Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Myszolak

Użytkownicy
  • Postów

    305
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Myszolak

  1. Zapadam w sen w objęciach chłodu. Ogrzewam jego skostniałe dłonie. Chucham tak długo, aż otuli je skóra. I snop ciemności zarysuje brzegi ciała. Zziębnięta bliskością zapadam w sen… I dotykam, czuję cię w gorączce. Naprawdę tu jesteś. I śnię, aż w końcu wyśnię grób – dla ciebie. Dla chłodu wesele. Insp. @Berenika97 Podczas pisania dużo myślałam o twojej "Białej ciszy" :)
  2. Mi ten wiersz od razu przywołał na myśl ofiary obozów koncentracyjnych. Gdzie pewna była jedynie przeszłość i trzymanie się jej często było jedynym sposobem by przetrwać, to jedyne co pozostało. Ta wieczność dotyka bardzo mocno, bo faktycznie, dla ofiar wojny przyszłość była ogromną niewiadomą, nie było punktów zaczepienia, był po prostu czas który rozciągał się w nieskończoność a zarazem mijał niezauważalnie. Ja tak to widzę.
  3. @iwonaroma Ale ciekawy pomysł! :) W życiu bym nie pomyślała o stronach internetowych
  4. @APM To taka realistyczna wizja zmiany w życiu. Nie wielkie postanowienia, a proste małe rzeczy, które pozwalają odzyskać błysk w oku. I od tego zaczyna się właśnie zmiana, a wręcz to może być sama ona, zmiana myślenia i nastawienia. Ładny wiersz. Pozdrawiam :)
  5. @Berenika97 No normalnie zaniemówiłam... To jest idealna dynamika między dwojgiem ludzi, gdzie jedna strona jest burzą, a druga nie boi się zostać porażona przez piorun. Może nie jest to najlepsze porównanie, bo bycie porażonym przez piorun raczej nie jest pozytywnym doświadczeniem, więc na potrzeby tej metafory dopowiem, że człowiek w tej sytuacji nie jest człowiekiem, a polaną, po której energia spokojnie rozchodzi się po ziemi. Przepiękny jest twój erotyk, bardzo mi się podoba i przemawia do mnie taki obraz relacji. Nie spodziewałam się, że będzie mi dane przeczytać dzisiaj coś co będzie tak bliskie moim uczuciom :) Dziękuję Bereniko :)
  6. @iwonaroma Ja ten wiersz zrozumiałam w ten sposób, że martwe strony to relacje, które zakończyły się z powodu konfliktów, nieporozumień etc. I myślę, że często jest tak, że kiedy te martwe strony naprawdę umierają, wtedy stają się martwymi ludźmi... Pozdrawiam
  7. @Leroge Dla mnie to o życiu które otwiera wiele dróg i możliwości ale jednak z jakiegoś powodu stoimy w miejscu, nie potrafimy zrobić kroku w żadnym kierunku. To zdanie brzmi rozbrajająco, jest dla mnie kluczem do interpretacji - to czyjeś słowa podcinają nam skrzydła.
  8. @bazyl_prost U mnie dzisiaj też ładnie :)
  9. @Nata_Kruk Dziękuję :) Tak... lepiej nie pozwalać innym wypełniać tych luk za nas. Pozdrawiam
  10. @vioara stelelor Wow! Właśnie coś takiego miałam w głowie! I idealnie pogłębiłaś moje rozważania, nie potrafiłabym tego tak precyzyjnie nazwać :) - bardzo dziękuję. @Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję, to prawda, nie zdajemy sobie sprawy ile rzeczy tak naprawdę umyka naszej uwadze. Wiadomo, że mózg lubi nas oszukiwać; wspomnienia, zdarzenia nakładają się na siebie i pamięć działa naprawdę figlarnie. Ale rzadko myślimy o tym, jak bardzo własny wzrok nas myli już w samym momencie patrzenia.
  11. @APM Dziękuję :)
  12. @iwonaroma Dziękuję za ten komentarz :) Światów tyle ile oczu albo nawet ile ciał. Ja często myślałam o tym, żeby stać się wiatrem i poczuć wszystko bezosobowo. Choć ta wizja mnie trochę przeraża. O i faktycznie wszystko się ładnie spina, że stan wyższej świadomości został nazwany właśnie dodatkowym okiem. Pozdrawiam :) @Berenika97 Ciekawe...Myślę, że życie przyszłością zamiast bycia tu i teraz, można metaforycznie nazwać właśnie takim zezem. Dziękuję za komentarz :) @violetta Dziękuję za komentarz, moje prawe chyba lepsze :)
  13. Tyle czułości jest w tym wierszu a nad tymi ostatnimi słowami już naprawdę się rozpłynęłam. Bo to jest prawdziwa miłość... :) Pozdrawiam
  14. @Waldemar_Talar_Talar Tak, bardzo ładnie i obrazowo rozłożone zdanie - prawda zawsze wygrywa. Pozdrawiam :)
  15. Któreś oko widzi przyszłość. Prawe czy lewe? Zez. Widzę podwójnie, potrójnie, poczwórnie. A zawsze jest pojedynczo, ale zawsze wtórnie! Oko wiedziało. Ale które?
  16. @EsKalisia Ja sobie pomyślałam, że uświadamiając sobie własną małość...chyba jednak tracę motywacje zamiast zyskiwać. To takie przytłaczające... Wtedy nagle widzę, jak wszystko jest wielkie i złożone...a tylko skupiając się na małych szczegółach jestem w stanie się skupić. Ale i tak to zdanie w twoim wierszu ma dużo sensu ;) Pozdrawiam :)
  17. @Berenika97 Podoba mi się w twoim wierszu to przejście między dniem a nocą. Tylko w mroku relacja jeszcze jako tako wypełnia potrzeby i daje ukojenie. Poranek jest bezlitosny. Światło odsłania każdą wadę, oświetla uczucia, które już dawno się wypaliły. Skóra została porównana do pergaminu, a więc historia tej relacji już dawno się zakończyła, kartka jest już w pełni zapisana, iskra zgasła. W mroku, jak to w mroku, mało widać. Tylko w nocy, na granicach snu, nie dostrzega się, że to, co ma się pod ręką, jest tylko starym zapisanym pergaminem. I tylko tam relacja działa, bo noc nie szuka wrażeń, a spokoju i wyciszenia. I mimo tego znużenia w świetle dnia, trudno odejść od takiej relacji, bo ona jest pewna, daje poczucie bezpieczeństwa, a sentyment i przywiązanie są na tyle silne, że łatwiej jest po prostu w nich odnaleźć cały sens. I dlatego podmiot "zostaję w tym martwym bezruchu czekając, aż kurz całkowicie nas przykryje"
  18. Wszystko trafne, choć to najważniejsze..., nie wiem, czy się podpisuję... Ale na pewno skłoniło do przemyśleń. Pozdrawiam
  19. @Waldemar_Talar_Talar O to ciekawy fragment. Zabrał ze sobą swój cień - bo to nasz własny cień pozwala rozpoznawać cień w innych.
  20. @Berenika97 Bardzo ci dziękuję :) Odczytałaś bardzo dużo cierpienia w tym wierszu a o to mi właśnie chodziło. Aż ukłuła mnie ta przemoc, ale zgadzam się, to czasami naprawdę urasta do tak dużej skali, dziękuję, że o tym wspominasz. Idealnie ujęte. Z każdą nową wersją siebie prawdy jest coraz mniej a poczucie wyobcowania wzrasta.
  21. @iwonaroma Ojej tak, z tą muzyką jest najgorzej, bo to nie dość, że brzmi realnie, to jeszcze czasami wyjątkowo dobrze. Jeśli ten tytuł to celowy zabieg to genialny! :) Dzięki niemu wiersz uderzył emocjonalnie jeszcze mocniej
  22. @vioara stelelor To prawda, jednak wydaje mi się, że chyba każdy coś takiego kiedyś przeżył. Gdy ktoś uważa cię za głupiego - wychodzisz głupio. Gdy za mądrego - łatwiej przychodzi mówienie mądrych rzeczy. Taki trochę efekt pigmaliona. Choć w wierszu to już taka ekstremalna wersja, więc twoje uwagi są celne. Dziękuję za ten komentarz :) i pozdrawiam
  23. @marekg Jakieś bardzo szczere i autentyczne są twoje wiersze. Dla mnie to miłości, która zdaję się nie płynąć sama, a trzeba ją pchać i ciągle rozpalać by trwała. Jest piękna i być może prawdziwa, ale druga osoba czuję, że musi ją trochę usilnie podtrzymywać, może daję od siebie zbyt dużo. Albo chodzi o to, że jakieś przeszkody w życiu powodują, że miłość nie ma miejsca by rozwijać się sama, naturalnie.
  24. @iwonaroma Jeszcze da się w miarę rozpoznać tą bezduszną formę, ale będzie coraz gorzej... Z tym wysysaniem energii to niezwykle trafne, ja pomyślałam o tym w ten sposób, że ai dosłownie wysysa energię, ducha z człowieka, aby stać się czymś na jego kształt. btw Po tytule byłam pewna, że to będzie miłosny wiersz :) a tu tak ciężki temat... Pozdrawiam :)
  25. @andrew Wow... działa na mnie twój wiersz :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...