Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Migrena

Użytkownicy
  • Postów

    3 096
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Treść opublikowana przez Migrena

  1. @Christine a ja przepraszam ale też się będę powtarzał : Twoje komentarze sprawiają mi niezwykłą przyjemność :) serdeczne dzięki Chris :)
  2. @MIROSŁAW C. ten wiersz odbieram jako bardzo powolną implozję człowieka do wnętrza samego siebie. tam, w głębi, następuje oczyszczenie z nadmiaru i osiągnięcie prostej, milczącej godności w obliczu finalnej ciemności. wnętrze siebie oznacza znalezienie sensu nie w świecie zewnętrznym, ale w akcie akceptacji i ostatnim, wewnętrznym gescie pożegnania.
  3. @violetta a daj spokój. u mnie teraz 1 stopień. wyszedłem do restauracji to zimny wiatr mi głowę chciał urwać.
  4. @violetta dobra !!!
  5. @hania kluseczka Haniu. wspomniałaś o swojej liście filmów - tych takich Twoim zdaniem best. czy chciałabyś i mogłabyś się tą listą podzielić ? pzdr.
  6. @violetta kiedy planujesz jechać ? @huzarc jak zwykle mądry i przenikliwy komentarz. dziękuję bardzo :)
  7. @Kamil Olszówka Twój wiersz to bardzo plastyczny i bezpośredni komentarz do negatywnych zjawisk społecznych i gospodarczych. pozdrawiam Kamilu :)
  8. @huzarc wiersz uderza gorzką i aktualną diagnozą. Autor mówi nam, że niezależnie od epoki, polski los pozostaje uwięziony pomiędzy dwiema dominującymi siłami geopolitycznymi. utwór, opiera się na rytmice kontrastu i symetrii z krótkimi lapidarnymi dwuwersami aby zaakcentować esencję zagrożenia. finał to wewnętrzny dylemat narodu: walkę między historyczną traumą a kuszącym materializmem. świetnie napisany tekst. wart głębokiego zastanowienia.
  9. Wypełzają z kabli, oblepieni obietnicą, jak pasożyty żerujące na świetle. Nakładają głosy, skórki, avatary - zmieniają kształt szybciej niż woda w rozbitej szklance. Nie szukają przyjaźni. Szukają naiwnych - kobiet i mężczyzn. Wślizgują się w ufność jak nóż w bezbronną mgłę, a potem rozgniatają cudzą wiarę w ludzi jak owada, którego nawet nie zauważą pod stopą. Każde ich „hej” jest sidłem, każde „zaufaj” - lepką przynętą, każdy uśmiech - martwym ekranem udającym ciepło. Zasypiają na wyświetlaczach jak węże w ciasnych norach, a gdy noc sprzyja największym braniom, wyłażą szukać ciepłej krwi. Ale noc ma granice. A gdy pęka ich maska, zostaje tylko bezwzględna, szara istota, co nie zna miłości - tylko żer. I wtedy widać wszystko: że to nie ludzie się przebierają, lecz bestie przymierzają człowieczeństwo jak skradziony płaszcz. A gdy maska spada, ich oczy lśnią jak szkło połamanych luster, w których nie odbija się człowiek - tylko potwór. Wtedy wypełza z nich coś, co wygląda jak człowiek odarty ze skóry - sam mechanizm głodu, surowy i bezwstydny, jakby świat istniał wyłącznie po to, by go karmić. Pamiętaj: sieć to pustynia po bitwie. Kto leży spokojnie, ten już przegrywa, bo drapieżnik zawsze podchodzi z tej strony, której nie pilnujesz - a kiedy już podejdzie, zostawia po sobie nie krew, lecz ciszę po kimś, kto zrozumiał prawdę o sekundę za późno.
  10. @Kamil Olszówka dziękuję Kamilu kochany za Twoje ciepłe słowa. pozdrawiam serdecznie :)
  11. @hania kluseczka kapitalny film. często leci na Filmboxie. inny rodzaj ale na poziomie filmów Tarantino. a jego filmy też uwielbiam. pulp fiction, jackie brown, diango, pewnego razu.. a w nich świetny Leonardo DiCaprio.
  12. @hania kluseczka są książki które czytałem po trzy cztery razy, to zapamiętuje całe fragmenty i różne ciekawostki. albo filmy. np.film "miedzy wierszami" ogladałem z 5 razy. to całe dialogi mi się w głowie zapisują. jestem podobny do Himilbacha który chwalil się tym, że najbardzierdziej lubi te filmy które juz ogladał. mówił tak w "Rejsie". piszemy wiersze kazdy po swojemu. Ty surowo i esencjonalnie a ja rozwlekle z dopalaczami. mnie się Twoje pisanie podoba :) dziękuję i pozdrawiam :)
  13. @hania kluseczka Haniu. świetnie relacje damsko-męskie opisałaś !!!! zanudzić może wszystko. a sytuację z podchodzeniem do partnera z kijem...bogactwo sytuacyjne ! i to powiedzenie "jak po tak zwanym maśle"...... pamiętam ten zwrot z serialu "zmiennicy" - Kasia właśnie tymi słowami objaśniła Koniuszce swoje emocje ! dziękuję za Twój kapitalny komentarz :)
  14. @viola arvensis Artur Rimbaud : "Miłość jest. I dziewczyna, czarowna i radosna, Uśmiech, i oczy pełne słońca." Wiolu. serce samotne, miłości pragnie. dziękuję za Twoje słowa piękne :) uśmiechami wieczoru pozdrawiam :) @Nata_Kruk Nata. rozświetleniem dziękuję:) i najmilej pozdrawiam :)
  15. @violetta chwilowo jestem w Wiedniu. ale wrócę :)
  16. @Nata_Kruk dziękuję, że jesteś, byłaś i mam nadzieję będziesz :) Nata. serdecznie pozdrawiam :)
  17. @Berenika97 Bereniko, dziękuję Ci za te słowa. przeczytałem je jak ciepły oddech po wierszu. masz niezwykłą umiejętność wyłuskiwania z tekstu światła, które ja sam czasem widzę dopiero po czasie. a co do końca tej historii… tak, wiem. „Love Story” zawsze zostawia w człowieku ten rodzaj niedokończonej tęsknoty może dlatego tak mocno z nami zostaje. pięknie dziękuję :) pozdrawiam :) @KOBIETA Dominiko. bardzo dziękuję za Twoje ciepło :) swoim ciepłem !
  18. @violetta nie zazdrość :) bierz miłość w swoje dłonie i serce :) boś tego warta :)
  19. @Marek.zak1 dziękuję Marku :)
  20. @KOBIETA ale wszystko poplątałem. przepraszam. to ja mam iść do Ciebie !!!!! Dominiko. tylko jakby pościel mogła być w gwiazdeczki, dobrze ? będę spał na golasa !!!!!
  21. @Christine to tym bardziej mi milo. bardzo dziękuję :)
  22. @Christine dzień dobry Christine :) dziękuję za przemiłe słowa :) jesteś wspaniała :) bukiet polnych kwiatów Ci niosę :) dzięki wielkie :)
  23. @KOBIETA coś Ty !!!!! kompulsywne ??????? eeeeee ! a co proponujesz ? CBT ? poznawczo-behawioralną ? to musisz się do mnie zapisać. mam wolne 2035. w lipcu. tak pod koniec. o 18 tej.
  24. @huzarc tak jest. oddałeś komentarzem całą prawdę wiersza. dziękuję :)
  25. Kocham ją tak, że kiedy wypowiadam jej imię, powietrze jaśnieje - jakby ktoś podkręcił słońce dla nas dwojga. Miłość rośnie we mnie jak rzeka po roztopach: pełna, przenikliwa, przelewa się śmiechem i wdzięcznością, że w tym pomylonym świecie udało mi się ją spotkać. Gdy wypowiada moje imię, wszechświat staje na bacznosć, milknie wirowanie, zostaje tylko puls światła. A kiedy się uśmiecha - smutki odchodzą bez pożegnania, jakby niebo było za małe na ich istnienie. Patrzcie - chciałbym krzyczeć - oto piękno życia, gdy ktoś jest twoim porankiem, twoim zachodem, i tą jedną ciszą, która mówi: „Nie bój się, jestem”. A kiedy na dywanie zasypia obok mnie, wiem już wszystko: że całe szczęście świata mieści się w jej oddechu i w dłoni spoczywającej na moim sercu jak błogosławieństwo. I chcę żyć - tylko po to, by kochać ją dalej. Mocniej. Aż gwiazdy zgasną, bo jej światło będzie pełniejsze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...