Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Myszolak

Użytkownicy
  • Postów

    305
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Myszolak

  1. @marzipan No właśnie, jest jeszcze aspekt publikowania swoich artystycznych tworów w celu dostania jakiegoś feedbacku, otwarcia się na inne spojrzenia. Może być to forma ekspresji, a wyrażanie siebie myślę, że warto praktykować. Jakikolwiek byłby rezultat, bycie przetwarzanym w umysłach innych, jak piszesz - wnosi nową perspektywę, a to zawsze niesie jakąś wartość. Modowa przenośnia - :) Nie neguje twojego punktu widzenia, bo te kwestie publikowania to raczej mieszanka wielu aspektów, myślę, że nie da się być w 100% "czystym", podyktowanym tylko ciekawością innych perspektyw, czy czymkolwiek innym. Zawsze się na to wiele składa, a ludzie którzy tworzą sztukę - to często ludzie bardzo wrażliwi, więc pewnie wiele się w głowie rozgrywa i te próżne skłonności też gdzieś się mogą tłamsić.
  2. @marzipan O matko, no żeś poleciał, ale to fajnie :) Nie spodziewałam się tak mrocznej interpretacji, dziękuję że się nią podzieliłeś. I właściwie... to chyba nawet nie jest aż tak dalekie od mojego zamysłu (z przymrużeniem oka). Bo światło faktycznie miało być tu projekcją podmiotu, tylko że raczej w sensie idealizowana osoby, ale takim wiesz, jak to normalnie przy zakochaniu się zdarza. U ciebie to przypisywanie komuś uczuć, których ta osoba w ogóle nie posiada, a wręcz odczuwa dyskomfort. Może spowodowane nieumiejętnością czytania emocji albo po prostu ignorowaniem granic. No albo byciem oprawcą z powodu chorej fascynacji i zaburzonym stosunku do kobiet. - tu doprecyzuje, że to już moje spostrzeżenie, bo to dosyć mocne stwierdzenie. Rozumiem dlaczego ten światłocień mógł przywiać takie skojarzenie, to nie tak absurdalne :) . Jeszcze raz dziękuję, że się zatrzymałeś nad tym tekstem. Pozdrawiam Serdecznie
  3. @vioara stelelor Twój wiersz, choć z pozoru nieskomplikowany, można odczytać różnie, więc go rozpisałam i ja to widzę tak: Nigdy nie spełnię twoich oczekiwań, czytelniku, choć bardzo się staram. Z nawiną radością piszę moje wiersze, wylewam to co we mnie siedzi i to mi pomaga. Jednak chyba nie potrafię ich pisać w takiej formie, która byłaby idealna dla ciebie. A bardzo chcę. Mogę skracać i obierać moje zdania w najpiękniejsze metafory, ale boję się, że gdzieś po drodze zgubie w tym siebie. A przecież gdy zrezygnuje ze spontaniczności i impulsu emocji, wiersz przestanie być autentyczny. Nie wiem co ważniejsze, pisanie dla efektu, czy dla prawdziwości. Niezależnie od tego jak bardzo utożsamiasz się z własnym tekstem, powiem - ja bardzo lubię twoje wiersze, wyczekuje ich :) Jeśli są pisane od serca, a wydaje mi się, że są, to niczego im nie brakuje. Pozdrawiam serdecznie
  4. @vioara stelelor Bardzo dziękuję :) Cieszę się, że cię urzekła. Pozdrawiam
  5. @Berenika97 Podoba mi się, że wiersz skupia się na pragnieniu samej obietnicy, nie na jej spełnieniu, a samym posiadaniu tego ciepłego uczucia, że coś nadchodzi. A rezultat...to już drugorzędna sprawa :) Pozdrawiam
  6. @Leszczym Oj tam, to dla nich będzie śmieszna historia do wspominania, jeśli dobrze zrozumiałam co tu zaszło :) pozdrawiam
  7. @marzipan Niby jest to pewien paradoks, ale ja myślę, że jednak nie do końca. To pragnienie oklasku i uznania też skądś pochodzi. Może właśnie z tego braku poczucia bycia widzianym, kochanym, docenianym. Więc przemienia się to w taką formę - szukania ulgi w sławie, w atencji od obcych ludzi. Każdy pragnie być zauważonym, gdy nie w jeden sposób, to w inny. To trafna uwaga że sama publikacja tego wiersza nadaje temu tekstowi jeszcze więcej warstw, można to różnie odczytać, ja myślę, że jak najbardziej można odebrać to jako dowód na próżność peela, ale pewnie coś więcej się za tym kryje. Takie fikołki można porobić nad tym teksem, ale taka już ludzka natura. Pozdrawiam.
  8. @APM Podoba mi się, odebrałam to jako cichy żal nad tym, że ci zakochani tymi wierszami się ze sobą nie podzielą, świat pędzący od mema do mema, nie ma miejsca na głębokie uczucia, to za dużo odsłania.
  9. @michal_stefan To chyba jakiś zawód miłosny.... fajny wiersz
  10. @andrew Dziękuję :) widzę jutro... ładne to. Idealne podsumowanie. Pozdrawiam :) @Berenika97 O to ciekawa uwaga, najpierw podmiot analizuje co właściwie się przed nim jawi, potem przykrywają go uczucia. Dziękuję :) @marzipan Dziękuję - jeśli znajdziesz, chętnie przeczytam twoją interpretacje. Ładnie nazwane... głębia szarości a powierzchowny błękit...choć tego nie napisałeś, ale próbuje czytać między wierszami :) :))
  11. @Berenika97 Pewnie nie taki był zamysł, ale dla mnie jest tu coś niepokojącego. nieuchronność zamiast przemocy, nieuniknione spojrzenie, przestrzeń bez granic...dla mnie to wybrzmiało jak relacja oparta na władzy, czuję tu jakąś nierówność, zależność. I to raczej taką nieuświadomioną, nic złego się niby nie dzieje, ale z boku jednak, gdy jest się wyczulonym na subtelne sygnały, można zauważyć, że w relacji dochodzi do pewnego rodzaju nadużyć. "Chcę" rozpuszczane w pewności, nie ma tu przymusu, wszystko dzieje się dobrowolnie... ale co gdyby nie było "chcę"..? Mnie ten wiersz trochę zmartwił, przeczytałam go parę razy i dla mnie coś tu nie gra w tej dynamice. Domyślam się jednak, że nie o to chodziło, ale stwierdziłam że mimo to podzielę się moim przemyśleniem. Mam nadzieję, że nie zniszczyłam jego piękna.
  12. @andrew Chwyta to za serce. Mnie schwytało. Pozdrawiam
  13. @vioara stelelor Myślę, że wielu poetów by się pod tym podpisało. Świetny wiersz.
  14. @Czarek Płatak Widzę to jako ciągłe dostosowywanie się do czyichś oczekiwań, bycie wszędzie dla kogoś, nigdy dla siebie. „wszędzie dobrze gdzie nas nie ma” - twój wiersz ukazuje dla mnie ciekawy wymiar tego przysłowia, że „dobrze” jest tam, gdzie nie pokazujemy prawdziwych emocji, nie mówimy tego co naprawdę myślimy.
  15. Nazywam je niebieskimi, choć nie są niebem, a brzegami pierzastych chmur niknących w turkusowych głębinach. Mgliste, łagodne kontury piętrzą się w moim zenicie, i za każdym razem są inne, gdy tylko spojrzę do góry. Chcę podziwiać ich naturę, nie rozpraszać mgielnych par, błądzić w lnianych bielach, nie nasycać siwych barw. Choć gdy na mój widok przysłania je miłosna źrenica, wypełniają się światłocieniem. Myślę wtedy - niebieskie! Wyraźnie widzę - są szare. I szare są najpiękniejsze.
  16. @A.Between Poczułam to zmęczenie o poranku
  17. @vioara stelelor Ciekawe, to wiersz który w oczach peela coś zmienił, miał jakąś moc nad rzeczywistością, zachwiał jakiś porządek i nie do końca...pasował. I ironio losu był to dobry wiersz, który podobał się innym, ale może jego emocjonalny ładunek był tak duży, że te słowa, z czegoś go obnażyły, wypowiedziały coś... za wcześnie(?) W nich peel już się nie odnajduje, go tam nie ma. Coś w tych wersach przestało być autentyczne albo przestało istnieć, może to był piękny wiersz, którego odbicie w rzeczywistości przeminęło. i sens tego wiersza już należy tylko do tego, który ten sens... zakończył (?) Dla mnie to tak wybrzmiało... ciekawe jest ten stan o którym piszesz, złożony. Mam nadzieję że moja interpretacja go nie spłyciła. Pozdrawiam
  18. @Berenika97 Chyba każdemu zdarzyło się rozpaść w obliczu niesprawiedliwości świata...to łatwo może pochłonąć. Ciekawy temat wiersza. Pozdrawiam
  19. @vioara stelelor Bajeczne to jest :) To piękno zorzy zmieszane z pięknem człowieka. Nie wierzę że osobno mogą być tak piękne…Zastanawiam się jak powstał twój wiersz, czy więcej myśli o tej zorzy, czy o relacji… :) Jak dla mnie to nieziemski erotyk. To chyba moje ulubione :) Ta skóra pragnąca prawdziwego zespolenia…i pytanie czy to już nasze, jakby ta zorza i peel przenikali przez siebie stając się jednością. „Czy to jest właśnie to”, „czy to już” czytam to i czuje ten przyspieszony oddech wspomniany wyżej, to uniesienie.
  20. @vioara stelelor Dziękuję :) bardzo ładnie to opisałaś, tak w tonie wiersza bym powiedziała, chyba to czujesz :) Najbardziej przyziemnie, to zaproszenie na spotkanie, którego ktoś nie przyjął, ale zdążyło się już nakręcić w wyobraźni. „To nie jest zamknięcie, tylko przemiana„ - :))
  21. @Natuskaa Przesłucham :) Jak ktoś zapoda to posłucham z przyjemnością, nawet się pobujam, ale takie nie moje to, sama dla siebie bym nie włączyła. Miłego ;)
  22. @Lenore Grey Tajemnicze, ale zobaczyłam tę scenę
  23. @Lenore Grey Jakoś do mnie przemówiło :)
  24. @Berenika97 Dziękuję :) Tak, ta ławka, choć pusta, jak piszesz - naładowana możliwością.
  25. @Alicja_Wysocka Ja też... mam z ławek wiele wspomnień :) i na pewno miałyby dużo do opowiadania
×
×
  • Dodaj nową pozycję...