fiołkowy ranek w naparstku
bukiet zaplątany w cieniu
utkwiły słowa
balsamem na każdy dzień
nierozcięty aksamit bratków
schowany w pamiętniku
kolorem mchu podszyty
kapelusz z czarnej koronki
smutek ma twoje oczy
TO jest...... idealne ;)
sory Marletko, że tak sobie wydłubuję, ale spodobało mi się nieamowicie
:)
Tak, to jest dobre... i nie wydłubane, a wystarczające na wiersz.
H. Lecter
Pięknie dziękuję za uwagi:)
PozdrawiaM.
Znalazłam wiersz;
POEZJA ZZA DRUTÓW (Poezja obozowa)
Magdaleny Lukas
URALSKA DROGA
Uralską idę drogą i ciągle myślę tak samo:
Czy dojdzie kiedyś ta droga do ciebie, moja Mamo?
Jak długo jeszcze od pracy puchnąć będą me dłonie, zanim
Do mego policzka przytulę Twe siwe skronie?
Na którym milowym słupku położy Bóg kres mej męce
I kiedy wreszcie pozwoli przycisnąć do ust Twe ręce?
Uralską idę drogą i ciągle myślę to samo: że nie masz nic
Piękniejszego na proste słowo: „Mamo".
ciemność w oczach
a tęcza życia wokół
nie wiem czego
naprawdę oczekuję
wiele spraw tyle łask
zbyt dużo zamiarów
nazbyt mało sił
na przetrwanie
a życie wciąż trwa
i w trwaniu zostanie
choć nas w nim
zabraknie
:))
Jacku
Bezsenne noce bywają straszne.
Długo oczekiwany świt kończy noc i rozpoczyna dzień.
Zmiana nocnych kolorów optymistycznie nastraja.
Nastroje, emocje - pięknie:)
PozdrawiaM.
Talarku
Piękne przeprosiny.
Może nieco spóźnione, bo czasem trudno przepraszać
i trudno wybaczać:) Jeden dzień nie został zmarnowany,
peel wykorzystał go na przemyślanie:)
Uśmiechu i miłego wieczoru.