-
Postów
305 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Myszolak
-
Wolność, nie lubimy jej
Myszolak odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew Ja pomyślałam o uzależnieniach, nawet tych bardzo nieoczywistych, nie myślimy o tym, że w ten sposób codziennie oddajemy naszą wolność. A jednak znamy ją, pragniemy jej i uważamy za najwyższą wartość -
Nowy wspaniały ład
Myszolak odpowiedział(a) na Mel666 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Mel666 Bardzo smutny wiersz. Nie da się żyć bez innych ludzi. Co będzie z tego nowego świata, szczęśliwego i beztroskiego, pozbawionego problemów, skoro dalej nie będzie w nim nikogo. -
@Berenika97 @Berenika97 Już trochę ochłonęłam, więc powiem coś więcej. Ten wiersz jest bardzo uniwersalny, myślę, że odnajdzie się w nim każdy, kto był w relacji z kimś niedostępnym emocjonalnie. Pierwsze dwa wersy dla mnie wskazują na próbę zbliżenia się do kogoś, kto nie jest gotowy na otworzenie się przed drugim człowiekiem. Ta osoba zawsze uciekała, chowała się, nie rozmawiała. Fizycznie obecna, emocjonalnie nie. Mi ten wiersz na myśl przypomniał piosenkę "Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości", gdzie relacja rozbija się właśnie o ten lęk przed bliskością. Jednak twój wiersz również sugeruje mi relacje, której po prostu nigdy nawet nie było, nie wydarzyła się. Jednostronne uczucie które nigdy nie miało szans zostać odwzajemnione. I ta niepewność, nawet nie, to jest świadomość, że druga osoba nie daje żadnych sygnałów wzajemności. "Prawdopodobieństwo" - nie pewność, nie szansa, nie znak. Jedynie możliwość. - Nawet jej nie ma! Jakby to było skreślone od początku. Zbyt piękne, by mogło się wydarzyć.
-
@Berenika97 Nie... Bereniko, przestań...nie byłam na to gotowa dzisiaj. To zupełnie inny rodzaj bólu, gdy żadnej relacji nie było i jedyne za czym się tęskni to potencjał, ja tak rozumiem twój wiersz. Eh... ja nic nie mam do powiedzenia, to mówi dla mnie wszystko.
-
Pod uniwersytetem
Myszolak odpowiedział(a) na Myszolak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@vioara stelelor Masz rację, ta samotność nie jest wcale aż tak absolutna i wielka jak się wydaję. W takim stanie przygnębienia łatwo wpaść w narracje, że wszyscy sobie radzą, są szczęśliwi, tylko ja nie jestem. Mój wiersz jest takim środkiem tego uczucia, gdy rozum jest całkowicie pochłonięty emocją. Dziękuję, że to napisałaś, jesteś tu dla mnie takim głosem rozsądku :) Pozdrawiam Serdecznie @andrew Dziękuję :) Podobają mi się słowa o pokazaniu istnienia. Pozdrawiam Serdecznie -
Weksel bez pokrycia
Myszolak odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ten dług zaufania - bez podpisów, bardzo trafne. Zaufania się nie postanawia ot tak, to proces, niewidoczny i nieskonkretyzowany. A jednak gdy relacja się kończy, nagle staję się wyobrażalną umową, której niedociągnięcia są rozpamiętywane. -
Pod uniwersytetem
Myszolak odpowiedział(a) na Myszolak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@huzarc A no, mogą być! I zgon w krzakach :) @huzarc Już tego nie odzobaczę... -
Pod uniwersytetem
Myszolak odpowiedział(a) na Myszolak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Dziękuję bardzo za analizę i docenienie obrazów rozkwitania :). Bardzo dobrze to opisałaś. To poczucie wyobcowania połączone z tym, że świat dalej płynie i obecność tych zwłok pod krzakiem nie ma żadnego znaczenia. @Charismafilos No, rozbawiłeś mnie :) Nie pod UJ, ale tam to pewnie faktycznie może być tak brutalnie :) @APM Dziękuję za te piękne słowa, dodają otuchy. Mam nadzieję, że ten krzew nie jest wysuszony, a jedynie jeszcze nie zdążył otrząsnąć się z mrozów zimy :) To mnie poruszyło, cieszę się, że do ciebie trafiłam, ale z drugiej, ściskam mocno :) -
Pod uniwersytetem
Myszolak odpowiedział(a) na Myszolak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@EsKalisia Miło, że cię zatrzymał :) Ciekawe odczytanie tych zwłok, dziękuję -
Na twoich łzach
Myszolak odpowiedział(a) na Poezja to życie utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poezja to życie Miłe takie zbawienie :) -
Zielenieje trawa, łodygi pną się do słońca, wyprężają korony, przeciągają leniwie do światła. Wkoło chodzą uśmiechy, kroczą uzdrowione marzenia, przyszłością oprószone nastroje, świeżo malowane portrety. Łagodnieją twarze, w młodości znowu zaklęte. Plastyczne mózgi, spragnione nauki, czytają krzyżówki na blaszkach liści, od ciemnych pokoi wyklęte. A ja gdzie? Tam, leżę, pod spróchniałym krzewem. Tam są moje zwłoki, pod uniwersytetem. A zawiasy drzwi tańczą w jedną i w drugą, otwierając nowe możliwości. Nikogo nie zatrzymuje brzydki krzew.
-
@Rrr Bardzo mocny tekst, dla mnie brzmi jakby ktoś wypruwał sobie żyły, aby być przez kogoś zobaczonym, ale nikt nie widzi albo nikogo to nie obchodzi, hipnotycznie się czyta
-
@Nata_Kruk Dziękuję :) Często się babram z ustawianiem wersów i tu przyznam, że nie jestem z tego dumna, więc rozumiem, ale niech już będzie jak jest. Miłego :)
-
@vioara stelelor Mimo ze kompletnie nie rezonujący z moim humorem, muszę powiedzieć, że bardzo ładny, taki rześki :)
-
Eskalacja na granicy nieporozumienia
Myszolak odpowiedział(a) na Charismafilos utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Charismafilos Miło cię tu widzieć :) Ciekawy jest twój wiersz. "Eskalacja na granicy nieporozumienia" - Podoba mi się ten tytuł w połączeniu z tymi wymijającymi się wersami. Widzę to jako nieumiejętność słuchania. Jakby ktoś mówił bez zastanowienia, bez żadnej próby zatrzymania się nad tą drugą osobą. A może chodzi o to, że napięte relacje, właśnie najczęściej rozbijają się o takie pierdoły. Cała złość i frustracja eskaluje, wychodzi na wierzch właśnie podczas takich małych niby nic nieznaczących rozbieżności. -
Pierwszy dzień wiosny - nie nadszedł
Myszolak odpowiedział(a) na Myszolak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Tak, dobrze to widzisz, jest to jakiś etap żałoby, tutaj powiedziałabym że przybiera to postać nie godzenia się własną śmiercią. Dziękuję za przeczytanie :) -
Pierwszy dzień wiosny - nie nadszedł
Myszolak odpowiedział(a) na Myszolak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@truesirex Dziękuję :) @vioara stelelor Dziękuję za twoje słowa. Nie wiem czy wiosna w tej sytuacji pomaga. Myślę, że szczególnie trudno patrzeć jak wszystko kwitnie, gdy samemu się umiera. Ale może to serce w końcu wczuje się w rytm tej wiosny jak piszesz :) @Alicja_Wysocka Dziękuję za komentarz. Ciekawe te ostatnie słowa, ale chyba prawdziwe, wiosna sama nie przyjdzie, najpierw trzeba ją wpuścić. Pozdrawiam :) -
@vioara stelelor Dużo się dzieję w twoim wierszu, przyznam trochę pochłonął mnie ten ocean :) Ja w nim zobaczyłam relacje, w której dwie osoby szanują swoją indywidualność i nie chcą rujnować nawzajem swoich osobistych obszarów. Nie boją się pozostać dwoma osobnymi światami, bo wiedzą, że nawet wtedy, a może wręcz tylko wtedy, można prawdziwie kochać. Tutaj widzę apel ze strony podmiotu, o nie ograniczanie jego wolności. To zdanie współgra z moją interpretacją, podmiot w przeszłości musiał często doświadczać poczucia bycia nieakceptowanym i spłycanym. Jakby nikt wcześniej nie potrafił zauważyć jego potrzeb i uszanować jego autonomii. W dynamice twoich bohaterów jedna strona jest burzliwa, pragnie nowych wrażeń i ma wyjątkowy sposób na wyrażenie siebie. Druga nie ogranicza, nie gasi zapału, po prostu jest i "jarzy się na ramieniu"; zawsze jest obecna w myśli, mentalnie wspiera, dodaje otuchy, jest tłem pogłębiającym smak przeżywanych doświadczeń. Cały wiersz ma dla mnie trochę bajkowy klimat, jest żywy i naprawdę czuć bryzę tych morskich fal :) Pozdrawiam
-
Pierwszy dzień wiosny - nie nadszedł
Myszolak opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nie ma zniczy, wieńców, ciepłych słów. Nie ma imienia. Jest tylko data - dzień przed pierwszym marca. Serce zrywa się do pionu w poszukiwaniu choć drobinki pyłu z upuszczonego omyłkowo kwiatka. Wygrzebuje się z grobu i idzie, kulawo. Brudne od błota, oblepione piachem, potyka się, wstaje, nie zważa, że odstrasza. Dziurawe, zdeformowane komory pulsują, gotowe pompować nawet zatrutą krew. Zamierają w każdym uderzeniu, jednak biją dalej do eteru. Może ktoś słyszy echo. Porośnięte mchem, włóczy się i czołga, ale nikogo nie ma, nikt nie czeka. Klucz nie pasuje już nawet do własnego domu. Szare i zmarznięte dochodzi do bram cmentarza, przekazuje wiadomość wronie. On ją dostaje jako sójkę, co ćwierka mu piosenkę pod oknem. Po zmroku serce wraca do grobu, by znów zbudzić się w środku nocy i szukać dalej śladu jego butów, na szlakach tęsknoty. W tym roku nie będzie dla mnie wiosny. -
@Berenika97 A no właśnie, ta męska perspektywa jakoś uleciała mojej uwadze. Chyba za bardzo się wczułam :)
-
@Berenika97 Trudno powiedzieć czy twój wiersz jest bardziej o rozstaniu czy właśnie o tych tytułowych przyjaciołach. Oba wątki zasługują na uwagę. Podczas rozstania w centrum uwagi jest oczywiście utracona miłość i to zawsze trzeba przerobić w samotności. Bliscy są tłem które może w tej samotności jeszcze głębiej pogrążyć. Choć nie wiem, czy obwiniałabym tutaj którąś ze stron. To co oferuje otoczenie osobie w tak ciężkim momencie to właśnie odwrócenie uwagi i myślę, że to jest w porządku. Jednak jeśli ktoś kiedykolwiek doznał tak wielkiej straty, wie, że to nie pomaga. Będąc tym przyjacielem, trudno jest doradzić, można wysłuchać, jednak prędzej czy później najlepsza postawą stanie się zachęcanie zranionej osoby do ponownego odżywania. Właśnie takim podbudowywaniem jak ci koledzy mówiący o drapieżnikach. Lecz uważam, że zawód na swoich bliskich, mimo że mogą się starać, w takiej sytuacji również jest uzasadniony. Ja to bardzo czuję i świetnie to opisałaś. Wiarygodnie emocjonalnie, tak właśnie to wygląda. Będzie mi siedział ten wiersz w głowie.
-
gdy księżyc jest w kształcie serca
Myszolak odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka Bardzo ładny wiersz. Odczytałam go jednak trochę pesymistycznie. Pomyślałam o tym, że gdy to coś zostanie nam odebrane, może się okazać, że już nie potrafimy bez tego żyć. Ten powrót do zwyczajności może być bardzo dotkliwy i bolesny. Ten brak już nie będzie ukryty, a podświetlony i domagający się wypełnienia. -
@Clavisa Dziękuję :) - Wypowiedziane w ciepłym tonie, przewiały do cna chłodem. @Berenika97 Dziękuję, dobrze to ujęłaś, ostatni akt miłości, może też akt wyparcia. @vioara stelelor Dziękuję bardzo za tak wnikliwy komentarz, naprawdę poczułaś sens tego wiersza. Te ostatnie słowa o poddaniu się lub wyczerpaniu potencjału, jestem pod wrażeniem że odczytałaś to tak głęboko, to jest pytanie na które również nie znam odpowiedzi, peelka pewnie też. @APM @Charismafilos Dziękuję! :)
-
@APM Twój wiersz mi przypomniał o stawie z kaczkami który dawno temu był blisko mojego domu. No i mnie nostalgia ogarnęła... :) Bardzo ładny wiersz
-
@Clavisa Zatęskniłam za latem przez twój wiersz :) Fajny