Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Myszolak

Użytkownicy
  • Postów

    305
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Myszolak

  1. @Migrena Mnie to zastanawia, czy ten niedosyt jest dobrą oznaką czy złą. Bo to uczucie by być jak najbliżej jest normalne i piękne, ale gdy to nienasycenie jest tak duże to może dusze po prostu nie chcą się zsynchronizować. Mówię tu o takim niedosycie w fizyczności, bo wydaję mi się, że w twoim wierszu te cielesne aspekty raczej nie są tylko metaforą. A wydaje mi się , że czasem naprawdę można czuć się wyjątkowo obco w czyimś uścisku... Pozdrawiam Serdecznie
  2. @andrew dziękuję :) Nawet nie byłam smutna - a pocieszyło. Pozdrawiam
  3. @Berenika97 To moment gdy odzywa się wewnętrzna mądrość człowieka i zaczyna wszystko powoli układać, odzyskiwać grunt samoistnie, zanim w ogóle zdążymy się zorientować, że przechodzi w nas jakaś przemiana. Wzrok który się ustawia, kontury powracające na miejsca - bardzo ładny opis tego jak ludzka psychika czasami sama potrafi się uleczyć i "nie trzeba formułować zdań". Wystarczy zaufać i chwilę poczekać. Dla mnie tak to wygląda. Pozdrawiam
  4. @vioara stelelor I to jest prawidłowa schadzka :) Piękne obrazy. gdy wiosna uraczy mnie deszczem spojrzę w kałużę zobaczę w niej szczęście gdy w ciebie zerkałam zapomniałam o pogodzie po co być z tobą gdy na dworze słońce Pozdrawiam
  5. @marzipan Dziękuję za tak kreatywne odczytanie! :) Ciekawe to z "między wierszami" rozumianymi dosłownie, ale czasem może w prostocie tkwi największa siła. I te niedopowiedzenia - tak! dosłownie chodziło mi o relacje w której dużo o sobie nie wiadomo. Nie myślałam akurat o samej niepewności co do "statusu" relacji, ale jest to dobra myśl. I bardzo mi się podoba dalsza część twojego komentarza, w zamyśle mój wiersz nie miał być o relacji internetowej, ale tak spójnie złączyłeś ze sobą te obrazy, że poniekąd mnie przekonałeś, że jest :) Szczególnie ta rozbita szyba - bardzo kreatywnie rozwiązałeś :) Jedyny problem z twoim odczytaniem mam taki, ale to też sam zauważyłeś, że podmiot rzucając to pytanie na końcu, musi mieć bardzo ograniczoną perspektywę. Bo w relacji internetowej, nawet jeśli nie próbuje się niczego ukrywać to i tak nie da się do końca poznać drugiego człowieka. I to nie tylko ona go "nie widzi" ale on jej na najprawdopodobniej również. No ale... może jest to również zarzut do samego siebie. Pozdrawiam
  6. @Berenika97 Dziękuję :) Tak, bardzo dobrze odczytałaś emocje w tym wierszu. To pytanie, mimo że brzmi dosyć oskarżycielsko, chyba już nawet nie ma w nim złości, samo zmęczenie. @Jacek_Suchowicz Dziękuję, twój też jest ciekawy, mimo starań, złe zakończenie :) Pozdrawiam @Marek.zak1 Dziękuję za przywołanie tego filmu :) faktycznie pasuje. Pozdrawiam @Papierowy Lis Dziękuję, Myślę że bardzo pasuje :) Pozdrawiam
  7. Przezwiska są miłe, ale rzadko wypowiadasz moje imię. Kończę się na zdrobnieniu. Codzienne „kocham”, ale nigdy między wierszami. Palcami rysujesz serca w powietrzu. Owijam brudne ściany kolorową tapetą. Nigdy nie zauważyłaś, jak w wielu miejscach odchodzi. Uczucia kwitną w niedopowiedzeniu. I nie da się odbić w rozbitej szybie, ale Jak śmiesz kochać, nie widząc?
  8. @Waldemar_Talar_Talar Podoba mi się, dramatyczny, a jednak subtelny. Pozdrawiam
  9. @Leszczym myślę że życiowe
  10. @marzipan Bardzo mi jest miło, że postanowiłeś się tak wczytać w ten wiersz. I jestem pod wrażeniem, jak spójnie to zinterpretowałeś - chyba nawet sama nie miałam tak zgranego klucza :) Nie widziałam tego w ten sposób, ale masz rację, te zdumiewanie się czyjąś autonomią brzmi... jednak dosyć dziwnie, nie tak słodko, jak myślałam w momencie pisania :). Bo w połączeniu z tymi obrazami, można dojść do wniosku, że coś było nie tak z podmiotem lirycznym, te kwiaty, jak piszesz, jakby uważał, że jest niezbędny i niezastąpiony w życiu tej kobiety. Mi po napisaniu tego wiersza, również świtała w głowie ciemna strona tego mężczyzny, trochę inna, ale twoje wyjaśnienie ma pełny sens. No i to już wisienka na torcie :) Pozdrawiam Serdecznie
  11. @Poet Ka Ale się to fajnie czytało :)
  12. @Alicja_Wysocka Chyba się nie da :) Każdemu chyba została jakaś bajkowa część czy wiara z dzieciństwa
  13. @Natuskaa Czemuś służy, to nie wątpliwe, te złe wybory one też wynikają z jakichś braków które w sobie chcemy zaspokoić, a może właśnie mamy ochotę na ten "pasztet" i o ile samo to słowo jest nacechowany dosyć negatywnie, to nie dlatego je tak odebrałam, a dlatego, że czytając ten wiersz zrozumiałam to w ten sposób, że w chwili obecnej jest on raczej niepożądany. Nie obiektywnie zły, ale podmiot nie ma chęci by go zjeść, czy się nad nim zastanawiać, woli odpłynąć gdzieś w wyobraźnię. I to nie musi absolutnie tyczyć się relacji, tak to przefiltrowałam przez swój umysł i doświadczenia, ale widzę - obraz jest pojemny. No ale tak, fajnie, że doprecyzowujesz, bo czuję, że ten wiersz jest trochę głębszy niż moje odczytanie, ale jakoś, nie umiem chyba odgadnąć o co chodzi...coś mi umyka :) Pozdrawiam
  14. @Leona Przyszło mi do głowy tylko życie ale chyba nie pasuje
  15. @Czarek Płatak Tak, to jest naprawdę szokujący moment, gdy uświadamiasz sobie, że wcale nie było żadnego magicznego złączenia dusz... Dziękuję za podzielenie się :) @Alicja_Wysocka Dziękuję :) A czasem jest taka ściana, której niczym nie da się przebić... @Berenika97 Tak, fajnie, że zauważyłaś w tym jakąś historię, chyba faktycznie nią jest. Bardzo dziękuję :)
  16. @Berenika97 Ja w tym wierszu głównie zobaczyłam obraz tej kobiety, załamanej, rozgoryczonej i rozczarowanej postawą partnera. Przeczytałam go dosłownie i wyobraziłam sobie, że to właśnie ta kobieta w końcu wybucha i wypluwa do niego wszystkie te metafory i wyszła mi z tego w głowie niezła komedia. I w tej warstwie - naprawdę wyszedł ci przezabawny wiersz :) Ale tak, masz rację, to uzależnienie jest bardzo poważne i tak naprawdę dotyczy w pewnym zakresie nas wszystkich. Gdy ma się przed sobą urządzenie generujące taki ogrom bodźców, realny świat staje się po prostu nudny. Ale jak to z uzależnieniami bywa - łatwiej o nich żartować. Ale to może też potrzebne.
  17. @Berenika97 Mnie ten wiersz osobiście rozbawił, ale to co tu opisałaś jest bardzo frustrujące. Gdybym była w sytuacji podmiotu lirycznego - ten wiersz byłby dla mnie głosem wsparcia, zrozumienia i pomocą w zdystansowaniu się od tego absurdalnego problemu. Absurdalnego - nie dlatego, że nierealnego, wręcz przeciwnie, to jest problem związkowy naszych czasów, ale absurdalnego... bo jednak.. no serio, tak fascynujące mogą być te tabelki excela? Te metafory wraz z tytułem genialne! lekkie, ironiczne :) Choć czy lekkie, nie wiem, ale mi trudno ten problem potraktować z pełną powagą.
  18. @vioara stelelor Tak, łatwo zapomnieć o tym, że ta osoba obok ma tak samo bogaty wewnętrzny świat jak my sami, nie kończy się na tym, jak my ją widzimy. Dziękuję bardzo :) Pozdrawiam
  19. @vioara stelelor Dla mnie ten wiersz jest o własnym wnętrzu. Peel odnajduje swoją niezagojoną raną i postanawia się z nią zmierzyć, prawdopodobnie po przeszłych próbach wyparcia i wymazania z jej pamięci. Latarka pozostała z czasów młodzieńczych włóczęg - ja to rozumiem w ten sposób, że ta rana powstała dawno temu i przez bardzo długi czas była nieruszana. "Ściany bez okien, oddech grzęznący w ciemnościach' - To bardzo przykry obraz, coś co zostało odrzucone i głęboko tłamszone przez długi czas. Idealnie przedstawiłaś obraz tej, może nawet traumy, w postaci czegoś co przypomina krasnoludka, którego przysłaniają ciężkie słowa. Gdy myślimy o naszych krzywdach, często wyobrażamy je sobie w formie jakichś demonów czy innych przerażających stworzeń. Gdy w rzeczywistości jest to malutka istota, której przytrafiło się coś, czego nie była w stanie udźwignąć. I zamiast z tym walczyć, należy się tym zaopiekować, spojrzeć właśnie z takiej perspektywy - z troską i miłością do siebie, tak jak robi to peel. Przyjęłam to jako ranę, czy krzywdę, czy nawet traumę, jednak po tym wersie myślę, że to raczej zaniedbana, pominięta, domagająca się uwagi część siebie. Ogólnie - mega mi się podoba :)
  20. @huzarc Bardzo trafnie to odczytałeś, ten "deficyt ja" :) Dziękuję
  21. @Charismafilos Bardzo dziękuję :) Tak, zimna herbata też jest dobra, niektórzy w ogóle tylko taką preferują.
  22. Gdy byłaś przy mnie, byłaś prawdziwa. Ja byłem wazonem, który mieścił wszystkie twoje kwiaty. Byłaś osobną istotą, tym się zdumiewałem, gdy leżałaś obok. Ja byłem twoją poduszką, spod której gryzło cię piórko. Nie dowierzałem, że jest przy mnie oddech, który nie należy do mnie. Ja byłem twoją stygnącą herbatą, pozostawioną na stole.
  23. @Le-sław Rozumiem, po co ta wiosna gdy się tęskni, tylko na złość. Ale ładne zdjęcie :)
  24. @Natuskaa Moje pierwsze skojarzenie to uwłaczająca, niesatysfakcjonująca relacja. Słyszę w tym wierszu ogromne znudzenie, zobojętnienie i próbę znieczulenia, odłączenia się od własnego życia, od złych wyborów.
  25. @Leona Bardzo mi się podoba motyw tego skrywanego głęboko w sobie potwora. Narrator nawołuje, aby nie stracić wiary w to, że ktoś może pomóc w akceptacji tej znienawidzonej, a może wręcz przerażającej części siebie. Potwór to mocne słowo, przywodzi mi na myśl coś co naprawdę zjada od środka. "Jeśli zatroszczysz się o tą osobę" - dla mnie trochę dziwnie wybrzmiał ten warunek, ale może chodzi o to, że gdy się wpuści kogoś do siebie i da mu się tam wygodną, pewną przestrzeń, ta osoba nie będzie miała skrupułów by zaakceptować i pomóc w oswojeniu tej drażliwej sfery. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...