-
Postów
571 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez infelia
-
@huzarc Uszu do tarmoszenia jest tylko dwoje... inni niech się ustawią w kolejce.
-
Marzenia nadzieje i uśmiech
infelia odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar Błądzenie doświadcza, a błądzenie po lesie podnosi adrenalinę i włosy na głowie. Takie życie. -
@Waldemar_Talar_Talar Każdy ma coś w sobie z łobuza. @violetta Wolność i swoboda to w Trybunie Ludu była.
-
Napsociłem na lekcji geografii, Robiąc pod nosem głupie uśmieszki. Powiesiłem mapę świata do góry nogami, A za opowieści o kangurach z Alaski I pingwinach na plażach Majorki, O wielbłądach z Pustyni Błędowskiej Nie wspomnę; zostałem za uszy wytargany: „Zostaniesz, nicponiu, po lekcjach!” Ciężkie czasy nastały, nici z biegania Po blokowisku, nie zagram w indian. Jako policjant nie złapię złodzieja, Nawet z procy sobie nie postrzelam. W kałuży nie dane mi się potaplać Chlup, chlup, chlust, plum, plum. Siedzę przy biurku z kulą u nogi, Muszę napisać nudne wypracowanie: „Niedola ciemiężonego ludu” Śmiechu warte, niech będzie, napiszę o sobie: „Oj, ci ja, niewolnik ludzi bez serca, Kajdanami dzwonię, koszulę rozrywam I słowa dobywam z piersi męczennika. Tortur się nie lękam, weźcie mnie w dyby, Choćby kruk miał mi oko wydłubać, a Ulka Chciała zajumać kolekcję gangu świeżaków. Stanę wyprostowany, dumny, i krzyknę, Nim klaps okrutny, śmiertelny, zostanie mi Wymierzony w wypchane gazetami portki: Niech żyje wolność! precz z uciskiem!”
-
@Gosława "Ja rozumiem, że wam jest zimno, ale jak jest zima to musi być zimno, tak? Pani kierowniczko, takie jest odwieczne prawo natury!" Z Misia wzięte.
-
@KOBIETA Warte lektury.
-
@Berenika97 Śmielak? Nie znam tego autora, ale zalukam. Miło, że wierszyk przypadł do gustu.
-
@huzarc Pozostanie palenie w piecu... głupa.
-
@huzarc Oby drew i węgla starczyło.
-
@Leszczym To brzmi jak za komuny: ulica Mysia 5 w Warszawie.
-
Róża czy polny mak
infelia odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar Niezgrabne. Wiersz ma potencjał. -
@violetta Szykuj szalik i kożuch. @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję... oby do wiosny.
-
Gdy w ucho mróz cię uszczypnie, A za kołnierz wpadnie sopel lodu, Zachowaj spokój, bądź twardzielem I idź dalej, udając Greka, pogwizdując Nieświadom, że na oblodzonych schodach Własnego domu wywiniesz pięknego Orła, co w chmury się nie wzbija, lecz Pada na plecy z jękiem: ałaa, ratunku! Czeka cię dzwonienie zębami i pociąganie nosem, Póki w piecu kaflowym nie napalisz, Stóp nie zanurzysz w ciepłej wodzie, a mleko Z czosnkiem i herbata z malin uratują ci życie. Niestety, to tylko poradnik survivalowy. Świat za oknem przykrywa puchowa pierzyna, A ty, niczym badacz koła podbiegunowego, Grzebiesz w szafie za drugą parą skarpet I czapką uszanką; przeklinasz pod nosem biel, Co tak perfidnie błyszczy za szybą i drwi. Brak prądu i wody, a telefony milczą, Jak schwytany zbój na przesłuchaniu. Miasto milknie, zapada w zimowy sen, A w środku nocy, gdy mróz puka do okien I wiatr wyje: „jam zamieć stulecia!” Z zimna i strachu chwytasz za kredki I w rysunkowym bloku, przy świetle świecy, Malujesz wymarzony, słoneczny, ciepły kraj, Tak realny, że w łóżku przebierasz nogami, Jakbyś biegł na boso po piaskach Sahary…
-
@KOBIETA Za kobietami nie nadążysz...
-
@violetta Tajemnica.
-
@violetta Tylko że będzie to inny kolor munduru.
-
@KOBIETA O wampirach tu piszą... a do północy daleko.
-
@violetta No to będzie awans.
-
@Gosława I pracowite. " Mucha do mrówki powiada: "Jest to okazja nie lada, Stół trzeba odwieźć do szkoły. Ty lubisz takie mozoły." Mrówka, Nie mówiąc nikomu ani słówka, Chociaż nie była zbyt rosła, Wzięła stół i do szkoły zaniosła." Z wiersza Brzechwy "mrówka"
-
@KOBIETA Dziękuję.
-
@Gosława Telimena z Pana Tadeusza też ma doświadczenie z mrówkami.
-
@violetta W którymś tam kolejnym wierszu jesteś "sierżant violetta". Taka mała zapowiedź...
-
@violetta Wedle rozkazu.
-
@Adam Zębala Dziękuję.
-
W wierszach przywołuje swoje Piękne, niezapomniane chwile życia. Nie omija porażek, łez i smutków. Jest radosna, taka, jaką chce być Widziana na co dzień w blasku słońca Rumianego, i smutnego bladego księżyca. Ma szczery uśmiech i przenikliwe oczy. Opowiada swoje przygody z wypraw, Jak Tony Halik wśród dzikich plemion. Wie, kiedy puścić słoną łezkę, a kiedy Okazać radość w ujmujący sposób. Nie jest teatralną aktorką i nie odgrywa Scenicznej roli; czy jest szarą myszką? Oj, chwilunia, pewnie dostałbym w gębę… Gdy wspomina dzieciństwo, rodzinny dom, Robi to za pomocą czarodziejskiej różdżki I przenosi nas w dawny, zapomniany czas. Wyciąga skryte, pożółkłe zdjęcia z albumu I podpisuje: „a ten raczkujący bobas to ja” Uwodzi wdziękiem swojego pięknego umysłu, Jej pogoda ducha i aura autentyczności Niesie promyk nadziei na przyszłość. Czy ma jakieś marzenia, pomysły i sny Warte spełnienia? cóż, poczytajcie sami… Z szacunkiem dla „violetty”