Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Myszolak

Użytkownicy
  • Postów

    305
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Myszolak

  1. @andrew Ściana zamiast lustra, bardzo mi się podoba. To prawda, nie mamy aż tyle kontroli nad życiem, ile nam się wydaje, ono się samo pisze. Pozdrawiam
  2. @iwonaroma Mi się takie rzeczy czasem śnią, że strach to komuś opowiedzieć.
  3. Często przybieram tę pozę :) Pozdrawiam
  4. @Rrr Podoba mi się, "bulimiczne" ciekawe określenie, i działa.
  5. @Berenika97 brak wyrozumiałości to niestety bardzo częsty problem systemu szkolnictwa, powiedziałabym nawet, że standard. Ludziom brakuje wyobraźni co do psychiki małego człowieka, jak łatwo je zranić i zgasić pasję, a takie słowa potrafią zostać na lata. Dziecko rozumie więcej niż dorosłym się wydaje. Historia, mimo że niedługa, bardzo angażująca, momentami aż mnie zestresowała :) Nadrobiłam poprzednie części, dopiero teraz je odkryłam. Szkoda, że to już ostatnia :) Serdecznie cię pozdrawiam
  6. @iwonaroma Zbyt często mi się to przydarza, działania też zbyt często. :) Pozdrawiam
  7. @PatrykG Tak, to prawda, czasami głównym winowajcom jesteśmy my sami. Każde zdanie w punkt.
  8. @Waldemar_Talar_Talar Podoba mi się, "muszą" :) Przekonałeś
  9. @aniat. Znam ten przejściowy stan, trzeba wybrać siebie. Oby to blade światło się przypadkiem nie nasyciło. Serdecznie Pozdrawiam
  10. @Berenika97 Tak, zakochanie/zatracenie, może zakochanie w zatraceniu... Dziękuję! :) @Lenore Grey Bardzo mi miło :) Pozdrawiam @iwonaroma Pociągają czasem te przepastne... Dziękuję za zatrzymanie :) @viola arvensis Chyba tak. Bardzo dziękuję :) Pozdrawiam
  11. @tetu Uwielbiam :)
  12. W punkt! Bardzo trafił. Pozdrawiam
  13. @viola arvensis mimo chłodu dużo ciepła jest w tym wierszu. Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam
  14. @Berenika97 W świetle ginie jego twarz, matowieją jasne oczy, ciemność daje złudny znak, jest tak żywy każdej nocy... Kiedyś już tańczyła sama, ale ruchów zapomniała, teraz tylko stoi z boku, komu ma dotrzymać kroku? Rozczuliło mnie :) Pozdrawiam serdecznie
  15. Piłam troszkę z twoich spojrzeń, znikałam, gdy otwierała się przed nami kałuża. Struny, jak gilotyna, odcinały myśli od słów, moja głowa turlała się już na schodkach do twojego mieszkania. Kneblowały mnie twoje przepiękne ramiona. Twój bystry język rozbierał mnie do mięśni. Rozchylone usta, zamiast mówić, tasowały płytkie oddechy. Skrzypnięcia drzwi wyprzedzały słowa, jedynie wilgoć moich dłoni błyszczała dumnie na klamkach. W kałuży kryła się przepaść, pod taflą wody lśniło najgłębsze spojrzenie. Choćbym zanurzyła się po czoło, nigdy cię nie dosięgnę.
  16. @Berenika97 Jednak wracam Gorączka niekoniecznie jest w pełni metaforyczna w twoim wierszu, bo można jej dostać od bardzo silnego stresu. I ja to właśnie tak odczytuje. Jako skrajny stan psychiczny prowadzący do postradania zmysłów. Szczególnie dotknęły mnie słowa o pamięci oraz pragnienie obcięcia włosów, czyli wyzwolenia się z ciężaru. Włosy piją pot z karku, jakby to one zatrzymywały traumatyczne wspomnienia, a przynajmniej tak się podmiotowi wydaje w tym majaku. Bardzo mocny obraz cierpienia.
  17. @lena2_ Nie da się w pełni wymazać bolesnego doświadczenia, zawsze zostaje ślad, choćby w postaci większej uważności. Świetna końcówka. Pozdrawiam
  18. @andrew Nie wiem jak ty to robisz, że cisza w twoich wierszach ma tyle mocy :) Pozdrawiam serdecznie
  19. @Kwiatuszek Tak... można się zatracić za mocno, dziękuję :) Pozdrawiam
  20. @Migrena Jeju, dziękuję za tak ładny komentarz! :) Miło za przywołanie Leśmiana i za słowa o poezji w poezji. Bardzo bardzo mnie cieszy twój odbiór :) Pozdrawiam
  21. @Migrena Twój wiersz bardzo dobrze oddaje to jak lękowy styl przywiązania potrafi zniszczyć relacje. Żadnym swoim działaniem nie da się przetłumaczyć takiej osobie, że nie miało się złych intencji, że jej przekonania nie biorą się z rzeczywistości, a z niej samej. Rozmowa, nawet ta najdelikatniejsza... nie działa. I po czasie już samemu zaczyna się wątpić w swój brak winy. To naprawdę wykańcza, można oszaleć. Fajnie, że przedstawiłeś to w tak nowoczesny sposób, jako wiadomości i te screeny, bo to właśnie w tej wirtualnej przestrzeni najszybciej jest o nieporozumienia. Słowa, dla jednej strony proste i klarowne, dla drugiej są oceanem ukrytych znaczeń. ... tak.. Widzę dużo cierpienia i zmęczenia w tym wierszu...rozumiem... jest to bliski mi temat. Serdecznie pozdrawiam.
  22. @Berenika97 No i po moim makijażu... :) Świetny!!
  23. @hollow man Trafna obserwacja :) Urocze, pozdrawiam
  24. @iwonaroma Tak, to chyba to. Lepiej, gdy ktoś jest wrogi, bo przynajmniej jest obecny w uczuciu i dzielicie jakiś wspólny moment, niż gdy stoi z boku i we wszystko powątpiewa. Chyba wiem o czym piszesz. Pozdrawiam Serdecznie
  25. @Egon Hinc Świetne :) i prawdziwe. Ale chyba aż tak brzydki być nie mógł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...