM. -
Kasiaballou! Zmieniłabym wersyfikację w ostatniej strofie; suchy szept popękanych spojrzeń bumerangi ramion obejmują jutro zimnym ogniem wznoszą własną ścianę płaczu Wydaje się bardziej wieloznacznie, mam nadzieję że nic nie zepsułam:)) Radości.
-
dobranocka (podarunek dla forumowiczów)
Marlett odpowiedział(a) na teresa943 utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Tereso! Po tak miłej dobranocce z pewnościa spokojnie dzisiaj zasnę. mój książę chce mi darować cały świat zamknięty w róży - czytamy bajki, ja i mój kochany brat. Dobrejnocy! -
nie musisz sam stawiać przedostatniego kroku klękniemy razem kiedy przyjdzie czas nie dla oklasków smakować piasek z tobą łatwiej poznawać świeży smak z kamieni piasek sypać naszym stopom nie da odpocząć woda zmywając ostatni ślad w ubraniu dziury nie są straszne trawy kołyszą koniec lata nasz nowy świat
-
ZORRO! Nie piszesz prawdy.Nie mam samych plusów.