Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

hollow man

Użytkownicy
  • Postów

    1 740
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez hollow man

  1. @Magdalena A gdy już wysilikonują Czy noc w człowieku Naświetlą uśpią zbudują Na tym drżeniu Niespełnieniu Mocne kości stelaże Domy od podstaw Na skale Te domy Mocno w glebie Osadzone Pewne swego Pewne siebie Zawsze pewne zawsze Do zmięcia do zamknięcia Nie wiedząc Nie przeczuwając Ile odwagi Dzielności Upokorzeń Mieliby szacunek Mieliby Siostrzaną Braterską Miłość Dla późnowczesnych Płatków
  2. @Magdalena Wielki łeb pierzasty lekki Promieniście elektrycznie Wzdłuż kręgosłupa Pan chmurka Sto dwadzieścia kilo Skrapla się Krajowa szóstka Czeka Sztuka nowoczesna Z lekko przymrużonych oczu Jajecznica bez struktur Witkacy W americano kawie Uśmiecha się reklamując Koncern merck PS Nie mamy najmniejszego pojęcia jak słowa mogą działać na Innego, jakie demony prawiezaleczone budzić, w jakie ciemne krainy wodzić.
  3. hollow man

    nasza muzyka - org.fm

    And I have seen all I want to And I have felt all I want to But we can dream all we want to Yes we can dream all we want to Ooh, rhapsody Rhapsody
  4. @Charismafilos Proponuję ustabilizować na poziomie 1013 hPa ;)
  5. @Charismafilos Kierowniczce pozwólmy tkwić w iluzji, ale Ciebie wolałbym od niej uchronić ;)
  6. @Charismafilos Super, ale idziemy w niewłaściwym kierunku, Bracie :)
  7. @violetta Tak nie byłem jeszcze określany.
  8. @violetta Skoro tak mówisz...
  9. @violetta hmmm?
  10. słyszę huragany nad missisipi krążące w niedokończonych zdaniach nazywam wszystkie rodzaje światła różnica ciśnień zatrzymuje ruch gdy myśl o dotyku przesiewa sekundy między żebrami a sercem w nocnych ocknięciach patrzę w ciemność mówi rwanym oddechem nie mam nic na swoją obronę gdy cichną huragany nad missisipi
  11. @Charismafilos Bracie, taki poeta był, co młodo zginął - Tomasz Pułka. Napisał tomik "Paralaksa w weekend". I jeszcze Žižek - "Parallax View". Ale wiersz bez nawiązań do tych autorów. Podoba mi się Twoje odczytanie wersu o czasie. Dziękuję!
  12. czas przyspiesza na odległość dłoni obiecaj że będziesz już zawsze na koniuszku języka po nocnym deszczu krajobraz rozmywa się akwarelą
  13. @Sekrett Taca macierzy - wspaniały koncept! Ja bym pewnie uległ pokusie głębszego umatematycznienia wiersza - pewnie ze szkodą dla niego.
  14. @bazyl_prost Są ciekawe interpretacje dotyczące uśmiechu. Na przykład, że u innych naczelnych obnażenie zębów oznacza nie tyle radość, co uległość. A człowiek dobudował do tego warstwę kulturową, społeczną i bardzo zniuansował temat. Wierszyk taki bardziej przystępny niż zwykle u Ciebie.
  15. @Berenika97 Nie szerzyłbym defetyzmu, bo osoby, które tkwią w chorobie mogą uznać, że nie ma dla nich ratunku. Nałóg to nie wyrok. Znam dziesiątki, jeśli nie setki dzielnych kobiet i mężczyzn, którzy są wolni od czynnego uzależnienia od wielu, wielu lat - bez substytutów.
  16. @Poet Ka Pojawił się wątek muzyczny i ogólnie klimat lat 90-tych wcześniej. Te dwa kawałki nieodparcie przywołują ten nastrój:
  17. @Lapislazuli Jakbym Eckharta Tolle widział siedzącego na tej ławce.
  18. @Rrr Kahlúa, przeciwbólowe, opioidy - imponujący koktail do tańca - między rozpaczą a kokieterią.
  19. @Charismafilos To też, Bracie... To też.
  20. obudziłem się by zanurzyć w Tobie smakowałaś jak bombay sapphire którego nigdy nie piłem
  21. @Berenika97 Powodzenia!
  22. @Berenika97 Bez nawięcej ma kwiatków czteropłatkowych. Pięciopłatkowe to rzadkość. Jako dzieci szukaliśmy takich i zjadaliśmy na szczęście.
  23. @Berenika97 Ciekawie. Rozmawiałem z jednym Holendrem, który był zachwycony Kapuścińskim. Szachinszacha i Cesarza czytał. Ale Imperium - jeszcze nie.
  24. @Nata_Kruk Hahah... Myślisz, że dlatego jakoś długo nie mogę się zabrać za wiersz 'facet grubo po czterdziestce"? :))) Taka faza się zrobiła, że tu przed chwilą łkałem nad latami 90-tymi ;)
  25. @Nata_Kruk Wtedy, gdy ten bez - w latach 80-tych... To była robotnicza dzielnica Gdyni. Ludność napływowa z różnych stron Polski. Budowali chatynki kryte papą, sadzili ten bez przywieziony spod Białegostoku, pływali po rybę na Ochockie, pracowali w porcie, stoczni... Rodzina tam mieszkała, to ich odwiedzaliśmy i bawiliśmy się z tymi trochę dzikszymi niż my dzieciakami. A ten bez nam pachniał w maju. Dziękuję!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...