Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 494
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    186

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @piąteprzezdziesiąte Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  2. @Łukasz Jurczyk Bardzo poetycko napisałeś o granicach heroizmu i cenie zwycięstwa. Najpierw jest jakby neutralna sprawność wojskowa, ale już od części trzeciej jest brutalnie - „krzyk pękł jak ziarno pod butem" - to przerażająco zmysłowy obraz, w którym ludzkie cierpienie zostaje zredukowane do dźwięku. „Ciała miękkie, jakby nas oczekiwały" - jest chyba najbardziej niepokojący - to obserwacja, która zdradza, że narrator za dużo zobaczył i poczuł. Wołanie „matko" to ostatniego słowa umierającego żołnierza, ale genialny jest „dźwięk, który na zawsze został bez twarzy" -narrator nie widział twarzy, ale usłyszał głos – i to go prześladuje. Piękne są wersy, gdzie król chwali, żołnierze milczą. To milczenie to przepaść między polityką (ka moralnością - „Zrobiliśmy za dużo" - to jakby wyznanie winy bez słów oskarżenia. Prawdziwa wojna toczy się nie tylko na polu bitwy, ale w sumieniu tych, którzy przeżyli. Znam tylko bitwę pod Pelionem. Czy to ta? Chociaż tam były katapulty. :)) Super! Pozdrawiam. @Łukasz JurczykO rany! Przecież Pelion jest w tytule! Ale gapa ze mnie - przepraszam! Zakręcili mnie domownicy - muszę się jakoś usprawiedliwić z tej gafy. :)))
  3. @Nata_Kruk Twój wiersz to niezwykła refleksja nad płynnością i nieuchwytnością czasu, która uderzająco kontrastuje z ciężarem codzienności. Jest tu napięcie między przyspieszeniem a przygwożdżeniem przez życie, które jednocześnie mknie i więzi. Świetne jest to wodo-spadowe kaskadowanie obrazów. Bardzo podoba mi się fraza o „kserokopii" kolejnego roku i „Tumanienie głów" jako gorzko-sarkastyczna diagnoza społeczeństwa. No i mocny koniec - „pył zamyka ludziom oddech" -to niemal fizyczne odczucie niemożności oddychania w tej rzeczywistości „sutych ław" i „gruzowiska myśli". Wiersz pełen symboli i możliwości interpretacyjnych. Podoba mi się. Pozdrawiam.
  4. @Leszczym Mistrzowskie wykorzystanie terminologii bankowej do opisu relacji. Tylko trzeba uważać, żeby nie przekroczyć limitu dziennego! Pozdrawiam. :)
  5. @Andrzej_Wojnowski No nie wiem, w jakim to korpo. Najbliższa mi osoba pracuje w korpo - wszyscy twierdzą, że ma pracę marzeń. Właściwie to jest ciągle w domu, super socjal, świetne wynagrodzenie, a jak bywa od czasu do czasu w biurze - to ma całodobowe. darmowe posiłki. No i otwartą drogę awansu za ... myślenie. A także salę na drzemkę, siłownię i inne atrakcje. :) Więc może coś w korporacjach się zmienia na plus. Ta korporacja, o której piszesz jest jak z horroru. Pozdrawiam.
  6. @andrew To jest piękne - ten moment, kiedy przeszłość staje się latarnią, nie więzieniem. "Lustro znowu się uśmiecha" - czuć w tym prawdziwą przemianę.
  7. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Twoje odczytanie tekstu bardzo mi sie podoba. :)) Pozdrawiam.
  8. @MIROSŁAW C. Od snu przez duchy do papierowych lampionów - ta droga w dół jest oszałamiająca. Ostatni wers jak gorzki uśmiech po wszystkim.
  9. @Marek.zak1 @Tectosmith @Marek.zak1 doceniam Twoją refleksję i cieszę się, że tekst wywołał w Tobie te przemyślenia. Właśnie o to mi chodziło - żeby wiersz był przestrzenią do osobistych skojarzeń. Jeśli chodzi o samą pamięć emocjonalną - to wciąż fascynująca zagadka dla naukowców. A w wierszu wyróżniłeś "pamiętanie jako więzienie emocji" - zwłaszcza w obrazie "pułapki z lukru" i "czasu bez następstwa". Ucieszył mnie ten komentarz, bo daje wiele różnych przemyśleń. @Tectosmith rozumiem Twoją troskę o precyzję interpretacyjną. Zgadzam się, że wiersz działa na poziomie poetyckiego obrazu. Jednocześnie uważam, że każdy czytelnik ma prawo do własnych skojarzeń - nawet jeśli wykraczają poza literalny tekst. To naturalna część odbioru poezji. Proszę o zachowanie kultury w dyskusji pod moim wierszem. Marek wyraził swoją szczerą i przemyślaną opinię o moim tekście - opinię, która mnie jako autorkę ucieszyła i wzbogaciła. Nie akceptuję lekceważącego języka wobec kogokolwiek, kto w dobrej wierze uczestniczy w rozmowie o literaturze. Różnica zdań to jedno, ale obraźliwy ton to coś zupełnie innego. Jeśli nie potrafisz dyskutować z szacunkiem dla innych, proszę o powstrzymanie się od dalszych komentarzy pod moimi tekstami. Chciałabym, żeby ta przestrzeń pozostała przyjazna dla różnych perspektyw. Różnorodność odczytań mnie cieszy - nie szukam jednej "właściwej" interpretacji. Pozdrawiam. @Nata_Kruk Serdecznie dziękuję! Cieszę się, że jesteś i swoimi słowami przyniosłaś ukojenie. Pozdrawiam. :)) @truesirex @MIROSŁAW C. @infelia @Migrena Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. :)))
  10. @Waldemar_Talar_Talar Serdecznie dziękuję! Pamiętanie jest niezwykłym, złożonym procesem. Pozdrawiam. :) @Gerber Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :) @Alicja_Wysocka Pięknie dziękuję! Jesteś niesamowita z tak poetyckimi porównaniami. :))) Pozdrawiam. @andrew Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. więc może czas przestać udawać kolorowe ptaki nauczyć się nosić blizny tak jak są – bez maski
  11. @Starzec To zgrabna gra słów, która przypomina mi aforyzm filozoficzny. Pierwsze dwie linie tworzą lustrzane odbicie, które sugeruje tożsamość bytu i faktu, ich wzajemną wymienność. Trzecia linia zmienia ton -"niebyt działa pod przykryciem" brzmi niemal jak tytuł thrillera szpiegowskiego. Jest w tym humor, ale i prawda - niebyt (nicość, brak, to co nieobecne) rzeczywiście "działa" - przez swoją obecność-jako-nieobecność, przez to, że zaznacza się przez kontrast z bytem. Można to czytać jako miniaturowy traktat o naturze rzeczywistości albo jako żart na temat języka filozofii. Chyba, że coś poplątałam. Pozdrawiam.
  12. @Marek.zak1 A może mróz i śnieg skutecznie ugasi ogień pożądania? Romantyzm też ma swoje granice. :) Pozdrawiam.
  13. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Dziękuję za to rozróżnienie - trafiłeś w sedno problemu. Ten wiersz dotyka właśnie tego boleśniejszego wymiaru pamięci, ale może próbuje też pokazać, że da się z nim jakoś współistnieć, nie pozwalając mu całkowicie sobą zawładnąć. Pozdrawiam. @APM Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  14. @tie-break Ten wiersz jest jak delikatne wyznanie, które otula czułością każdą porę dnia. Udało Ci się stworzyć coś równocześnie tak intymnego i uniwersalnego - każdy, kto kochał, rozpozna w tym pragnienie bycia blisko, nawet gdy okoliczności nie sprzyjają. Szczególnie urzeka mnie wers o schowaniu w kieszeni na szczęście - jest w niej taka świadomość, że miłość musi się dostosować do życia, do pędu codzienności, ale jednocześnie może być tym małym talizmanem, który nosimy przy sobie. Ta ostatnia strofa to przestrzeń dla wyobraźni. Bardzo piękny wiersz. Pozdrawiam.
  15. @Radosław Dla mnie Twój wiersz dotyka czegoś bardzo bolesnego i bardzo współczesnego zarazem. Ta dysproporcja między "całym serduszkiem" a "emotikonką" to właściwie cała opowieść o tym, jak bardzo różnie ludzie mogą przeżywać tę samą relację. Ona daje autentyczność, głębię, prawdziwe uczucie - coś, co kosztuje. On odpowiada gestem, który nic nie kosztuje, który można wysłać jednym kliknięciem. Minimalizm formy potęguje przesłanie. Ale ostatnio zbyt często doszukuję się drugiego dna.
  16. @lena2_ Przejmujące zestawienie - ci, co zdążyli po zupę, i ci, których tożsamość "ustala się na miejscu". Chłód tu nie tylko oziębia. Człowiek uzależniony jest bardzo chory - niezwykle trudno jest mu pomóc, ale zawszy trzeba próbować.
  17. @tie-break Bardzo dziękuję za tak wnikliwą lekturę. To, co napisałaś o drodze do "mądrego pamiętania", bardzo do mnie trafia - rzeczywiście, żadnego etapu nie da się przeskoczyć. A kontakt z drugim człowiekiem... tak, to właśnie w nim często odnajdujemy siłę, by w ogóle chcieć wyjść z tego błędnego koła. Pozdrawiam.
  18. @Alicja_Wysocka Świetny wiersz o samym pisaniu wierszy! To jak podglądanie warsztatu poety - widzę te wszystkie zmagania- słowa, które "nie mogą trafić na swój haczyk", rymy "kłujące w ślepia", niepasujące dźwięki "raniące uszy". Fajna jest ta determinacja w środku - "ja muszę nie ustąpię, nie odpuszczę za nic" - to portret każdego twórcy, który wie, że tam gdzieś jest ten właściwy układ słów, ten "cymes bez dyskusji". A potem ta samokrytyczna puenta z "badziewiem" i "pożarciem się z rymem" - genialna! Bo wiersz o tym, że wiersz nie wychodzi... sam jest fantastycznym wierszem. Ta ironia jest wyśmienita. Rytm też świetnie oddaje to szarpanie się ze słowami - miejscami gładko płynie, miejscami celowo się potyka. I jeszcze ten obraz "przyjęzyczyć jak należy , żeby sens dosmaczyć" - poezja jak gotowanie- trzeba dobrać składniki, doprawić, dosmaczyć. Fantastyczny tekst o twórczej frustracji! Pozdrawiam.
  19. Oprawia obrazy w ramy zbyt ciasne dla żywego spojrzenia. Łagodnieje o zmierzchu, gdy pękają kontury, lecz w pełnym świetle obnaża puste miejsca. Zamyka krąg powtórzeń, gdzie każda myśl wraca do własnego cienia. W słowie „pamiętam” drzemie pułapka z lukru, konserwująca martwe radości i czas bez następstwa - by ranom nie przysługiwało prawo do blizny. Pamiętanie jest trwaniem bytu, w którym nic już się nie staje.
  20. @infelia Absolutnie nie interesuje mnie taka podróż ani ten pan. :)
  21. @Whisper of loves rain Bardzo dziękuję! Świetnie odczytałeś mój przekaz. Pozdrawiam.
  22. @infelia Wolę nie biegać i nie strzelać - chciałam mieć biurko i wydawać polecenia i ... mieć spokój. :)
  23. @infelia Bardzo fajne! Tato myśli, że jest królem sytuacji, a rzeczywistość weryfikuje to brutalnie. :)
  24. @huzarc Wiersz-rana. Te rymy brzmią jak sarkastyczny marsz- każda para słów obnaża hipokryzję.
  25. @andrew Pięknie uchwycony moment, gdy ideał spotyka rzeczywistość. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...