Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

LessLove

Użytkownicy
  • Postów

    1 347
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Treść opublikowana przez LessLove

  1. @jjzielezinski Cenię, lubię słucham. Kazik jest dla mnie autorytetem wśród muzyków. Pozdrawiam.
  2. @Konrad Koper I nie bez racji. Do tej pory brak jednej Teorii wszystkiego, łączącej teorię grawitacji (A. A.) z teorią fizyki kwantowej. A dokładnie: tych teorii jest za wiele i nobliści nie chcą/ nie potrafią zgodzić się na jedną. Jeden Bóg ich pogodzi, kiedy do Niego przyjdą - ale pewnie i z Nim będą się chcieli sprzeczać. Wiadomo "autorytety" :-)
  3. @Nata_Kruk A jak "zaszła" współpraca, urodziło się maleństwo. To naturalnie piękne :-)
  4. @wiedźma Spoko. Wystarczy, że powiesz JESZCZE!😉
  5. @wiedźma Jestem zachwycony Twoim wierszem i zadowolony z mojej przy nim muzycznej współpracy. Chcę pracować przy takich dziełach. Dziękuję :-)
  6. @Mel666 Bardzo ciekawe przedstawienie gry świadomości i podświadomości podmiotu, gry w której logika i uczucia (L/P) dopełniają się i mieszają w jednym strumieniu. Ale nie jesteśmy sumą nabytej przez siebie wiedzy, tej wystudiowanej i tej nabytej praktycznie, życiowej. Nie jesteśmy też sumą przeżytych uczuć. Nasza świadomość jest lawą, o której piszesz, zamkniętą w cienkiej ale stalowej skorupie poczucia odrębności bytu. Nazywasz na koniec życie grą i natychmiast pojawia się pytanie: z kim prowadzimy tę grę? Graczy wewnętrznych świadomości podmiotu poznaliśmy, ale czy poszukiwanie siebie to mieszanie egzotycznie przyprawionej polewki? Nie zdefiniujemy siebie, patrząc tylko w siebie, ale oddzielając siebie od tła doświadczeń swojego życia, szukając sensu, który wyznacza nam granice wyboru. Chcemy podjąć grę, nie znając jej zasad, bo nie my je ustalaliśmy, jak nie powołaliśmy siebie do istnienia. A jednak jesteśmy dlatego, że wynika to z jakiejś logiki, jakiejś konieczności. Według nauki wszechświat nie jest rozrzutny, ale jego kształt wynika z jego praw. Na koniec nie unikniemy więc pytania o "Prawodawcę". Dziękuję za poruszający wiersz, Mel :-)
  7. @Alicja_Wysocka Prawda. Samotność we dwoje jest piekłem. Nie poznałem i nie wyobrażam sobie ze mną :-)
  8. @Alicja_Wysocka Przeżywać uroki (i rany) świata tylko we dwoje. Samotność z własnej woli byłaby grzechem i bluźnierstwem bo, jak napisał jeden "znajomy": On nas po to podzielił, byśmy się łączyli". To cudowne kunsztowne literacko zaproszenie do wspólnej podróży... przez życie, Alice🌹 "Jeżeli kochać, to nie indywidualnie"...
  9. @Mel666 I taki odwieczny jest porządek rzeczy... lecz gdybym nie wierzył, że oni oboje* należą do Jednego, który wszem użycza bytu, ducha swego, pewnie bym rozpaczał, łzy rzęsiste ronił, mrówki cześci bronił... *(mrówka, mrówkożerca) Mel, tak się cieszę, Twoim lekkim tonem i finezją. Pozdrawiam :-)
  10. LessLove

    Oceń

    @Konrad Koper Improwizacja w połączeniu z Twoim :-) Może być? Pozdrawiam.
  11. @Nata_Kruk Do tej pory pamiętam niektóre słowa mojego "Malucha" (189) Np.: "ko ma"(ten samochód nie ma koła), samochodziarz z niego :-) Pamiętam, Nata, lipiec😀
  12. @Nata_Kruk Uroczy wierszyk. Dzieciaki są cudem tego świata. Adoruję kobiety, które przechowują w sobie ich cechy - obok roztropności, egoizmu i nieobliczalności - kocham ten trudny do opanowania "koktail"🫠
  13. LessLove

    Oceń

    @Konrad Koper Jak się bawić, to: Rosła Jabłoń wyrosła gdzie kiedyś rosły osty rachunek ostów teraz prosty sto jabłek pięknych im się należy takim rachunkom trzeba sprostać i nie dotyczy sprawa chrapek osła który przydługiej diecie nie sprostał Pozdrawiam :-)
  14. @Berenika97 Przecież to prawda, przedmioty są towarzyszami naszego życia, emocji, powiernikami skrytych myśli, skarbnicami wspomnień. Radujesz moje serce, Ber :-)
  15. @Poet Ka Dusze wędrujące, nimi jesteśmy, ale kiedy przyoblekamy się w kostiumy ciała i ubieramy w ziemskie doświadczenia, stajemy się ludźmi. Nasz byt jest zawsze pozorny - jako ludzi w materialnej przemianie w czasie i na zawsze trwały - jako dusz. Averroes uważał, że nasze dusze łączą się w jedną, po oddzieleniu się od ciał. To zgodne z teorią Jednego, który użycza nam istnienia ze swojej Duszy, a ciała z materii - ale jaka to "materia", skoro jest ona tylko stanem koncentracji energii. Piękny refleksyjny wiersz o wymowie metafizycznej, dziękuję :-)
  16. @wiedźma Głęboki, pełen symboliki wiersz o utracie "Kwiatu Paproci", który sprawiał, że rozumiałaś świat. On Cię nauczył tajemnic świata, opowiedział o nim, cierpliwie wyjaśnił. On dał Ci imię. To utrata człowieka, który pozostawił pusty fotel, jak część siebie, ale nie zabrał cudu miłości, którym go dopełniasz w sercu. Nie jesteście dla siebie widzialni, widzisz swoje dłonie, fotel. Jednak On nadal jest. Piękny wiersz. Dziękuję.
  17. @wiedźma Miłość jest pokarmem. Możemy się nią dzielić bez zazdrości i wstydu, między sobą i z Tym Który Jest MIŁOŚCIĄ. Tyle istniejemy, ile w nas miłości i... gotowości na miłość, którą możemy brać i dawać sobie wzajemnie, jak modlitwę, każdego "zwyczajnego dnia", który jest cudem. @violetta Czyli, parówki stracone. Tak myślałem. @Waldemar_Talar_Talar Tak, jak napisałem pod Twoim wierszem, Ty mnie ośmieliłeś, nie było łatwo. Dziękuję.
  18. @violetta Obawiałbym się o los tych kiełbasek.
  19. @Gosława To dobre życzenie. Moja intuicja podpowiada mi ciekawy okres życia, twórczy, intensywny, a nawet... zasobny, tylko po co... @Berenika97 Bardzo się wahałem. Jedna z Was mnie namówiła, ma podobnie smutne doświadczenie. Chciałbym, żebyście widzieli w tym wspomnieniu piękno bycia razem, do końca i dłużej.
  20. @Gosława Widziałem wiele z tego, co Ty. Spędzałem czasem 1,5 miesiąca u Babci, widziałem i zachwycałem się pięknem prostoty tego życia. Rąbałem drewno, zbierałem ziemniaki, stawiałem mendle w żniwa, pomagałem zwozić, później brałem udział w młocce - niezły koszmar, jak myślę teraz :-) Jestem twardy i wytrzymały po mojej Mamie z wioseczki m. Bochnią i Limanową. Lubię sią narobić, zciorać do upadłego. Co ciekawe Ojciec też ze wsi (lubelskiej) ale od dzieciństwa miał inteligenckie aspiracje, może dlatego że pola mieli mało, a dziadek Jan pracował w... cementowni (szybko zmarł). Mam pod pieczą 0,5 ha sadu i rozbudowuję wiejski domek, bo kocham to miejsce, region i prostotę charakterów krewnych, która przeżyła zmiany cywilizacyjne... Dziadek Walenty, którego nie widziałem, miał zawsze dwa konie, wozy, jeździł wierzchem (był na 2 wojnach w kawalerii), chodził z dziedzicem na polowania, handlował narzędziami rolnymi, miał skup owoców i sklep...
  21. @Dekaos Dondi 😮
  22. @Gosława Opowiedziałaś bajkę o ludziach, dawnych obyczajach, o "prawdziwym życiu" ujętym w takie rytuały, jak litkup. Kiedyś takie zwyczaje były modlitwą dnia codziennego, wszystko miało swój ryt i rytm, pielęgnowany przez pokolenia. Odczytuję wielki szacunek, jakim darzysz opisaną rzeczywistość. Każdy przedmiot życia codziennego kiedyś służył, jak towarzysz podróży, czasem kilku pokoleniom. To wizja bliska mojemu sercu i wspomnieniom z dzieciństwa z wsi małopolskiej, zgrzebnej, w miarę zadbanej, z niedostatkami materialnymi ale bogactwem obyczajów, niezwykłą bliskością ludzi. - świat dziadka Walentego i babci Eluni - "Halusi" - to dla mnie "prawdziwa bajka". Dziękuję, Pozdrawiam.
  23. @Alicja_Wysocka Tak, to unik, czytasz we mnie :-)
  24. @Benjamin Artur Dziękuję. @violetta Viola, Ty to jesteś konkreciara. Jeszcze nie rozpisałem konkursu :-) Może jutro. @Alicja_Wysocka Wiem, że czujesz, jak trudno pisze się taki wierszyk. Tak, Ania. Tak, wierzę :-) @Gosława Często pytałem, a jaką chcesz? O czym? Miała być "prawdziwa", czyli o nas. Miałem w sobie pewność, która dodawała jej wiary w siebie. Nie umiem kłamać (kalectwo?), umiem opowiadać prawdziwe bajki. Życie z Nią było taką bajką. Piękna dusza, niepozorna kobieta o wielkim sercu, "moja naj". Myślę, że Twój Rycerz wiedział, które bajki mają dla Ciebie "wartość handlową" - nie wierz nigdy "kupcowi", albo przyjmij zasady gry :-)
  25. „OPOWIEDZ MI BAJKĘ” Ty prosiłaś, tyle razy I słuchałaś mnie, jak dziecko, Z tą radością pełną wiary. A gdy bajki się spełniały, Powtarzałaś: Ty mówiłeś! Były piękne, wszystkie o nas. Jeden raz rzuciłem: nie wiem, W Boga wierzę, nie mam siły, Nie wymyślę świata więcej. Twoje oczy… czyste, ufne Chciały bajki, miały prawo Nie dostały tej kolejnej. Ja przepraszam, nie dam rady Tak mówiły Twoje usta, Kiedy byłaś już gotowa Wyjść z tej bajki, takiej krótkiej. Już nie mogę być królewną W żadnej bajce, ani-Ani. Potem przyszła Ciebie zabrać Swoim prawem światło zgasić. Pękła bańka, zgasła bajka, Tak zielona w Twoich oczach, Już zamglona, już odległa. Lecz, posłuchaj mnie uważnie, Znów wesoło, nie poważnie: Jego bajka dalej sięga, Tam gdzie miłość - żywa księga.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...