Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

vioara stelelor

Użytkownicy
  • Postów

    640
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez vioara stelelor

  1. Świat ostatnio lubi chodzić na plażę nudystów. Tam można do woli patrzeć, dziwić się, nawet kpić z łysiny, przerośniętych znamion, żylastych nóg i obwisłego brzucha. Świat nie chce już niczego ukrywać, nie ma się także czego wstydzić, ani przed starcami, ani przed dziećmi. Tylko czasem, gdy za mocno słońce przypieka jakiś zdziwiony wiersz okrywa mu ramiona kolorowym ręcznikiem.
  2. @CharismafilosPoprawię się, obiecuję ;)
  3. @CharismafilosHa ha, racja, poniekąd. Nie odpowiadam za skojarzenia ;)
  4. Wiersz jest skromny pod względem metaforyki, ale zawiera w sobie bardzo wiarygodny zapis osobistego doświadczenia. Rozpad związku przechodzi przez różne fazy. Obojętność zasadniczo jest tą limes, do której zmierzamy, bo absolutna obojętność chyba jednak nie istnieje. A że miłość wygasa... jest wiele powodów, naturalnie - niedopasowanie, rozczarowania, osobiste bagaże, niekompatybilność jeśli chodzi o różnego rodzaju mechanizmy psychologiczne - no bywa. Poezja - trochę jak psychologia - rozbiera to wszystko na śrubki, zębatki - tylko posługuje się niezwykłym narzędziem - językiem :)
  5. Ja bym trochę rytm wyrównała. Jeśli już i tak częściowo wypadasz z metryki oryginału, to może spróbuj utrzymać własną melodię wiersza: Och, miłość mą rozsiałam wszędzie, Na każdym kroku ją odkryje; Przez nią po nocach (a. nocami) spać nie będzie, Ona w powietrzu go spowije. W drugiej zwrotce drobna korekta wystarczy: Przed oczy mój rzuciłam cień Skrzydlaty pożądania mocą, Aby jak obłok był mu w dzień, I jak kolumna ognia nocą. A wiersz w ogóle piękny :)
  6. @Tectosmith Oryginalny wiersz, z poczuciem humoru:) Bardzo technologiczny, a ten kociak, to chyba zerojedynkowy jest :) Ja tam wolę żywe mruczki :)
  7. Najbardziej to do mnie przemówiło, lekkością i pięknem obrazu przy werbalnym minimalizmie :)
  8. To jest bardzo autentyczne i dobrze rokuje. Nie wiem, czy ten świat był, jest i będzie miły, ciepły i uroczy, najważniejsze, że prawdziwy. :)
  9. @andrew Smutny zapis tęsknoty, podkreślonej pięknem natury. Dobrze zbudowałeś kontrast - to, co łączyło, dziś jest jedynie tłem, cichym świadkiem bólu i samotności. Dawna radość już tylko złoci brzegi chmur o zachodzie.
  10. Jak dzieci. Nikt nie chciał źle, a się porobiło. Dajcie sobie czas. W emocjach robi się zazwyczaj głupoty. Obydwoje jesteście ciekawymi, wartościowymi ludźmi, dobrymi poetami, to jest najważniejsze, a nie przypadkowe incydenty, potrącenia. Poezja chyba nas wszystkich łączy. Pozdrawiam Was :)
  11. @Whisper of loves rain Podoba mi się ostatnia zwrotka, w której miłość staje się współtworzeniem. Życie tu nie przeraża, ale daje siłę i odwagę do bycia blisko. Z tej bliskości rodzi się wiersz, który staje się naczyniem na prawdziwe uczucie, szczerość i intymność. Przyszłość nie jest już lustrem. Lustra są zimne i można w nich zobaczyć tylko własną twarz. Rozbicie lustra boli, ale za nim czeka prawda i ten drugi człowiek, a przy prawdziwym ufnym oddaniu będzie to prawda szczęśliwa i wspólna. :)
  12. @KOBIETA100/100. Dziękuję. @Whisper of loves rain Zupełnie, jakbyś siedział w mojej głowie :)
  13. Złotymi literkami trzeba napisać na drzwiach :)
  14. @Waldemar_Talar_TalarBardzo dziękuję, trafiłeś w samo sedno wiersza :) @Alicja_Wysocka Ciekawie uzupełniłaś mój wiersz. Chciałam pokazać przestrzeń, gdzie można być naprawdę sobą, bez udawania, unieważniania. Bo jeśli nie we własnym domu, wśród najbliższych osób, to gdzie? Pozostaje samotność, ale przecież napisałam też: I tak, zaufanie jest tu kluczem :) Chodzenie boso bardzo dobrze uzupełnia treść co najmniej kilkoma znaczeniami. Po pierwsze - delikatność (jako opozycja do "wchodzenia z buciorami"), szacunek (w wielu religiach do świątyń wchodzi się właśnie boso, a dom to też pewnego rodzaju święte miejsce). Po drugie - ufność - bo to jednak rodzaj odsłonięcia, można być bezpiecznym, nawiązać dobry kontakt z tym, co przychodzi z zewnątrz, czerpać z tego dobrą energię (buty byłyby tu pewnego rodzaju tarczą obronną, którą się porzuca przed wejściem). Po trzecie - radość, beztroska. Po czwarte - miłość, zmysłowość. Dziękuję :)
  15. nieistotne czy to mieszkanie w bloku willa z egzotycznym ogrodem jurta igloo wiejska chatka otoczona malwami może być z cegieł desek lodu skór rozpiętych na drewnianych palach tęcz w kroplach rosy odbijających jutrzenkę solidnie wymurowany od fundamentów po dach albo unoszący się na wodzie z sennymi łodziami wykopany w ziemi nieruchomy na śnieżnych polach przeniesiony na niebo między gwiazdy nie ma znaczenia rzeczywistość i budulec czasem jest jedynie napisany w wierszu zapamiętany z baśni noszony na dnie serca codziennie wymyślany od nowa a czasem mocno wrośnięty w ziemię rodzinną rozmawiamy w nim przytulamy się modlimy pieczemy chleb głaszczemy kota lub psa usypiamy w kolebkach naszych wewnętrznych wszechświatów lecz najważniejsze że to nie tylko przestrzeń na spokojny głęboki oddech który nie męczy się bliskością ale także miejsce gdzie zawsze wolno płakać bez obaw przed ucieczką i wszystkimi rodzajami samotności wtedy dopiero jest naprawdę bezpieczny
  16. @GosławaWspaniały wiersz, w którym każda metafora świeci niezwykłym blaskiem. Ten świat jest trochę zbyt mocno wystylizowany, ale umiejętne posługiwanie się potencjałem języka, że się tak kolokwialnie wyrażę, 'robi robotę', przede wszystkim poprzez wykreowanie gęstego, kleistego nastroju, idealnie współgrającego z emocjonalnością obrazów. ;)
  17. Ta faza miłości jest najtrudniejsza do osiągnięcia, gdy dopamina już nie musuje w głowie i trzeba bliskość zbudować na innych podstawach, bardziej namacalnych i solidnych - szukać innej chemii, która utrwali związek.
  18. @Nata_Kruk Tuż przed zaśnięciem, albo w przerwach między fazami snu, zdarzają się niekiedy tzw. hipnagogie, kiedy zaburzone zostaje odczuwanie czasu i przestrzeni, pojawiają się halucynacje. To taki stan między snem a jawą, kiedy zachowane jest jeszcze postrzeganie zmysłowe, ale mózg już przestawia się na tryb spania. To jest oczywiście wytłumaczenie naukowe :)
  19. @Berenika97 Interesujące połączenie rozważań metapoetyckich z ars amandi. Przepiękna metafora. Erotyka i liryka są w tym tekście jak jin i jang. :)
  20. @huzarc Ten wiersz pachnie apokalipsą, ale nie taką znaną z religijnych wizji, tylko taką dziejącą się na naszych oczach, niemal niezauważalną, codzienną, w którą nasza rzeczywistość powoli się przechyla i w której przepada. Widmo wojny, samotność, zastąpienie człowieka sztuczną inteligencją, społeczna inercja - to wszystko prowadzi ku zagładzie, nie spektakularnej, lecz powolnej i nieuchronnej, jak cywilizacyjna gangrena.
  21. @MitylenePiękne zdjęcie. I podoba mi się to zawieszenie między ciszą, a krzykiem - budujące niezwykłe napięcie emocjonalne. Wiersz na coś całym sobą oczekuje, tak jak obserwator zachodu słońca odczuwa nieokreśloną tęsknotę i nie wie, czy lepszą oprawą dla niej będzie cisza, czy krzyk właśnie.
  22. Bardzo mi się podoba ta organiczna metafora. Właściwie sama w sobie jest już wierszem, obrazem, dla którego reszta jest tylko akompaniamentem i nawet nie wiem, czy koniecznym...
  23. @Waldemar_Talar_Talar Waldemarze, ja Cię bardzo ładnie proszę - nie rymuj...
  24. Ja tam nie wiem, co się dokładnie stało, ale przemyśl, proszę, decyzję, bo szkoda, żeby na portalu triumfowała głupota nad rozumem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...