hollow man
Użytkownicy-
Postów
383 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez hollow man
-
Redaktor tygodnika powszechnego
hollow man odpowiedział(a) na Dariusz Sokołowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Dariusz Sokołowski Nie wiem czy w tytule dawałbym tygodnika powszechnego, bo ten tytuł z dużych liter jednak w Polsce waży. I mam tu nawet egzemplarz świąteczny przed sobą - nie poruszają takich tematów. To raczej dział miejski gazety codziennej. Ewentualnie zwykły brukowiec. -
@marekg Nie jestem pewien finału, Marku. Malujesz niczego sobie pejzaż, a później walisz z tym introwertycznym brzegiem. Ale to tylko moja - z definicji krzywa - perspektywa.
-
@andrew "Wolałbyś ulec pokusie i żałować czy nie ulec i żałować?".
-
Życie rodzinne
hollow man odpowiedział(a) na Stary_Kredens utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Stary_Kredens Życie, życie... I jeszcze taka refleksja nad międzypokoleniowym transferze traumy, mechanizmami i dynamiką relacji w rodzinie... Kiedyś byłem na warsztatach z psychologii systemowej, gdzie właśnie robiliśmy scenki z gabinetu terapeutycznego do którego przychodziła rodzina w kryzysie. Bardzo intensywne doświadczenie i praca na emocjach. -
Redaktor tygodnika powszechnego
hollow man odpowiedział(a) na Dariusz Sokołowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Dariusz Sokołowski Takie doświadczenie sprzed lat... Lokalny oddział gazety w taki czas jak ten. Przychodzisz do pracy skacowany, nie wiesz który jest dzień. Nie wiesz kto prowadzi gazetę, nie wiesz kto wspomaga i kto ma dyżur foto. Dzwonisz po kolei do rzecznika komendy miejskiej policji, później straż pożarna, morskie służby ratownicze. Zbierasz notatki, sprawdzasz co mówi radio. Niewiele się zdarzyło. Na mailu info o WOŚP i z Urzędu Miejskiego. Robisz notki po parę zdań, bo prowadzący gazetę nie rozdmucha żadnej z tych historii. WOŚP jest robiony centralnie i nic nie potrzebują. Po trzech godzinach można iść po flaszkę i próbować dotrwać do końca flauty. -
w drodze do nadiru
hollow man odpowiedział(a) na hollow man utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 A to nie wiem... Nie zauważyłem ;) Może się kiedyś ujawni ten aspekt gdy coś albo ktoś uruchomi furię ;) -
w drodze do nadiru
hollow man odpowiedział(a) na hollow man utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Tak dalece jak przez trzydzieści lat czytam i powracam do Junga, to rozumiem ten archetyp podobnie jak on (chociaż pewnie ja jedynie ślizgam się po powierzchni). Ten jej opiekuńczy, społecznotwórczy aspekt - w mojej projekcji - reprezentujesz. -
Miód i szkło
hollow man odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Dobrze jest poznać obraz z paru kamer. Ta bardzo boli. -
gdzie te chłopy erekcjato
hollow man odpowiedział(a) na hania kluseczka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@hania kluseczka A jak przyjęłabyś tezę, że mężczyźni się sfeminizowali, a kobiety - zmaskulinizowały? -
@Noxen Wiesz, tak to traktujemy... Jako opinię. Pokora bywa słabo wykształconą cechą u poetów.
-
gdzie te chłopy erekcjato
hollow man odpowiedział(a) na hania kluseczka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@KOBIETA Mam. W połączeniu z hipsterską brodą brakuje sojowego latte tylko. -
@skasujeto To mi rozpieprza serce.
-
gdzie te chłopy erekcjato
hollow man odpowiedział(a) na hania kluseczka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@KOBIETA Ten wąs to symbol patriarchatu ;) -
gdzie te chłopy erekcjato
hollow man odpowiedział(a) na hania kluseczka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@KOBIETA Jasne. Wróg numer jeden: biały heteroseksualny mężczyzna z wąsem ;) @hania kluseczka U Ciebie jak zwykle przewrotnie. I nie wiadomo czy się nabijasz czy współczujesz ;) -
@Starzec Black Jack? Texas Hold'em?
-
w drodze do nadiru
hollow man odpowiedział(a) na hollow man utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Gosława Tak, to były mroczne czasy i otchłań spozierała w oczy. Dziękuję. @wierszyki Jeśli te obrazy w jakiś sposób wiążą się z doświadczeniem raka, to tak jak@Gosławapisze - jako 'punkcie krytycznym', gdzie przestrzeń na transcendencję staje się niemalże namacalna. Na zbawieniu się nie znam. Mam natomiast wrażenie, że Chrześcijanie zapominają, że celem jest zbawienie za życia. Tylko nie wchodźmy, proszę, w dyskusję teologiczną. Dziękuję. @Berenika97 Cieszę się, że dostrzegasz pewne pogodzenie się, ale i promyk nadziei w tym wierszu. Wtedy było bardzo ciemno, ale ten promyk się tlił. A tak na marginesie, to zauważyłem, że Ty to chyba jesteś tutaj taką postacią realizującą archetyp Wielkiej Matki. @MIROSŁAW C. Jeśli mógłbym poprosić o rozwinięcie, bo nie wiem jak się odnieść. I oczywiście - dziękuję. Wszystkim pozostawiającym znak, że czytali i się podobało - również dziękuję. -
@Berenika97 Bardzo przeciętnym graczem jestem. Niemalże dokładnie w medianie na lichessie. @Berenika97 Nooo... To teraz zbudowałaś oczekiwania! ;)
-
@Berenika97 Mi się udało parę kobiet nauczyć grać - w sumie trzy. Z tego dwie stały się równorzędnymi graczami. To tworzyło dodatkowe, erotyczne napięcia ;) Ale do wiersza... Jakoś tak oszczędniej ze słowem tutaj. A mimo to czuć 'obcość tkanki miasta'.
-
@Berenika97 Super! :) Szachowe małżeństwo - rewelacja. W Polsce to chyba przykładem są Wojtaszkowie.
-
@Berenika97 Napisałaś, że ten wiersz powstał przez szachy... Naświetlisz ten kontekst?
-
mówili że w drodze do nadiru matki zapomną imion swoich synów na stacjach kolejowych będą grzebać zmarłych wznosić im kurhany z liści wieże kościołów obrosną pnączem autobusy położą pancerze na chodnikach a miasto wypłucze je do morza staniemy się wodą jak ona cierpliwą staniemy się jałową gazą co pochłonie jad spływający ze skrzywdzonych drzew aż nauczymy się prawdziwie kłamać nazywać swiat w języku który znają już tylko psy zamknięte w schronisku mówili że w drodze do nadiru znajdziemy starego boga nowe stygmaty na dowód wiary wyklętych profetów szpik w naszych kościach zamieni się w rzekę i pojmiemy mowę roślin gdy zanucą pieśń jesteście oddechem gwiezdną matrycą jesteście ogniem popiołem drogą do nadiru
-
@Gosława No, praca w klasycznym stylu. Ale zmęczenie organiczne i brak alienacji od owoców pracy.
-
@Gosława Tak, jeździłem C360 i Bizonem nawet. Oni go w zasadzie rozkładali przed sezonem na części. A ja się ustawiałem w pozycji chłopca na posyłki i po paru tygodniach rozróżniałem te wszystkie skomplikowane narzędzia, rodzaje kluczy itd., więc zyskiwałem szacunek. No i później - w żniwa - jeździłem na tym kombajnie z nimi jako liczmen i kolektor kasy. Ech... Fajne czasy... Ale z tymi burakami to nie...