Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

hollow man

Użytkownicy
  • Postów

    376
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez hollow man

  1. @Gosława Bardzo dobrze. Haiku i senryu są fajne bo wymagają tylko tyle dyscypliny, na ile mnie stać przy liczeniu sylab ;)
  2. @tie-break Nie wydaje mi się :) Chroni Cię duch Wittgensteina :)
  3. @hania kluseczka Jasne, jasne... Ten 1 mln € to zupełnie bez znaczenia jeśli spojrzeć z perspektywy wartości - może być 100 €. Bardziej chodzi o pewne poczucie sprawczości, którą - jak się wydaje - wielu mężczyzn utraciło.
  4. @tie-break Nawet nie wiesz jak się cieszę, że mamy tę rozmowę. To pójdę poczytać teraz jak operacjonalizujesz takie rozumienie języka.
  5. @tie-break Dokładnie tak. I wtedy ma to pierwszorzędne znaczenie na przykład w terapii. Terapeuta rozumie, że słowa i ich desygnaty tworzą zupełnie różne struktury w głowach różnych ludzi. I kluczem jest, aby dotrzeć do tego indywidualnego pejzażu... Na przykład gdzie słowo "ciasto" nie oznacza jedynie "ciasta", a cały zestaw skojarzeń, obrazów, wspomnień, zapachów... Indywidualnych i niepowtarzalnych dla każdego - tak jak piszesz. Dlatego siedzisz w gabinecie u tak pracującego terapeuty i się wściekasz, gdy zadaje po raz kolejny pytanie o znaczenie słów.
  6. @tie-break A tak, słusznie... No właśnie - ta zamiana może pokazywać sprzężenie zwrotne w obrębie języka rozumianego jako struktura powiązań i asocjacji pomiędzy znacznikami a ich odpowiednikami w rzeczywistości. A stąd już tylko krok do Lacana z jego "Nieświadomość ma strukturę języka". Sorry, jeśli to brzmi jak bełkot - niestety nie mam wystarczająco aparatu do poruszania się w tych tematach z większą pewnością.
  7. @tie-break Jak to szło? Granice mojego świata są granicami mojego języka? Jakoś tak chyba... @Berenika97 Tak chyba można powiedzieć, że człowiek w poszukiwaniu sensu przechodzi przez fazę rozczarowania, utraty i rozpaczy po to, by zrozumieć, że nie o poszuwanie sensu chodzi, tylko o jego nadawanie (za Franklem). Dziękuję już tradycyjnie za wnikliwość i życzliwe czytanie.
  8. @hania kluseczka Wiem, wiem... Rozmawialiśmy o tym w innym miejscu ;) No ja tak właśnie klikam. Ale jak zrobię 1 mln EUR obrotu miesięcznie, to powiem Ci, że nie czuję się specjalnie niemęski ;) I to też rozumiem - pewnie po tym 1M obrotu powinienem drzewo rąbać jeszcze i trzymać body fat index na poziomie Brada Pitta z Fightclub. Do tego być czuły, ale nie za bardzo, dziećmi się zająć, zakupy zrobić, nie pieprzyć o depresji, pół nocy na wysokości zadania stawać... No i jak później kampanii "Chłopaki nie płaczą - chłopaki się wieszają" nie wspierać? Nie zrozum mnie źle, nie użalam się tu - osobiście daję se radę. Ale rozumiem trudną sytuację cywilizacyjną mężczyzn. Chodzi mi bardziej o tych ziomków, którzy mają mniej narzędzi i zasobów do radzenia sobie z układem jaki powstał w świecie. Będą ciągnąć w stronę wyraźnych liderów z twardym przekazem, że kiedyś facet to był facet a facetka - facetka i całe zło przez emancypację kobiet i te złe feministki właśnie.
  9. @Andrzej_Wojnowski Myślę, że świat już dosyć dawno odkrył, że amerykański imperializm nie ma nic wspólnego z pięknymi ideami demokracji i wolności. Brutalna, wręcz wulgarna polityka na Bliskim Wschodzie, anihilacja Gazy i współpraca z rzeźnikami-Saudami to jakby na codzień widzimy. Ale do tego przecież długa i owocna polityka CIA w Ameryce Środkowej i Południowej w obalaniu demokratycznie wybranych rządów i instalowaniu sprzedajnych pacynek wzamian (że tylko historię Allende wspomnę) - powielokroć odtwarzana w różnych wariantach. Upadające imperium będzie jeszcze wierzgać, ale jego los jest już przesądzony.
  10. @tie-break Tak, racja - na takim poziomie ja to rozumiem. Tylko mi odstaje w kompozycji, w brzmieniu, w melodii... Gdyby użyć jakiegoś mocarnego obrazu żeby introwertyczność jakoś wpleść w cały wiersz - mielibyśmy chyba większą spójność. Tylko, że wtedy jeszcze jednej strofy byłoby potrzeba. Ale jak wspomniałem - to tylko moja krzywa perspektywa.
  11. @Gosława Podchodziłem parę razy. No jest blisko pełnoprawnych haiku/senryu.
  12. wczoraj wystarczyło posiąść sztukę mieszania herbaty używania zwykłych narzędzi jak okno i lustro niespiesznie znajdując przyjemność w każdym oddechu dzisiaj znajomy głos w obcych ustach na nowo uczy znaczenia słów jak dziecko dorosłe by zapomnieć szuka nazwy dla drzewa kwiatu nieba zaciśniętego w nazbyt czułej dłoni jutro na chodniku wybudzony do snu pójdzie mrużąc oczy lekko polerować ciszę żeby za bardzo nie kwiliła żeby psy trzymane na łańcuchach nie ujadały nad niedolą swoją
  13. @tie-break Oczywiście! W tym cała siła tej formuły - każdy może wlać swoje wyobrażenia czy utworzyć własną historię wokół sms-a. To jak zdanie zapisane na serwetce, na pudełku zapałek i zostawione w kawiarni.
  14. @violetta Nie chce mi się gadać o AI, sorry - to jest temat tabu, temat, który wywołuje emocje i moje poglądy oraz obserwacje mogą sprawić, że wylecę z forum. A to chyba (jeszcze nie zdecydowałem) nie jest temat, za który chcę z forum wylecieć. Ale może znajdziesz chętnych rozmówców - czuj się upoważniona do wykorzystania przestrzeni poniżej. @tie-break No tak, wszystko OK. Ale to już pewne założenia czynisz co do tego kim jest twórca i odbiorca tego sms. Może to małżonkowie po ostrej kłótni, gdzie on/ona chce mu dowalić? Czyli niekoniecznie są daleko w relacji intymnej... Raczej są wtedy wręcz w zwarciu, nie?
  15. @violetta Forma sms-u daje nieograniczone możliwości interpretacyjne. Zastanów się jakie układy nadawca-odbiorca mogą tu zaistnieć, jakie wydarzenia i jaka wcześniejsza korespondencja mogła mieć miejsce... no i co dalej? Co odpisze adresat/adresatka? W moim rozumieniu ta forma to tylko pojedynczy sms - nie obserwujemy dialogu tylko pojedynczy, wycięty sms...
  16. @bazyl_prost Tak mi się skojarzyło:
  17. ta historia ma jeszcze jedną warstwę której nigdy nie poznasz
  18. @Gosława Portret rysowany ostrą kreską.
  19. @KOBIETA Piękny jest i pikantny. Dla kontrastu możnaby napisać coś o seksie w zwolnionym tempie ;)
  20. @Dariusz Sokołowski Nie wiem czy w tytule dawałbym tygodnika powszechnego, bo ten tytuł z dużych liter jednak w Polsce waży. I mam tu nawet egzemplarz świąteczny przed sobą - nie poruszają takich tematów. To raczej dział miejski gazety codziennej. Ewentualnie zwykły brukowiec.
  21. @marekg Nie jestem pewien finału, Marku. Malujesz niczego sobie pejzaż, a później walisz z tym introwertycznym brzegiem. Ale to tylko moja - z definicji krzywa - perspektywa.
  22. @andrew "Wolałbyś ulec pokusie i żałować czy nie ulec i żałować?".
  23. @Stary_Kredens Życie, życie... I jeszcze taka refleksja nad międzypokoleniowym transferze traumy, mechanizmami i dynamiką relacji w rodzinie... Kiedyś byłem na warsztatach z psychologii systemowej, gdzie właśnie robiliśmy scenki z gabinetu terapeutycznego do którego przychodziła rodzina w kryzysie. Bardzo intensywne doświadczenie i praca na emocjach.
  24. @Dariusz Sokołowski Takie doświadczenie sprzed lat... Lokalny oddział gazety w taki czas jak ten. Przychodzisz do pracy skacowany, nie wiesz który jest dzień. Nie wiesz kto prowadzi gazetę, nie wiesz kto wspomaga i kto ma dyżur foto. Dzwonisz po kolei do rzecznika komendy miejskiej policji, później straż pożarna, morskie służby ratownicze. Zbierasz notatki, sprawdzasz co mówi radio. Niewiele się zdarzyło. Na mailu info o WOŚP i z Urzędu Miejskiego. Robisz notki po parę zdań, bo prowadzący gazetę nie rozdmucha żadnej z tych historii. WOŚP jest robiony centralnie i nic nie potrzebują. Po trzech godzinach można iść po flaszkę i próbować dotrwać do końca flauty.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...