-
Postów
3 333 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Treść opublikowana przez aff
-
Cieszę się niezmiernie, że Ci się podoba :) No cóż, są takie miejsca, że niewiele potrzeba, tylko o nich wspomnieć. Ten wierszyk umieściłam w zbiorku pt Mokradło jak mokradło. Ale pytałam już, nie chcesz wysyłki. U mnie głównie jednak rymowane. Pozdrawiam serdecznie 🌼 Reniu :)
-
Maruna w rzepak się wybujała. Ze starorzeczy woda tu stała. Skrzypowy wianek zaległ przed groblą — drobnej krzewinki przy dębach ogród. Wyka w nić słońca, border na smyczy przez ażur ziemi lekko i z niczym skorupki ptasząt na wąskiej ścieżce. Nikt nie uczesze się i z gwiazdnicy. A groblą bobry, dziki i motyl. *** Co to za pomysł, by wycinać serce, wywozić do kraju, skąd najpierw zabiło? Skąd to przeczucie, że wciąż udowadniać trzeba tę polskość, nikt nie wziął jej siłą?
-
Cztery Kąty i piec piąty czy cuś? Pzdr 🌼 Cztery Kąty i piec piąty czy cuś? Pzdr 🌼
-
sprzątnięte liście - gapa przystępuje do podanych zbiorów :-) Dziękuję pięknie ! @_Maryanne_ @Nata_Kruk @Sylvia @iwonaroma @MIROSŁAW C. Miłego dnia :-)
-
A na pewno miało być w gwarze?
-
Pierwszy gawron z orzechem. Drugi gawron z orzechem. Trzeci gawron z orzechem. Na złotej czereśni łupią orzechy. Czwarty gawron z orzechem. Piąty gawron z orzechem. Szósty gawron z orzechem - dwa gawrony zostają. jesienny powrót - stadko gawronów puka w złotą czereśnię
-
Mi się wydaje Natalio, że w haiku chodzi po prostu o pisanie. Pzdr 🌼
-
Tak. Gdy się szura, nie jest smutno, wtedy jeszcze byłam przed szuraniem :))
-
No tak, teraz żałujemy tych wszystkich słów, które były niepotrzebne (natychmiast posprzątać). To już wiem, czemu teraz mam najczęściej nieposprzątane ;-)Tylko jak to wytłumaczyć innym, ze to właśnie jest normalniejsze? Pzdr :-)
-
Są różne powroty, tutaj jest tylko o jednej sytuacji. Nie da się uciec od siebie, jeśli się dokądś ciągle wraca. Krótkie życie, więc wracamy. Myślą, czynem lub słowami. Jakaś widać jest potrzeba, choćby rzucić okiem, że się nie da ;-) Pzdr.
-
Ostatecznie napisałam tak: Paź „ździernik” zimno najbardziej w dłonie czuję swój kościec w pomarańczowym, dynie grzeją się chwilę dziękuję, pozdrawiam :-)
-
To najważniejsze. Miałam na myśli - ilustracje. Ale rozumiem, prawa autorskie. Pozdrawiam :-)
-
Bardzo ekspresyjny opis dziecięcych ilustracji, świetna recenzja, ale gdzie one?
-
Fajny wiersz Być może w przyszłości nie będzie się już pisać: poligrafii i poza tym, bo kolejne zmiany zasad przed nami, ale na dziś wspomnę. Pozdrawiam 🌼 echo
-
Dziękuję pięknie. To orzech tak mi wchodzi wprost do kuchni. Raz mi wpadł nawet nietoperz. Uratowany :) Pozdrawiam :) Dziękuję @MIROSŁAW C. @_Maryanne_
-
Trzeba próbować, ale nie tylko. Świetny wiersz :-)
-
Gdybym miała kiedykolwiek babcię, też pewnie siadywałabym jako dziecko jej na podołku. Dziadek, babcia, Jezus i kot - wszystko żywe. Pzdr 🌼
-
Czasem myślę, że najbardziej winni są poeci, którzy muszą nieskończoną ilość razy pochylić nad losem każdego nieszczęścia i zbrodni. Palce też piszą. Zupełnie przecież nie głowa i zwłaszcza chore serce ;) Pzdr 🌼
-
Bardzo podoba mi się takie odczytanie wiersza z nieco większą perspektywą. Miód na serce. Dziękuję 🌼
-
Dziękuję 🌼 To sweter do śniadań. A w tym pokoju mieszka pewna staruszka i jej duchem obecny wciąż jak zauważyłam mąż. Pzdr :)
-
Obrazowo :) Jeśli po wodzie nie pływa. Widać kaczką się nie nazywa. Pzdr 🌼
-
Czy duchowy eter to nie jest pleonazm? :) Być może też perpetum mobile. Pzdr🌼
-
*** najpierw huk, potem roztrzaskujące się szkło w ułamku sekund *** Zza milczenia z roztargnienia czasem zaplątane myśli Czeka miotła bochen chleba kawa Inka też się wyśni Mogłyby się wierszydełka czasem zdążyć choć uczesać Moc energii złożą słowa w ciepłej parze serca wyścig Serduszko ogrzej lecz delikatnie W mięciutkim swetrze ściegi pod palce Dobra obecność niech ci się ziści Złotem wyszyte liście i promień
-
O urodziwy już trupie, Bo w jednej myśmy grupie ;) Turpizm to bardzo ciekawy kierunek w sztuce, śmieć a właściwie strach przed śmiercią połączyło i ciągle łączy miliony ludzi. Pzdr 🌼