Fagocie
Być może byliśmy na tym samym wrzosowisku.
Obudziłeś moje wspomnienia. Tego nie da się zapomnieć; byłem na wrzosowisku – wrzosowisko jest w nas
PozdrawiaM.
jestem w wieku człowieka który
zaczyna umierać na samotność
nie daje wytchnienia stepowanie
nabiera rytmu dojrzewa duma
otwieram rano oczy nigdy nie było
lepiej spotkać kogoś najbliższego
i kładąc głowę na poduszce myślę
o tym co chciałam chciałabym
pomiędzy ziarnka piasku wcieram
kontury zbutwiałych liści proszę
ściśnij moją rękę najmocniej
jeśli potrafisz zatrzymaj mnie
Teresko
Ciekawie opisałaś bezsenność.
Jest męcząca i mocno się dłuży.
W wierszu iskierką jest zapowiedź słońca:)
Raźniej robi się na duszy.
Słońca:) PozdrawiaM.
próbowała:)
Po pierwszym odlatuję:))
a czy Ty zakąszasz ??????
a za nim wypijesz to stosujesz jakis podkład najlepiej z tłuszczykiem??
(idzie tylko o alkohol w innym znaczeniu nie dociekam) :))))
pozdrawiam Jacek
Jacku...hehe .... ani po pierwszym ani po ostatnim:)))
pić a upić się to co innego
jest takie uczucie błogiego ciepła w przełyku i to najlepiej zapewni czyściocha:)
nie ukrywam, że tylko czyściochy lubię inne bez pardonu wywalam
spróbuj sama
dzięki
pozdrawiam Jacek
próbowała:)
Po pierwszym odlatuję:))
Miła Babo
Poruszyłaś dość rozległy temat:)
Wiele zawarłaś w tekście. nie poznasz znajdując na brzegu
to tylko pozory
fragmentów zatopionych w głębi
PozdrawiaM.
Talarku
Patrząc w ognisko można wiele zobaczyć:)
Wyobraźnia każe iść dalej -rozgarniać patykiem
i pisać nim na piasku - kto wie jakie powstaną fantazje?
Miłego ciepłego dnia:)
PozdrawiaM.