Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

aff

Użytkownicy
  • Postów

    3 504
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez aff

  1. Ciekawy wiersz.. To szczególnie mnie zatrzymało, ludzie różnie kiedyś hodowali, gdy mięso było na kartki, i świnie ponoć w piwnicy, gdzieś czytałam. Także ten zamknięty pokój, przypomina to modne niedawno Escape roomy, gdzie trzeba samemu znaleźć sposób wyjścia.. Pzdr.
  2. aff

    Na krzywej nóżce

    Dziękuję pozdrawiam @Łukasz Wiesław Jasiński :-)
  3. aff

    Na krzywej nóżce

    jak wytuszowane gałązki choin ze śniegu w górach prężą się śmiałe jeszcze dziś stopą nikt dróg nie zmierzył tylko gałązki przebiją dale dobre jest ciepło rozchodzi się ciepło puszcza się ciepło wędruje górą wraz z pierwszym mrozem straż miejska może sprawdzić papiery (pierwsza zapukać)
  4. O, ładnie zarymowane :) Zawsze o 8.10. Rytm dnia. Dziękuję pozdrawiam 🌼 Dziękuję @huzarc @andrew@Czarek Płatak :) @akowalczyk @iwonaroma :)
  5. Tysiąc lat jak z platka :) Wszyscy wiemy, że zawsze chodziło o (politykę), nie o to, by stać się dobrym (lepszym). Pzdr 🌼
  6. jeden mam rok po okamgnieniu widziałam nagość ludzi zbyt wielu mama tak kładła mnie na podusi umyła dała zjeść ogrzać w duszy kim była Stasia i czy straciła sens życia z ludźmi - li - wszyscy odchodzą zapominają co sprzed godziny godzinki tylko zostają ze mną
  7. No prawie że mili ;-) Pzdr :-)
  8. Listy to było coś. Pzdr.
  9. aff

    Biała niespodzianka

    Tak też mogłoby być :) Różne są góry, są i strzeliste. Mi się zwykle widzą bardziej dalekie czy trudno dostępne. Wierzchołki akurat to nie zawsze szczyty gór. Jak wytuszowane gałązki choin, ze śniegu w górach prężą się śmiałe. Jeszcze dziś stopą nikt dróg nie zmierzył. Tylko gałązki przebiły dale. Może bliższe by było coś takiego, trudno mi to uchwycić : same wierzchołki z posypanych śniegiem gór liczą się drzewa Pozdrawiam 🌼 U nas biało. Pozdrawiam :)
  10. aff

    Ręce

    Tak właśnie. Nie kończący się. Lub nic nowego, można i tak i tak powiedzieć. Pzdr 🌼
  11. Błoto dla wielu zwierząt w gorącym klimacie jest bardzo cenne. A słoń aż wychodzi z wierszyka. Ochlapać wręcz może,umykaj :) Pzdr🌼
  12. Kiedy miałam kilka lat, ogłoszono stan wojenny. Wysłuchaliśmy komunikatu przez radio, które zwykle było puszczane nad ranem. Choć jeszcze było ciemno, mogliśmy wykorzystać nagle dany nam czas na koziołki i inne radosne wygłupy. Cieszyłam się, że zostanę w domu, ale nagłą sielankę przerwała mama, wyjaśniając, że to znaczy, iż mogą nadjechać czołgi. Odtąd, od tego dnia i tej godziny, czołgi mogły wynurzyć się w każdej chwili, zwłaszcza że nie tak daleko znajdowała się jednostka wojskowa. Mijaliśmy się czasem w drodze do lasu, gdy wyjeżdżały na poligony, zza mijanych murów, wracając. W święta je odwiedzaliśmy, nieruchome, ustawione jeden obok drugiego, niosąc im w sercach kolorowe chryzantemy. Tym razem tylko opuściły swoje pudełka i jak nakręcane zabawki wyjechały w strajkujących, przeciw bliżej nieznanemu wrogowi, który czai się tuż, tuż. Gdy zniknęła koleżanka z klasy, uciekała przed czołgami. To właśnie one z bliżej niezrozumiałych mi powodów nakazały opuścić dom małej dziewczynce o dwóch warkoczykach zawiązanych na kokardki, zupełnie takiej samej jak ja. Dopiero co bawiłyśmy się u mnie w domu i na umówiony sygnał udawałyśmy przerażenie, zaglądając przez przedpokój w puste oczodoły straszliwej maski Króla Olch. Eksponat już rangi historycznej, zaprojektowany przez pana Zitzmana. Skądinąd ręce, które ją wykonały, były przedłużeniem nierealności wszelkich alternatywnych zakończeń, jakie niesie z sobą teatr. Na domiar złego, zamieszkałam przy drodze oznaczonej w planach jako droga ewakuacyjna dla czołgów. Naprzeciw możliwemu niebezpieczeństwu posadzono szpaler drzew. Okna wybudowano wyłącznie w ścianach sąsiadującymi z tymi, których usytuowanie mogłoby zdradzić, iż ktoś chciałby usłyszeć lub potajemnie zobaczyć wyjeżdżający na misję czołg. Schowaliśmy się tam, drzewa wybujały do góry, szansa na niezauważenie nas, wysoce wzrosła. Życie jednego człowieka, cóż znaczy w żarcie historii.
  13. aff

    Biała niespodzianka

    Bardzo dziękuję. Nie zawsze jest taka przejrzystość powietrza. Pzdr 🌼 . Dziękuję również MirosławC Ajar41, Czarek pozdrawiam 🌼
  14. aff

    Biała niespodzianka

    Och, tak:) Dziękuję, miłego dnia 🌼
  15. Dziękuję @viola arvensis @huzarc @Sylvia @Marek.zak1 Pozdrawiam 🌼
  16. le croissant - że tego ;) Pzdr 🌼
  17. Ja z tych co mają zawsze parasol. Z torebki już dawno przerzuciłam się na plecaczek :) Zmoknę i owszem, ale nie doszczętnie. Pzdr 🌼
  18. aff

    Biała niespodzianka

    wyłoniły się z posypanych śniegiem gór same wierzchołki
  19. Może lepszy niejeden kawałek niż jeden nieustanny kawał. Pozdrawiam 🌼
  20. Ciekawy. U mnie za A,B,,C dzisiaj kupili cztery czyste na jeden raz do wątłej jednorazowej. Pzdr 🌼
  21. Najgorzej to jednak pisać pod głosy dla glosow i dusić się w nieustannym lukrze. To już lepiej chyba po nic ;) pzdr 🌼
  22. Tego akurat wiersza nie rozumiem, ale wyobrażam sobie parę ludzików w jakiejś kreskówce lub grze, która jest ich życiem. Towarzyszenie sobie to być może to jedno dobre, co jedynie możemy lub nie. 🌼
  23. Oto dyrygent w białych rękawiczkach. Przeciąga basy wraz z grzbietem, co na nim frak. Biała muszka. Do miękkich eskarpin pauzy stosuje lub używa smyczka. Tak ulizany, a oko zmrużone. Blisko dla dłoni lśnią w cętki lampasy — czyżby odświeżył poszetką z brustaszy futro dachowca, acz trójkolorowe. Skacze na podium: Czy lepiej w obcasach? Albo do kłusa, bom żwawy jak rumak! W cholewkach buty zdo-biły-by w parach. Zatem go słucham, bo wszystko zrozumiał. Tu się podpiszę: Jan nie kot Młynarczyk. Najmłodszy, ale nie myślę iść walczyć.
  24. Czary Mary bęc Nie ma mnie tu więc :) Ale to nie czary... Miłego dnia huzarze 🌼 I Iwonko pa
×
×
  • Dodaj nową pozycję...